Inne

 

Atak na posterunek

 

Dusqmad: Remake świetnego filmu jednego z moich ulubionych reżyserów. Szkoda, że tym razem za kamerą siedzi całkiem inna osoba. Jednak opinie krążą nienajgorsze. Wszystko wskazuje na to, że wybiorę się do kina. 

Seth: by nie skłamać, jeden z najsłabszych filmów, jakie ostatnio oglądałem. Producentom udało się załatwić całkiem niezłą obsadę, pomysł, choć prosty, również dawał spore pole do popisu. I co? I nic. Film jest drętwy i nudny. Nawet nie próbuje rozwijać najbardziej interesujących w filmie zagadnień, takich jak współpraca przestępców z policjantami by pokonać wspólnego wroga. Naprawdę nie polecam.

Ciekavy: Czytałem zapowiedź i uznałem, że nie warto :)

Tulkass: Mam chęc to obejrzeć, ale już wiem, że nie będzie to nic wielkiego. Kolejna pozycja, do obejrzenia, kiedyś...

Dishman: Szybko, sprawnie. To dwa określenia, które cisną mi się na klawiaturę. Film przelatuje nam bardzo szybko, dosłownie ma się wrażenie, że spektakl trwa najwyżej godzinę. Trochę to wszystko naciągane, trochę nie realne, ale jeżeli ktoś lubi filmy, w których jedna mrówka odpiera atak stu słoni, to będzie się bawił dobrze.

 

Gwiezdne wrota

 

Wicked Sick: Oglądałem serial, kiedy miałem jakieś 8 lat i bardzo miło go wspominam :). Jednak film był jedynie średni - może trzeba było go obejrzeć kilka wiosen wcześniej... ;)

Dusqmad: Cóż mam powiedzieć, skoro film ten oglądałem dobre pięć lat temu?

Seth: co tu dużo pisać, klasyka gatunku. Serial również był niezły. Z filmu osobiście już wyrosłem i trochę mi się przejadł, ale domyślam się, że na młodszych widzach nadal robi spore wrażenie.

Ciekavy: W tym filmie grał facet, który zrobić nie potrafił tylko z igły widły?

Tulkass: Oglądałem nawet ze 2 odcinki serialu, który niczym mnie nie przyciągnął. Więc filmu tym bardziej nie chciało mi się oglądać

Dishman: Oj, myślę, że to też by mu wyszło :).

 

Gwiezdne Wojny: Zemsta Sithów

 

Wicked Sick: Nie spodziewałem się czegoś nadzwyczajnego i nie rozczarowałem się Nijaki ten film :/

Dusqmad: Najlepsza część "nowych" Gwiezdnych Wojen. Szkoda, że Lucas pokazuje formę dopiero po upłynięciu połowy swojego nowego filmu.

Seth: nie chce mi się wypowiadać. Nie przepadam za gwiezdnymi wojnami, od premiery pierwszego epizodu. Trójka jest co najwyżej przeciętna. Raz jeszcze postawiono na efekty specjalne i nic więcej. Film nie jest ani dobry, ani zły. We mnie nie wzbudził żadnych emocji. Ale na Natalie miło popatrzeć :D

Ciekavy: Wogóle nie rozumiem fenomenu tej sagi, wogóle nie wiem, kto jest czyim ojcem, a Obi-Wan-Kenobi to dla mnie tylko fajny rym :)

Dishman: Ja mam podobnie. Kiedyś widziałem kawałek GW, ale stwierdziłem, że taka nawalanka na lasery to nie dla mnie.

Tulkass: Zemsta Sithów - Najpierw obejrze "Atak klonów", potem Zemstę Sithów Porządek musi być

 

Ojciec Chrzestny

 

Ciekavy: Nie znam żadnego krytyka filmowego, który nie piał by z zachwytu nad tym filmem. Zachęcony tym, postanowiłem zobaczyć tą sagę w naszej TV. Niestety część pierwszą mogę sobie odpuścić....zupełnie o niej zapomniałem.

Tulkass: Czekam z obejrzeniem tego filmu, az przeczytam książkę, a na to póki co sie nie zanosi.

Dishman: Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów gangsterskich. Śmiało można go zaliczyć do listy zatytułowanej "obejrzeć koniecznie".

 

Sin City

 

Wicked Sick: Ahhh... Po prostu miodzio :D Jeden z najbardziej oryginalnych filmów w tym roku wraz z Las Vegas Parano - a co do Alby, to nadaje się ona do miłosnych komedyjek, a nie do takich świetnych produkcji :) No i ta scena wyreżyserowana przez Tarantino (gadanie z trupem)...

Dusqmad: Zaraz, zaraz. Niedługo wychodzę. Do kina rzecz jasna :)

Seth: mój faworyt na przyszły film kultowy!! :D Pomijając perfekcyjne wykonanie technicznej strony filmu – czyli choćby świetne, nowatorskie zdjęcia – nie wolno zapomnieć o równie dobrej grze aktorów i ogólnie rzecz biorąc – scenariuszu na podstawie komiksu wszechczasów. Skrypt jest nie tylko wierny oryginałowi, ale wręcz przewyższa go, wyciągając z komiksu więcej niż było to konieczne. Każda postać jest wyrazista, nie trudno ją zrozumieć i polubić. Co skutecznie zmusza widza do kibicowania Marlvowi, Dwightowi i Hartiganowi. Plus: reżyser zebrał jedną z najlepszych obsad, jaką potrafię sobie wyobrazić. I z wszystkich aktorów wyciągnął to, co najlepsze. Respekt!! :D

Ciekavy: Byłem, widziałem...i idę raz jeszcze do kina. Potem kupię wersję DVD i zostaję fanem. Ten film jest genialny od A do Z!

Tulkass: Film ten wpisuję do listy najlepszych filmów. Klimat, klimat, klimat. Palce lizać. Po prostu majstersztyk.

Dishman: Takie filmy tworzą historię kina. Panowie czapki z głów!

 

Tłumaczka

 

Wicked Sick: znam, ale nie widziałem

Dusqmad: Nie oglądałem, a warto?

Seth: kolejny film, jakiego nie widziałem. Widać się opuszczam :P

Ciekavy: Czytałem kilka zapowiedzi i uznałem, że nie warto się tym baczniej zainteresować...

Tulkass: Kidma i Penn nie zawiedli. Dobry film, wart obejrzenia.

Dishman: Tulkass pisze, że warto... :).