| ||||||||
|
Shin Chan Shin Chan to nietypowe anime, bo odcinek trwa 7 minut i kreska nie jest podobna do innych z anime. Opowiada o małym chłopcu, który jest skrzyżowaniem "Denisa Rozrabiaki" z "Gigi La Trottolą". Dzieciak denerwuje swoich rodziców i wszystkich na około. Chodzi do przedszkola, gdzie dyrektorem jest gangster (objęty programem ochrony świadków). Jego nauczycielka nie może znaleźć chłopaka (bo Shin utrudnia jego zdobycie). Lubi mówić złośliwe uwagi matce. Ona nie umie jeździć samochodem (polecam odc. "Mama robi prawo jazdy"). Ojciec jest urzędnikiem, który myśli, że kobiety na niego lecą. Gdy nie ma żony w domu razem z Shin Chanem oglądają zapasy.Bardzo ważnym częścią tego anime są odzywki Shin Chana. Dajmy przykłady: "Ene due rabe, połknął C0hińczyk żabę, a żaba tak się wystrachała, że aż się sfajdała" albo "Kiedy w kartach jesteś drugi, zatańcz sobie gołe boogi". Ludzie z Jetixa uważali te odzywki za zbyt "ostre", więc anime nadają po 23. Oprawa graficzna Shin Chana nie jest skomplikowana. Zrobiono ją tak specjalnie (pasuje do humoru). Jeśli chodzi o muzykę to jest opening, z "Hej Hej Hej!!! Shin Chan!!! On do kłopotów głowę ma...". Ta sama piosenka jest w endingu. W samym odcinku muzyki nie ma. Jednak jej brak nie przeszkadza. Jeden odcinek Shin Chana trwa 7 minut. My mamy wersję "angielską", której jeden odcinek. składa się z trzech odcinków japońskich. Można go oglądać na Jetixie ok. 23:30. Odcinki polskie można także ściągnąć z www.click-plick.org. Podsumując: jeśli kiedyś oglądałeś Gigi La Trottola na Polonii 1 i podobało ci się, to anime jest dla ciebie. Jednak, jeśli nie lubisz tego typu anime (a jest taki?), to trzymaj się od niego z daleka. Ja osobiście traktuje je jako przerywnik między innymi tytułami.
Tomasz "zlotus" Złotkowski | |||||||
|
| ||||||||