Zastanawialiście się kiedyś czy zbrodnia doskonała istnieje. Czy nie da się pozostawić po sobie śladów i czy możemy zabić bezkarnie? Ja uważam, że tak i postaram się wam przedstawić ''przepis'' na zbrodnię doskonałą! Moją pracę podzielę na kilka podpunktów, które np. przedstawią jaka osoba popełni ten diableski czyn. Oczywiście zastrzegam, że nie jestem mordercą, psycholem i odcinam się od zbrodni popełnionych w podobny sposób. Rozpocznijmy więc.
Najpierw powiem, czym zabić? Po długim namyśle stwierdziłem że najlepszą rzeczą będzie jakaś substancja chemiczna. Arszenik lub Cyjanek. Ważne, żeby była biała i w proszku. Pewnie zastanawiacie się teraz skąd szary człowiek może zdobyć taką substancję, rozwieję więc wszelkie wątpliwości w następnym akapicie.
Nie każdy może być mordercą. W moim przekonaniu najlepszymi zabójcami są chemicy (z całym dla nich szacunkiem) i farmaceuci (pozdrowienia dla mamusi). Dlaczego? Po pierwsze wiedzą jak stworzyć trucizny, po drugie w laboratoriach są substancje potrzebne do ich uzyskania i ostatnia najważniejsza rzecz. Nikt nie będzie podejrzewał takich ludzi o jakiś spisek, przecież robienie badań, tworzenie substancji to ich praca. W tym momencie dochodzimy do najważniejszego momentu tej pracy, mianowicie do miejsca i okoliczności, kończmy więc tą ponurą historię.
Masz już truciznę zapakowaną w jakąś małą torebeczkę (przypominam że już 0,6g arszeniku zabije człowieka więc nie przesadajcie z ilością) jedziemy na samotne wakacje, tak ,tak to bardzo ważne zbrodnię musicie popełnić sami.Wtedy macie pewność, że możecie sypnąć się tylko sami siebie. Gdzie na te wakacje? Najlepiej do Rosji, ale to nie tam zabijecie. Nie mówcie nikomu jak będziecie tam jechać. Przenieśmy się więc około 2 tygodnie w przyszłość. Wracacie z Rosji. Jedziecie przez Ukrainę, ale w pewnym momencie zjeżdżacie na północ i wjeżdżacie na teren Białorusi. Wczesnym Rankiem wchodzicie do jednego z barów jakich wiele przy głównych drogach. Tam siadacie sobie gdzieś z tyłu. Zamawiacie normalny posiłek, albo kawę. Dziwicie się pewnie dlaczego macie się tam pojawić wczesną porą. Już wyjaśniam. W godzinach pomiędzy 7:30, a 9:30 spotkacie tam niewielu gości, a im jest ich mniej tym lepiej. Gdy zostajemy sami, wsypujemy arszenik do solniczki (Chlorek Sodu [sól kuchenna] i Tlenek Arsenu mają taką samą barwę i wyglądają podobnie). Ktoś przynosi nam zamówiony posiłek. Zjadamy go. (nie solimy!!!!) płacimy i odjeżdżamy. Przekraczamy granicę Białorusko - Ukraińską i wracamy na wcześniej obraną trasę. Potem możemy wyrzucić przez okno wszystkiego co było nam potrzebne do popełnienia morderstwa. Oczywiście stopniowo i przynajmniej co 20km. Dalej możemy spokojnie wrócić do kraju i dręczyć się wyrzutami sumienia!
Skończyliśmy, chciałbym więc powiedzieć jak doszedłem do tego diabelskiego planu. Uznałem, że zbrodnia doskonała to zbrodnia głupia!! Dlaczego? Otóż nie ma motywu i swojej ofiary nie widzieliśmy i nie zobaczymy na oczy. Zbrodnia doskonała to czyn, którego fizycznego efektu nie uświadczymy, to popełniony bezmyślnie grzech.
P.S. Mam nadzieję, że podobał się wam mój plan na zbrodnię doskonałą. To mój pierwszy tekst do Action Maga. Mam dla was teraz zadanie. Doszukujcie się w nim błędów i przysyłajcie mi je na mojego e-maila petros91@gazeta.pl. Dzięki waszym radom będe mógł jeszcze bardziej dopracować mój plan, którego i tak nigdy nie zrealizuje, i wam radzę to samo.