.:: WYRWANE Z FORUM ::.

Jak co miesiąc - lustracja AM dokonywana przez użytkowników Forum Action Maga. Tym razem numer 64.
Kto wie, może Wasze teksty też ktoś skomentował, pochwalił, zrównał z ziemią? ;)


Miłej lektury,
Vene.

Publo:
Dobra, ja z niejakich względów numer ten już przeczytałem, więc moge przyznawać statuetki, za najlepsze (moim zdaniem) twory n I tak daje się zauważyć, iż jest to numer poświęcony w bardzo dużej części śmierci Jana Pawła II. Widać to na okładce, widać we wstępniaku jak również w niektórych tekstach. Wśród tych traktujących pośrednio lub bezpośrednio o tym wydarzeniu, bezapelacyjnie najlepszy jest ten autorstwa Vene pt. "Chochoły". W wielu miejscach Ula ustosunkowuje się również do zdań, które zostały napisane tutaj na forum. Uważam, iż każdy powinien ten tekst przeczytać z conajmniej kilku powodów: 1) jest bardzo dobry, jeżeli rozpatrujemy warsztat twórczy 2) porusza bardzo ważny temat, i to w sposób mądry 3) daje odpowiedź na kilka pytań, które podczas rozmowy o Ojcu Świętym powstały. Dobry jest również tekst Jacka Stojanowskiego..

Jeżeli zaś chodzi o inną tematykę, może trochę bardziej luźniejszą. Miło mi się czytało art "Zobaczysz jak pięknie przywita nas.." Niedźwiedzia Zygmunta. Niby takie nic, a jakoś fajnie się czytało. Ostatni tekst zasługujący na uwage to "Kolejny art o samobójcach" Krillina, który de facto mimo prawiem że wyczerpania tematu jest ciekawy, i skłania do przemyśleń..

Jeżeli chodzi o kąciki. Jeżeli kacik "Opowiadania" zmienił lay już miech temu, to wybaczcie - nie zauwazyłem n Ten nowy mi się podoba. Wróciły "Ksiązki" ale coś w takim marnym stylu, bo się wszystko pokrzaczyło, i w ogóle..

Tyle ode mnie, miłego czytania n

Military:
Nowe Książki to tragedia. Słabe składanie, zero polotu, wymuszony wstęp, pisany na kolanie. Nie czepiam się ilości i jakości recenzji, samego jeno prowadzenia. Bo to zasługuje na jakąś naganę.

[V: rozmowa o kąciku książkowym została później przeniesiona do odpowiedniego wątku na forum, zapraszam do czytania online i udzielania się!]

Tuxedo:
Dawno już tak dobrego numeru nie widziały me oczy. Chciaż większość tekstów już przeczytałem to cenzurki rozdam później.

Cyberdemon:
A mnie zaskoczuł brak Kącika Muzycznego, bo to właściwie jedyny, który czytam ;] Poza tym, jakby to powiedział komputerowiec (np. - ja) - fajna okrągła rocznica AM! (64 przecie n)

Lenny:
Moje przemyślenia po lekturze (ostrzegam: tylko i wyłącznie moja opinia)

- A False Reality - czy ktoś się z Edytką nie zgodzi? n
- Bądź optymistą - Gloggy musi jeszcze sporo się napracować, jeżeli chce "dobrze" pisać.
- Ból (Solar) - powoli chyba zacznę omijać w AM teskty w którym słowo "Ból" jest mottem całego arta... ehh...
- Chwile (ewqa) - Ciekawy...nie, świetny pomysł na tekst. Ale co na to Minister Zdrowia? n
- Chochoły (Vene) - bardzo wciągający tekst, poruszający wiele aspektów pewnego problemu. Co najważniejsze - dość obszerny i niemalże wyczerpujący temat.
- Drechocentryzm (Tuxedo) - wałkowane już wiele razy, ale ten tekst akurat spodobał
mi się. Do tej pory zastanawiam się dlaczego...
- I wiatr cholera znowu kradnie chwile (M.Bizzare) - trafiłem na kilka zdań, które są bliskie moim przemyśleniom, i kilka motywów które zapadły mi w pamięci.
- Moje własne ja (Mari) - motyw z choinką mnie zauroczył. Ciekawa metafora. I cała otoczka tekstu ma specyficzny posmak.
- Nie szukać a znajdować - coś w tym tekście Publa jest. Odbieram go dość osobiście; Jest tam coś mojego. Gratis: końcówka... z możliwością interpretacji n
- Początek (Solar) - wstawianie tych peesów na siłę do tekstu, żeby się przypodobać "starym wyjadaczom" już powoli robi się nudne...
There is no spoon (Krillin) - Tu mnie mój znajomy imiennik i ziomek z jednego województwa (joł i pozdrowienia! n ) wbił w ziemię. Dawno nie czytałem tekstu, w którym autor trzymając się jednego tematu, krążył jednocześnie i tak "sprytnie" odchodził od niego. No i sama treść... przypomniała mi się schematyka w Kinie Czeskim, w którym widz wodzony jest za nos, zaskakiwany do kompletnego suspensu. A po seansie nikt nie wie o co w tym filmie chodziło. Uwielbiam Czeską Szkołę Filmową n Ten tekst również mi się podobał!

