Okazyjnie se odpowiem

Czyli: A docenię starania, co mi tam!

   Hmmm... Zacznę tak: jest godzina 22:25 a ja od pięciu minut siedzę nad tym tekstem i kwiczę nie mogąc spłodzić kilku sensownych zdań. Aktualnie przechodzę emocjonalną menopauzę, znaczy, że nawet jeśli ktoś w puli tekstów AM kopie mnie po dupie to nie bardzo chce mi się zwrócić na to uwagę. Nie żebym uważał, że ów tekst był niewarty uwagi, nic z tych rzeczy. Po prostu spływa to po mnie jak po kaczce, podobnie jak to, że miałem czelność pojawić się na sali w pięć minut przed maturą i skwitować to krótkim "A co wy k*** tak wcześnie?".

   Mam nad Ceeebulą przewagę i to straszną. Bo zwróćcie uwagę, że zawsze mogę się zasłonić moim doświadczeniem w AM. Co prawda gdzie mi tam do prawdziwych Weteranów, a jednak te prawie trzy lata zdecydowanie robią swoje. Oczywiście nie uważam, że to, że jestem tu dłużej czyni mnie lepszym writerem. Mało tego: sądzę, że Ceeebula ma  warsztat zdecydowanie lepszy niż ja i mówię to jak najbardziej serio i bez cienia ironii. Czytelnicy może tego nie wiedzą, ale Ceeebula jest osobą mocno cenioną w kręgach tekściarzy Action Maga, bo są to ludzie których ciężko zaskoczyć tematem, a potencjał writera mogą rozpoznać bez problemu. Problem leży w tym, że same umiejętności nie wystarczają. Choćby z tego właśnie powodu mogę w tym momencie zamknąć okienko Notatnika i popykać chwilę w Baldur`s  Gate`a a następnie zjeść kolację i momo że przerwanie tego tekstu w tym momencie uczyni go niespójnym to i tak odbije się on znacznie większym echem niż słowa krytyki napisane przez Ceeebulę.

   Powyższy akapit to czysta prawda, leciutko tylko podparta moją wrodzoną złośliwością. Jak sam stwierdziłem - nie piszę lepiej od Ceeebuli w związku z tym muszę się pilnować aby nie zapędzić się za daleko bo zjadłby mnie na śniadanko swoim sarkazmem. Mogę sobie w tym momencie kpić (i robię to :)) ale fakt faktem, że wszystkie zarzuty jakie mi ów writer postawił były całkowicie uzasadnione (no może poza nieudolną próbą obrażenia ludzi którzy czyają moje teksty, ale co mi tam). Właśnie to powinno być jego powodem do obaw, bo większość sięgnie po jego tekst dopiero, kiedy wspomnę o nim w swoim arcie, no a przecież jego tekst miał swoją tematykę, której zawzięcie się trzymał, a mimo to nie spotkał się z żadnym odzewem. Spójrzmy na to z tej strony: ty męczysz się, piszesz, trzymasz tematów i głowisz nad popularnością kogoś kto pisze od rzeczy. Ja z kolei piszę, gdy mnie najdzie mnie ochota i nawet wtedy nie narzucam sobie tematu który musiałby zawrzeć sobie mniej niż kilka wątków pobocznych. I kto wychodzi na tym lepiej? Ty piszesz prawdę i piszesz ją poprawnie z technicznego punktu widzenia a ja nie mając tematu słyszę głosy, że art był udany, czego nie można powiedzieć o twoim (mam na myśli "Okazyjne chrzanienie". To dla tych którzy z niewiadomych przyczyn ominęli owo dzieło). 

  Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to ten art w żadnym wypadku nie jest dissem do Ceeebuli, a tylko próbą uzmysłowienia, że popularność u czytelników AM nie zawsze buduje się umiejętnościami. Najczęściej chodzi o to, by umieć do nich trafić, dlatego też pseudo-poetyckie wypociny nie mają szansy na jakąkolwiek reakcję, podczas gdy pisanie o duperelach niezłym stylem ma szanse na zdobycie sporej rzeszy stałych czytelników. I broń Boże nie chodzi mi tu o pisanie pod publiczkę, bo to jest łatwo wyczuwalne. Chodzi tylko o to, że pisanie tekstów powinno być dla Ciebie łatwe, a jeśli nie jest to nie wiem co ty tu jeszcze robisz. Tak wiem, że pisanie nie na temat nie jest sztuką, ale ta sytuacja przypomina mi trochę zamieszanie wokół Smutnego Wędrowca: niby proste, niby każdy wie jak, ale spróbuj tak napisać by było to naturalne i prezentowało poziom to nagle okazuje się, że to już nawet nie schody, tylko drabina.

   Zresztą swoją drogą Ceeebula to chyba ma jakiś kompleks niespełnionej oryginalności (bez urazy :)). Wytyka mi tekst "Art zapobiegawczy" jako tani chwyt podczas gdy w swoim arcie robi dokładnie to samo, tylko stara się wytworzyć jakiś pseudo-undergroundowy klimat człowieka który nie da się ujarzmić tematom zamkniętym przez tych, którym się znudziły. Jeśli takie istnieją, to ja ich po prostu nie czytam. Póki co drogi Ceeebulo Action Mag ma się dobrze i z pewnością przetrwa moje "okazyjne chrzanienie". Jeśli miałem sobie coś udowodnić przez pisanie do AM to już dawno to zrobiłem. Na przykład dlatego nie muszę się przejmować takimi tanimi chwytami reklamowymi i reklamę mogę Ci zrobić nie ryzykując przy tym niczym.

   Jak by Ci to tu wytłumaczyć... Załóżmy że grasz AD&D postacią barbarzyńcy: jesteś niezły w tym co robisz, ale niewiele robisz bo potrafisz tylko podejść i jebnąć kogoś z maczugi. W chwilę później obrywasz w kaczan błyskawicą albo wpadasz w dziurę bo nie usłuchałeś kiedy stojący za tobą łotrzyk mówił: "nie stawaj na tek cholernej płycie". Tak też sytuacja wygląda z Tobą, drogi panie Ceeebula, bo ludzie uwielbiają złośliwość ale jeśli potrafisz tylko to, to możesz mieć problemy z adaptacją, bo leczenie własnych kompleksów nie jest metodą na  osiągnięcie czegoś w Action Magu. Tak czy inaczej ja również potrafię komuś przysrać  w arcie, a nawet jeśli nie robię tego tak dobrze jak Ty, to potrafię też parę innych rzeczy. Owszem "Arta napisz" wołał o pomstę do nieba, ale po pierwsze: nawet jeśli wskrzeszasz zwyczaj pisania polemik to twoją twórczość można określić słowem "brak". Po drugie: poświęciłeś mi całego arta, mimo, że teksty o jakich pisałeś na to nie zasługiwały i ukazały się jakiś rok temu. Kto więc się wypala, ja czy ty?

   

 
PS. Słuchałem Hemp Gru i Pezeta.
PPS. Do Ceeebuli propos ostatniego zdania w powyższym tekście: jeszcze nie tak dawno temu na owe teksty "szkoda było nowego arta". "Okazyjne chrzanienie" popełniłeś chyba w odwecie za to, że tak bezczelnie Cię wtedy zignorowałem. Musiało Ci się strasznie głupio zrobić co :)? Nie przejmuj się, ja po prostu twoich tekstów nie czytam. I chyba nawet wiem czemu - choćby dlatego, dlaczego nie czytam "Opowiadań". Nudzą mnie.
PPPS. Właśnie! Byłbym zapomniał: "Koniec. Napisy. W tle..." OSTRy śpiewa:

"To liryczny uchodźca! Odcinam się od syfu
eMCe których flow przypomina emerytów
i zbiera recenzje wartości emerytur..."


Krillin

[
Krilanek@wp.pl]

[http://www.Krillin-AM.prv.pl]