« poprzednia | spis treści | następna »  
S.W.A.T. 4
TabO

S.W.A.T czyli Specjal Weapons and Tactics - Specjalna Broń i Taktyka. Amerykańskie oddziały specjalne reagujące w chwili gdy zwykli policjanci nie dają sobie rady. Elitarnie wyszkolone grupy, do których przyjmuje się tylko najlepszych policjantów (szkolenie jest tak cholernie ciężkie, że przechodzą tylko nieliczni), przyjmują na siebie tylko te poważniejsze akcje, kiedy terroryści są uzbrojeni po zęby zabarykadowani w budynkach nie chcą się poddać lub w operacjach, w którym uczestniczą zakładnicy tzw. operacje "High Risk".



Seria S.W.A.T wydawana jest od 2000 roku, przez Sierrę. Pragnąłbym Wam przybliżyć, kolejna edycję słynnej już serii S.W.A.T, na którą czekaliśmy kupę czasu, dzięki nieustannie przesuwanej premierze. Oczywiście pod pretekstem ciągłego "doszlifowania" czegoś. Ale w końcu, na szczęście wyszła. S.W.A.T 4 - sygnowana znakiem czwórki (4), jakże popularnej gry w ostatnich czasach. Populacja gier związanych z tematyką oddziałów specjalnych, w ostatnim czasie, gwałtownie rośnie. Pewnie, bardziej bądź mniej, zawdzięczamy to nagłośnieniu spraw związanych z anty terroryzmem w ostatnich latach. Ale nie zagłębiajmy się dlaczego tak jest. Jako, że miałem przyjemność grać w wszystkie części S.W.A.T'a za wyjątkiem pierwszej części, o której nic nie słyszałem i na dodatek jestem miłośnikiem gier tej tematyki - szczególnie spod stajni Red Storm Entertainment, która wypuściła na rynek wszystkie części Rainbow Six, do oceny S.W.A.T'a podejdę troszkę z innej perspektywy - tej bardziej obiektywnej.

Każda z części S.W.A.T'a, w którą grałem, zachwycała mnie czymś innym, czy i co tym razem sprawi, że opadnie mi szczeka?

Od razu po włączeniu S.W.A.T'a 4, ujrzymy intro, które moim zdanie jest do bani. Kilka wyciętych scen akcji z gry wraz z dynamiczną muzyką nie sprawia, że wstaje z fotela. Już na samym początku przeszły mi przez głowę myśli, że autorzy poszli na łatwiznę i w intrze i pewnie z grą będzie tak samo? Albo, że do moich rąk znowu wpadł dobrze zapowiadający się produkt, ale jak to często bywa - przereklamowany?

Na szczęście potem było już tylko lepiej. Ładnie wykonane menu i obowiązkowy trening, przed przystąpieniem do prawdziwych akcji w terenie. Trening bardzo mnie zdziwił - o dziwo jest tak zrobiony, że nie jest monotonny, a tym bardziej nudny, jak to w większości gier bywa. Zalicz to, to i to, strzel tu i tam i już jesteś ok. Nie, nie i jeszcze raz nie. W Swacie wygląda to zupełnie inaczej...i dobrze.

Kiedy już przejdziemy trening, możemy zacząć grać w kampanie. I tutaj niestety zła wiadomość: jest tylko 13 misji. Ale za to bardzo dobrze przygotowanych i wykonanych. Żadne misje nie łączą się ze sobą możliwościami ataku, a tym bardziej fabuła. Co podnosi realizm programu.

Poza trybem kariery, dostępny jest także tryb multiplayer i tryb pojedynczych misji. Szczególnie zachęcam do sprawdzenia się w trybie multiplayer. Niesamowita frajda! Dodatkowo wraz z grą otrzymujemy potężne narzędzie jakim niewątpliwie jest mocno rozbudowany edytor, z dużym potencjałem.

Zadanie realizowane przez nasz oddział nie należą do najprostszych. No może na początku, pierwsze dwie misje, są dość banalne. Potem jest znacznie ciężej. Możemy zapomnieć już nawalaniu całego magazynka we wszystko co tylko się poruszy. Nie tędy droga. Przynajmniej nie w tej grze. Musimy wykazać się przede wszystkim umiejętnością kooperacji z naszymi podwładnymi. Wbrew pozorom sterowanie naszymi ludźmi nie jest wcale takie trudne, jest wręcz banalne, dzięki zastosowaniu menu komend po naciśnięciu prawego przycisku myszy (PPM). Niektórych musze bardzo zmartwić: koniec też strzelania na oślep nawet w naszch... przeciwników, no chyba, że wymaga tego sytuacja, teraz należy ich "skłonić" do poddania się, klęknięcia i podniesienia do góry rąk, co umożliwi skutecznie skucie ich, dość "awangardowymi" kajdankami, ale o wyposażeniu niżej. Umiejętności, które zdobyliśmy (bądź nie) w trakcie pokonywania kolejnych etapów treningu zdecydowanie uproszczą wykonywanie kolejnych misji. Ale tak naprawdę podczas prawdziwej misji, doznamy emocji, które mogą nas ponieść i zdekoncentrować, albo odwrotnie: takich, które pomogą nam wyostrzyć naszą czujność i zmysły. To tylko od nas samych zależy. Pamiętaj, że oddział jest w Twoich rękach i to na Tobie spoczywa cały ciężar oddziału. Na koniec każdej z misji, program automatycznie wystawi Ci ocenę wykonywania przez. Ocena podawana jest w procentach. Na domyślnych ustawieniach (poziom trudności: normal) musisz zdobyć przynajmniej 50% aby ukończyć misje z powodzeniem. Procenty odejmuje się za stratę jednego ze swoich podwładnych, czy np.: nie autoryzowane bądź śmiertelne użycie siły wobec terrorystów, a dodaje za każde skłonienie przestępcy do "założenia" kajdanek, uratowanie zakładnika czy zarekwirowanie broni.