Ghallerian:
W tym miesiacu wyjatkowo musze powiedziec cos powaznie...

Chochoły (vene) - Powiem tylko: przepraszam za (miedzy innymi) moje slowa.

A teraz jak co miesiac (od miesiaca n wynajduje teksty-tytaniki (W tle piosenka: Zostawcie tytanika! nie wyciagajacie go [z dna])

- Co można robić z dziewczyną 2 (Kijek) - tekst mnie rozwalil i postanowilem, ze zostane romantykiem n Wale zycie jak cham... teraz bede miszczem n Swietny tekst n
- Dlaczego ten tekst nie zostanie opublikowany? (Piotr "Pałron" Jastak) - po ty tekscie popuscilem ze szczescia. Tam jest o mnie! Punkt: 5,6 i 12 n A moze jeszcze wiecej n Ale nie chce mi sie czytac bo wale konia w depresji... uwielbiam genialne teksty, podniecaja mnie.
- Lolitka (Zan) - khem. Zeby pisac w takim "stylu" trzeba miec talent. tego talentyu tutaj nie znalazlem. Powrywane zdania, sens urkyty lub brak, udawany styl, na sile "upoetyzowanie", brak melodii slow (ktora jest niezbedna przy czyms takim).
- Mniej blantów, więcej życia... (Pca) - wlasciwie to chodzi mi tylko o zaknczenie. Autor sam sobie powiedzial komplement, ze niby tekst ma wysoki poziom... bezczelne klamstwo n Normalne przedstawienie oklepanego tematu... jeszcze zeby ktos sie zdobyl i opisal swoje jazdy po ziole. Ale nieeeee... oczywiescie, ze nieeee... zawsze trzeba o tym samym. łeh.
- S.A.M.O.T.N.I.E. (Zan) - "riplej". Łeh, Periodyk Poetycki czeka.
- Rrreakt (Zan) - Dejavu? Ok.. ja to naduzywalem "...", wiec odwal sie n Wszyscy musza sciagac ode mnie? Tak! Jestem zazdrosny! Zostawcie moje kropki! Zostawcie! I nauczcie sie pisac n
- Zmiana (Zan) - taaaaaaa... wielka zmiana. W polowie znowu riplej a w polowie wlasnie tytulowa zmiana banana n Na bogow... dawno nie widzialem tak plodnego umyslu bez pomyslu n
Moj uczen? n

Tyle na dzisiaj n

Military:
Jak widzę teksty takie jak te Zana to mnie trafia. Szlag mnie trafia. Toż to najprostsza metoda aby napisać coś, co wygląda mądrze i filozoficznie - dać parę słabo związanych ze sobą wersów. Oczywiście tematyka musi być patetyczna i smutna. I wychodzą takie badziewie.

Dziadek Mróz:
Bo on... bo wy... po prostu... wy nie rozumiecie... pogardzacie... bo tak najprościej...

Lukaszeq:
Oh się nie tłumacz. Każdy pisze to co chce i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Ja osobiście mam dość tekstów stricte psychologicznych, bo sam na co dzień mam Mamę, która wygłasza swoje mądrości (interesuje się psychologią nie od dziś, czasem to bywa męczące). Nadal nie skusiłem się do napisania tekstu. Tylko nie mówcie że to dobrze. n Mi osobiście najbardziej podobają mi się moje teksty w kącikach. n A tak na serio: ten numer wyszedł naprawdę znakomity, tylko nie jestem pewien czy śmierć Papieża nie zahamowała w jakiś sposób wyjątkowości tego numeru. W końcu to już 5 lat! W pale się nie mieści! Jak ten czas leci...

Dziadek Mróz:
Odpuściłem sobie większość tekstów dot. papieża. Przeczytałem tylko tekst Vene i pobieżnie przejrzałem tekst Publo. I nic. Chociaż tekstowi Vene mógłbym zarzucić niezgodność z historią a Publo wrogość dla pluralizmu światopoglądowego. Ale niech tam już będzie.

