|
Wiele razy powtarzałem, że w grach - przynajmniej dla mnie - najważniejsza
jest swoboda działania. Jeśli mam ochotę wsiąść do jakiegoś samochodu - robię
to. Ten koleś mi się nie podoba - już po nim. Taką wolność - przynajmniej w
jakimś stopniu - daje mi recenzowany przeze mnie tytuł.
Let's rock
Gry z serii GTA od lat były uważane przez graczy za jedne z najlepszych.
Szczególnie ciepło została przyjęta trzecia część - całkowicie przeniesiona w
trzeci wymiar dawała graczu dużą swobodę działania. Jednak, gdy już każdy
GTA-fan przeszedł grę kilka razy, zaczął odczuwać lekki niedosyt. Jakby nie
patrzeć, trójeczce czegoś brakowało. I wtedy z pomocą przyszli po raz kolejny
panowie z Rockstar, zapowiadając dodatek do GTA3 o podtytule Vice City. Pierwsi
mogli w nią zagrać oczywiście konsolowcy, których wypowiedzi były w większości
bardzo pozytywne. I po pewnym czasie w końcu zrobiono wersję, którą można było
odpalić na tej kupie blachy, którą widzisz koło siebie.
Nazywam się Tommy. Tommy Vercetti
Główny bohater jest typowym zakapiorem, który zajmował się w młodości
dilerowanien prochów. Pewnego dnia został złapany i trafił na piętnaście lat do
więzienia, gdzie żyło mu się nie najlepiej. Kiedy zakończył odsiadkę, jego szef
nie zapomniał o nim i jako podziękowanie za to, że go nie sypnął, daje mu
kolejne zadanie. Tommy zostaje oddelegowany do Vice City by zrobić tam interes,
ale po raz kolejny ma pecha. Policja zrobiła obławę, a towar, którym Tommy miał
handlować, zniknął gdzieś w niewyjaśnionych okolicznościach. Sonny - bo tak ma
na imię szef Tomka - żąda zwrotu kasy. A nasz główny bohater w obcym mieście
zostaje bez grosza przy duszy. Jednak tak łatwo się nie poddaje i powoli
rozkręca swój własny interes w słonecznym Vice City.
Gangsterskie życie
Na samym początku, tak jak w każdej części GTA, zaczynamy od prostych misji u
pionków w przestępczej hierarchii. Jednak z biegiem czasu pniemy się po
szczeblach gangsterskiej drabiny, aż w końcu to my zostajemy bosami. Niestety,
zanim to nastąpi, przed tobą graczu długa droga. Będziesz musiał mordować, kraść
oraz robić największą rozpierdziuchę, jaką widziało kiedykolwiek Vice City. Ale
chyba zdajesz sobie sprawę, że wcale to takie proste nie jest, jakby się na
samym początku mogło wydawać, ale nie bój żaby, znajdziesz w mieście kilku
podobnych do ciebie, którzy na pewno w trudnych chwilach ci pomogą.

Przestępcze miasto
Akcja gry toczy się w 1986 roku w przepięknym - wiecznie słonecznym - Vice City.
Owe miasto żyje swoim autentycznym życiem i przejeżdżając przez nie zauważysz
zapewne kilka rzeczy, które przykują twoją uwagę. Piękne kobiety jeżdżą na
rolkach po deptaku zaraz koło plaży. Po morzu pływają łódki, które pięknie
wyglądają przy zachodzącym słońcu. O, tam po lewej prostytutka czeka na klienta,
a jej koleżanka odpoczywa na schodach. Parę metrów dalej wydarzył się wypadek i
z kolesia w garniturze wiele nie pozostało - już słychać ryk karetki. Strzały,
słyszę strzały - to pewnie konkurujące gangi walczą o wpływy w mieście. I na
dodatek zaczął padać deszcz, więc jak widzicie wiecznie słoneczne Vice City
wcale tak słoneczne nie jest. A oprócz pięknych plaż i pięknych pań w bikini,
można również spotkać gangsterów, pijaków czy zwykłych złodziejaszków.
Znajdziesz również obdarte slumsowe dzielnice oraz willowe osiedla. Nad twoją
głową zauważysz kilka drapaczy chmur oraz place budowy. Parę przecznic dalej
znajduje się pole golfowe. Jeśli uważnie poszukasz znajdziesz również lotnisko,
port oraz wiele, wiele innych ciekawych lokacji. Spokojnie mogę powiedzieć, że
Vice City zapiera dech w piersi. Jest to najładniejsze miasto, jakie
kiedykolwiek w grach widziałem, a na dodatek rozmach, z jakim zostało zrobione,
wręcz ogłupia. Dla mnie jest to pełna rewelacja.