Inteligencja naszych przeciwników (na potrzeby S.W.A.T 4 powstał specjalny system do "zarządzania" ruchami przeciwników w grze) stoi na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście poziom ten możemy zmienić, poprzez wybór odpowiedniego poziomu rozgrywki. Ale na domyślnych ustawieniach jest on w dalszym ciągu dość wysoki.

Już nie zdarzy nam się sytuacja, w której wszyscy przeciwnicy znajdujący się w pomieszczeniu robią dokładnie to samo, jak prymitywne maszyny. Przestępcy są skłonni nawet udawać, że się poddają, a w odpowiednim momencie oddać strzał z schowanej broni. A jeden celny strzał może kosztować życie człowieka. Najczęściej Nas samych, co kończy się automatycznym zawaleniem misji. Niestety inteligencja naszych gliniarzy znacznie odbiega od norm przyjętych nawet w polskiej drogówce, a przecież to elitarny oddział specjalny. Momentami zachowują się jak śmieszne boty rodem z counter-strik'a. Nie potrafią Cię w żaden sposób ominąć, nie wspominając już o strasznie niecelnym rzucie granetem, który oślepia nas na kilka sekund i nie jesteśmy w stanie kompletnie nic zrobić. Całe szczęście takie przypadki są nieliczne. Co wcale nie znaczy, że aspekt SI naszych podwładnych stoi na dobrym poziomie. To wymagałoby jeszcze podszlifowania.

Wyposażenie naszych podopiecznych jest dość bogate i różnorodne. Znajdziemy przeróżne granaty: zaczynając od zwykłych wybuchowych, po kulkowe i na błyskowych kończąc. Wybór karabinów jest dość spory, można nawet wziąć markera do paintballa. W broniach osobistych już jest mniejszy wybór, ale oprócz zwykłych pistoletów na kulki spotkać możemy pistolet, który poraża przeciwnika. Taki miły dodatek. Pozatym broniami, możemy także użyć ładunków wybuchowych C2, przyrządu do podważania drzwi, urządzenia do zaglądania pod drzwi czy za rogów korytarza czy chociażby gazu pieprzowego do...skłaniania podejrzanych do "ustępstw".

Gra - jak każda (no dobra, jak prawie każda. Z tego miejsca chciałbym pozdrowić autorów "Wnerwionego działkowicza", czy "Maluch Racer'a"), składa się z fabuły i jej wykonania.

Oprawa zarówno dźwiękowa jak i wizualna całego przedsięwzięcia jest wyśmienita. To jedne z największych zalet całej gry. Dźwięk jest realistycznie odwzorowany, słuchać dokładnie odgłos konkretniej broni, nie da się ich pomylić. Kroki, które słyszymy w trakcie gdy nasz oddział skrada się pod drzwi nadają specyficzny klimat całej rozgrywce. I muzyka, która towarzyszy nam niemalże od początku do końca gry, stoi na wysokim poziomie. Niekiedy jest ona wolna i ponura, a kiedy zaczyna się akcja przeistacza się w szybką, dynamiczną i daje nam niezłego "kopa". Grafika, jak pewnie większość z Was zauważyła, bądź zauważy w późniejszym etapie, jest oparta na słynny już silniku graficznym Unreala. Silnik ten stroi na bardzo wysokim poziomie, jedyne do czego można się przyczepić to może fizyka gry, nie można niszczyć kwiatków, krzeseł i innych drobnych szczegółów. Ale do tego można się przyzwyczaić i z czasem przymknąć na to oko.



Reasumując, gra wciąga. I to bardzo. Kiedy poczujemy charakterystyczny klimat gry, nie sposób Nas od niej oderwać. Gra mimo swojego zaawansowania technicznego nie ma bardzo wygórowanych wymagań. Grałem też w wersję spolszczoną gry i przetłumaczona jest dość trafnie także dla wielbiciele polskich wersji językowych nie powinni być zawiedzieni. Mimo wszystko myślę, że w wersji angielskiej S.W.A.T po prostu "lepiej brzmi". Gra jest nie wątpliwie warta swojej ceny. Ale to pozostawię już Waszej ocenie...


SI naszych     podwładnych
specyficzny i     wciągający klimat
wyposażenie     naszego oddziału
grafika i muzyka na     wysokim poziomie
system i SI     kierowania wrogami
różnorodne misje
niezła polonizacja
tylko 13 misji
Producent: Irrational Games
Wydawca: Vivendi Universal Publishing
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: taktyczna/akcja
Premiera: 2005
Procesor: 1 GHz
Pamięć RAM: 256 MB
Karta graficzna: 64 MB
System: Windows 98/ME/2000/XP

« poprzednia | spis treści | następna »