A przecież
życie to Massive Online RPG
Miliony ludzi
spędzają całe dnie przed komputerem. Ich nie skomputeryzowane otoczenie
(rodzina, sąsiedzi) reaguje na to... powiedzmy różnie. Ja szczerze mówiąc też
jestem teraz, kiedy to piszę, po małym seansie (6h). W pewnym momencie przyszła
moja babcia.
babcia: znów patrzysz w ten... telewizor... nie, komputer.
ja: babciu, spójrz tutaj i powiedz co widzisz (grałem w Unreal Tournament 2003,
widok jakiejś blaszanej mapy).
babcia: nie wiem co to jest, nic tu nie widzę.
ja: to znaczy co, że bez okularów?
babcia: widzę dokładnie ale nie wiem co to jest.
ja: jak to, nic ci to nie przypomina?
babcia: nie.
...
To co mnie przyciąga na całe godziny do blaszanego pudełka
nic jej nie przypomina! Jak to jest możliwe, że ona nic tam nie rozpoznaje. To
musi być okropny widok dla naszych rodziców itp., jeżeli widzą tylko nas i
pudełko, a nie widzą tego, co my na monitorze. Wyobraź sobie kogoś siedzącego
cały dzień przy wyłączonym monitorze. Tak odbiera to nasze otoczenie, a
przynajmniej jego część!
A może to rzeczywiście nie ma sensu. Może trzeba w końcu
wyjść. Otworzyć szeroko oczy, odetchnąć głęboko, przebiec trochę, poczuć
zmęczenie, spojrzeć na horyzont. Życie to Massive
Online RPG, to FPP, to akcja, przygodówka, sim, strategia. Przy tym half life 2
wymięka, i Quake wymięka, i każda inna gra wymięka! Bo to co dzieje się wokół
nas jest PRAWDZIWE.
A może ta gra jest niegrywalna właśnie dlatego, że jest
prawdziwa. A musiała być niegrywalna, bo programiści usunęli przycisk "quit",
żeby sie nie dało wyjść ;) . Można przecież doznać tylu nieprzyjemnych rzeczy na
własnej skórze, można być tak upokorzonym. I nie ma save&load. I większość ludzi
wokół zachowuje się jak boty. I nic nie jest pewne, i nie ma kodów. I w ogóle
jest trochę trudniej :/.
Ale korzyści są proporcjonalne do ryzyka. Przypomnij sobie to
uczucie, kiedy coś wygrasz i naprawdę jesteś najlepszy, takie wypełniające od
środka uczucie lekkości. Albo kiedy zrobisz coś naprawdę BARDZO męczącego,
pracochłonnego i cieszysz się, że dałeś z siebie wszystko. Albo kiedy przytulasz
się do kogoś, kogo kochasz. Wysil się trochę, zrób coś. Engine tej gry jest
przecież taki niesamowity, grafika, fizyka, interakcja, klimat (a właściwie
setki klimatów i nastrojów, jakie wywołuje w nas to otoczenie). Wszyscy gramy na
tym samym serwerze i razem możemy wykorzystać to, że tu jesteśmy. Tak chyba
chciałby twórca tego enginu.
P.S. Ayu
ravenx7@o2.pl