Legalne interesy
Od dawna było zapowiadane, że do niektórych budynków będzie można wchodzić.
Niestety, jest ich trochę za mało przy tak wielkim mieście. Oczywiście, można
wejść do nocnego klubu, czy do centrum handlowego. Jeśli poszukasz znajdziesz
jeszcze parę budynków, po których będziesz mógł pobiegać, ale jak dla mnie jest
ich stanowczo za mało. Za to dużym plusem jest możliwość kupienia, co
poniektórych z nich. I tak na przykład będziesz mógł wejść w posiadanie
dyskoteki, drukarni, lodziarni, przystani, wytwórni filmów, klubu nocnego i paru
innych nieruchomości. Co ciekawe, niektóre z nich mogą przynosić zyski. Dobrym
przykładem jest wytwórnia filmów, w której pewien reżyser, podobny do twórcy "Tytanica",
kręci filmy porno. Ty musisz tylko zapewnić mu spokój, parę aktorek oraz
reklamę, a kiedy spełnisz te wszystkie warunki, wytwórnia zaczynie przynosić
zyski. Można również kupić mieszkania na terenie całego miasta, które są
swoistymi save punktami. Czasami posiadają nawet garaż, w który możesz trzymać
samochód bez obawy, że ktoś go ukradnie.

Samochody
Środków transportu, jakimi możemy przemierzać w szesz i wzdłuż Vice City, jest
multum. Łódki, samochody, helikoptery, samoloty... oraz motory. Tak, nareszcie
można jeździć w trójwymiarowym GTA motorami, które na ulicach sprawdzają się
wręcz fenomenalnie i, nie będę ukrywał, że zostały one moimi ulubionym środkami
transportu. Szkoda tylko, że jest ich jedynie cztery rodzaje: crossy, ścigacze,
harleye i skuterki. Najlepszym z nich jest oczywiście ścigacz, który umiejętnie
prowadzony, może być nie do złapania przez policję. Szybki i zwrotny - tylko
niestety łatwo jest z niego spaść i dość dotkliwie się potłuc. Możemy również
latać helikopterami, których jest też parę rodzajów. Oglądanie Vice City z góry
daje naprawdę wiele radochy, szczególnie w nocy, gdy na dole widać neony,
jeżdżące samochody czy latarnie. Fajnym dodatkiem jest samolot, którym można
naprawdę szybko się przemieszczać przez miasto. Jednak jeśli ktoś ma lęk
wysokości, może również podróżować drogą morską - zwykłymi łódkami, pontonami,
jachtami i wyścigowymi łodziami. A jeśli ktoś ma chorobę morską, lęk wysokości
oraz boi się pojazdów dwukołowych, pozostają mu samochody, które oczywiście są
najważniejszym środkiem transportu w całej grze. Jako że mamy rok 86' ubiegłego
wieku, więc nie znajdziesz tam samochodów typowych dla naszych czasów. Ale
mówiąc szczerze, większość z nich jest naprawdę fenomenalna i potrafi osiągnąć
dość spore prędkości. Samochodów jest wiele rodzajów - począwszy od zwykłych
wolnych wózków, aż po superszybkie bryki czy ciężarówki (mniejsze, większe),
jeepy oraz kabriolety. Samochodów jest wręcz mnóstwo i nikt nie powinien się
czuć zawiedziony grając w GTA: Vice City. |
Muzyka
Od zawsze jednym z najlepszych elementów GTA była muzyka, jaką można usłyszeć w
radiach samochodowych. I Vice City pod tym względem nie jest wyjątkiem, ba,
można powiedzieć, że muzyka w tej właśnie części jest najlepsza. Każdy meloman
powinien znaleźć coś dla siebie: rock, rap, ballady, muzyka klasyczna, czy też
rozmowy. Nie ma to jak jechać wzdłuż plaży o zachodzie słońca, słuchając
romantycznej ballady... i spoglądając na prostytutkę siedzącą na bocznym
siedzeniu :)

Grafika
Jak już wyżej wspomniałem, całe miasto wygląda wręcz rewelacyjnie. Wszystkie
neony, budynki czy samochody wykonane są bardzo ładnie. To samo mogę napisać o
postaciach, po których bez problemy można rozpoznać, kim są. Wystarczy
przejechać się po wybranej ulicy Vice City, by odkryć jak pięknie wszystko
wygląda i z jakim rozmachem zostało wykonane. Jedziesz samochodem i co jakiś
czas jesteś oślepiany przez światła innych samochodów (jeśli jedziesz w nocy),
lub przez słońce (jeśli jedziesz w dzień). Przemierzając niektóre dzielnice, na
pewno nie raz się zatrzymasz, by dokładniej się czemuś przyjrzeć (nawet jeśli
będzie to turystka w skąpym bikini). A jadąc samochodem spowodujesz nie jeden
wypadek, kiedy się na coś zapatrzysz. Jednak tego nie da się opisać słowami i
trzeba to samemu zobaczyć.
