Krakowscy czarodzieje

Pod tym jakże wiele mówiącym i dwuznacznym tytułem kryć się będzie krótka relacja z krakowskiego Festiwalu Piosenki Zaczarowanej. Z sama ideą festiwalu artycznego i koncertu, jego organizacji związana była od początku pani Anna Dymna, która prowadziła całą imprezę wespół ze Zbigniewem Zamachowskim. Całość działań fundacji organizującej to przedsięwzięcie może przypominać nieco swoją akcją i działalnością akcję "Spełniamy marzenia" czy jakoś tak. Tyle że tutaj ludzie, jak to określiła sama prowadząca - "pokrzywdzeni przez los" - mają szansę spełnić swoje marzenia i wystąpić na scenie ze swoimi ulubieńcami znanymi dotąd tylko ze szklanego ekranu.

"Kiedy jest mi źle, mówię światu nie"

Całe szczęście że tej myśli, z piosenki Anny Marii Jopek, nie wzięli sobie do serca uczestnicy festiwalu, a jedna z uczestniczek świetnie zaśpiewała ją z samą gwiazdą. Główni bohaterowie dzisiejszego wieczoru... No właśnie... Edyta Bartosiewicz, Piasek, Urzula, Sylwia Wiśniewska, Anna Maria Jopek, Paweł Kukiz, Grzesiu Turnau i wszechobecny przy takich inicjatywach - Michał Wiśniewski, który wystąpił, o dziwota, ze swoją dawną wokalistką - Justyną Majkowską. Oni byli tłem, dobrym, śpiewającym, głównymi bohaterami byli dzisiaj Ci anonimowi, bezimienni. Nie licząc oczywiście powszechnie widzianego utylitaryzmu takich działań, koncert był dobrą okazją do zbiórki na rzecz organizującej go fundacji. Był także świetnym sposobem na spędzenie przez centusiów-krakusów niezwykle miło niedzielnego popołudnia. Po samym koncercie odbyło się honorowe udekorowanie statuetką zaczarowanego ptaszka pani Ireny Santor która ponoć miała w oranizacji tegoż wydarzenia swój zacny wkład. Ewa Błaszyk ogłosiła wyniki, nagrodzeni dostali pamiątkowe statuetki. "Spróbuj widzieć świat pozytywnie" - to też fragment którejś ze śpiewanych piosenek - Oni, Tamci, dziejsze gwiazdy go widzą. Szkoda że my nie zawsze go dostrzegamy, a zaczynamy dopiero gdy zaczyna nam tego brakować. Festiwal Piosenki zaczarowanej?? Chwała czarodziejom za ich dziejszą porcję dobrej magii.

Grzegorz Kubacki
zlotto@interia.pl

PS. Przepraszam wszystkich urażonych krakowiaków, jednocześnie nadmieniając, że słowa te wypowiedział poznaniak. :)