Policja
Czym byłaby gra z serii GTA bez wiernych stróżów prawa, których co jakiś czas
można spotkać na ulicach miasta? Jeśli coś przeskrobiesz możesz być pewny, że
zaczną cię ścigać. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy nad twoją głową zaczną
się świecić trzy lub więcej gwiazdki. Wtedy do akcji wkraczają helikoptery,
ekipa SWAT, FBI czy w ostateczności wojsko. A kiedy wpadną ci ostatni, zaczyna
się wielka zabawa, w której główną rolę odgrywają czołgi. Ucieczki przed policją
są bardzo ekscytujące i wszystko wtedy dzieje się w zawrotnym tempie. Szkoda, że
czasami gliniarzom szwankuje IQ i zachowują się jak totalni debile. Raz
wjechałem na radiowóz czołowy, a policja nawet nie zareagowała, tylko pojechała
dalej. Podczas pościgu na nogach zgubiłem wszystkie naziemne jednostki i tylko
co jakiś czas pojawiał się helikopter (a miałem już cztery gwiazdki).
Broń
Tym, co najbardziej lubią tygryski w Vice City, są oczywiście różne narzędzia
zbrodni, których znajdziemy mnóstwo. Począwszy od zwykłych mieczy, młotków, pił
mechanicznych, aż po różnego rodzaju pistolety maszynowe. Nie wspominając już
nawet o wyrzutniach rakiet, snajperkach, granatach czy koktajlach mołotowa.
Oczywiście tu opisałem bronie w dużym skrócie i na przykład rodzajów pistoletów
maszynowych jest multum. Fajna zabawa jest z granatami, które wybuchają dopiero
wtedy, gdy je odpalimy - możesz je rzucić na ziemię i spokojnie poczekać, aż cel
podjedzie wystarczająco blisko.
Dodatki
Oczywiście różnego rodzaju dodatków w GTA: Vice City zabraknąć nie mogło.
Nareszcie można przebić oponę w samochodzie, czy zabić kierowcę, gdy ten nadal
siedzi w samochodzie. Strzelasz w szybę i czekasz, aż któraś kula trafi w cel.
Jadąc motorem można strzelać z pistoletu, co bardzo fajnie wygląda, jednak aby
trafić w cokolwiek trzeba mieć duży zapas amunicji. Można też okradać
sklepikarzy - po prostu wchodzisz do sklepu i celujesz z guna w sprzedawcę. W
taki oto sposób rośnie ci stan konta. Różnych dodatków w grze jest o wiele
więcej, ale radość z ich odkrywania pozostawiam wam. Obiecuję, że się nie
zawiedziecie ;).
Grywalnoś
Grywalność jest największą zaletą nowego GTA. Drogi graczu, jeśli zakupisz ten
tytuł, możesz być pewien, że przez długi okres czasu nie będziesz mógł odejść od
monitora. Będziesz chciał przechodzić przez kolejne misje i odkrywać nowe
sekrety. A gdy to ci się znudzi, będziesz chciał się odprężyć w barze patrząc,
jak dziewczyny tańczą przy rurkach, albo pojedziesz na plażę, gdzie pooglądasz
sobie zachód słońca. Całkowita dowolność działania, jaką oddaje ci ten program,
tylko przyczynia się do wzrostu grywalności. Ludzie, ta gra to swoisty wirtualny
wampir, który nie wypuści was ze swojego uścisku, jeśli nie wyssie wszystkich
soków.
Podsumowanie
Ciężko mi jest podsumować tak dobrą grę, jaką bez wątpienia jest GTA: Vice City.
Z jednej strony grywalność sięga szczytów, gra oferuje ci dużą swobodę działania
i jest prawie dokładnie dopracowana. A jednak zostawia jakiś niedosyt -
chciałoby się mieć trochę więcej budynków do kupienia oraz żeby gliniarze byli
mądrzejsi. Dlatego ocena jest taka, jaką widzicie. Jedni powiedzą, że zbyt
wysoka, a inni, że zbyt niska. Ale według mnie 10 powinny dostawać tylko gry
rewolucyjne - prawdziwe kilery - takie, które będą ci się śnić po nocach.
|
|
|
Pojazdy
Dowolność
działania
Grafika i
grywalnośćad grafiką
|
Za mało budynków
do kupienia |
Producent:
Rockstar Games
Wydawca: Rockstar Games
Rok produkcji: 2003
Gatunek: TPP/GTA
|
|