"Potępiony przez większość - Satanizm" Iron Cookie. Te same nadęte sztampy o satanistach i pseudosatanistach i o tym czym się te dwa zwierze różnią z powiedzeniem paru ogólników o tych pierwszych. Tekst na podstawie www.satan.pl . Generalnie nuda.

Vene:
Ja bym mojemu tekstowi nieco więcej zarzuciła, ale ponieważ pisząc go byłam zła niczym osa, to sama sobie łaskawie wybaczam i stwierdzam, że mi się mój tekst jedynie nie podoba ;) (mimo wszystko zbyt dużej niezgodności z historią nie widzę, poza jednym akapitem :)).

Miękki:
Tak czy siak, numer bardzo dobry. Mnie bardzo przypadly do gustu wszystkie teksty Krillina, poniewaz byly bardzo szczere i bezposrednie. Poza tym vene popisala sie swietnym klimatem w Chochołach i zgadzam sie, ze wyczerpala temat. Z tego co przeczytalem to Eric_Wu problem sluzby wojskowej opisal nieco z innej strony w tekscie Zrobie to. Chociaz krotki to bardzo dobry i zmuszajacy do myslenia. Przedstawiajacy problem z nieco innej strony.

No i to chyba wszystko z tego co przeczytalem. n

Aha, jeszcze tekst bez tytułu (Nie bedzie tytulu?) Caleba. Juz myslalem, ze kolejne przemyslenia polityczne, a tam przemyslenia pijaka. n Musze przyznac, ze ta wersja tworczosci Caleba bardziej mi odpowiada. ;p

Pozdrawiam. n

Ghallerian:
Tfu... znowu musze powiedziec o dobrym tekscie. Cholera... obiecywalem sobie wylawiac tylko zatopione statki a jednak musze...

- Kalejdoskop (Rainman) - O tak. Bawmy sie. "Pamiętajcie – nie przestajemy się bawić, kiedy się starzejemy. Starzejemy się, kiedy przestajemy się bawić." Czeka nas zabawa do konca... dzieki za ten tekst n Obudziles we mnie w nadzieje, ze jest wiecej "slepych koni" i innych ulomnych (dla spoleczenstwa) zwierzat n Ta sama nadzieja obudzila sie we mnie jak bylem na zjezdzie... i pozniej jak bylem we Wrocku jeszcze raz. O tak... ponownie dziekuje.
- Kolejny art o samobójcach (Krillin) - Khem. Z Corlieram (chodzac po osiedlu) wymyslilismy nasza filozofie zyciowa, ktora zawiera w sobie wiele filozofii a wszystko zamyka sie na pytanie "po co?" i szybkiej (wyjatkowo bystrej riposcie) "spierdalaj". Co to ma do tekstu? Ta filozofia zaklada tez to, ze nie wierzymy w absurdy i w bzdury... uwazamy, ze to wszystko sie nam przywidzialo lub zostalo stworzona by specjalnie nas omamiac. Nie wierz, nie wierz... tego nie ma. I... baw sie! n Logika nie jest mocna strona tlumu. Chociaz z drugiej strony (abstrakcja musi byc inteligentna) debilizm tez ma w sobie jakas toporna logike... podparta glupota i zabobonami. Na to wlasnie trafiles Wielce Zly czlowieku.
- Nie będzie tytułu (Caleb) - bunt przed normalnoscia i szaroscia. Na szczescie nie kazdy potrafi sie tak buntowac... wiekszosc to szmaty, ktore zakladaja na siebie odpowiedni ubior. Udaja. A tutaj jest szczerosc i prawda...
- Historia pewnego palca (Corlier) - no i oczywiscie cosik od mojego kumpla. Nie bede chwalil bo nie jestem obiektwny n Ale to jest wlasnie przeciwiestwo do tekstow Zana... Zan pisal jakby nie wiedzial o czym pisze. Nie ma to w sobie nic. Tutaj zas Corlier pokazuje, ze mozna pisac o palcu i wcisnac duzo wiecej niz wydawaloby sie. Moze taka mala rada (dla Zana)... moze troche brutalna bedzie, ale... zacznij cpac to moze przynajmniej psychodelicznie bedziesz pisal n
Inna sprawa, ze jezeli Zan debiutowal to prosze mi wybaczyc... wyrobi sie, zacznie pisac lepiej. Ale jezeli nie debiutuje (a AM czyta od dawna) to ja przepraszam. Narkotyki jedynym ratunkiem n
- Drechocentryzm (Tuxedo) - a co tam, ze walkowane! Tych ludzi (drechow) trzeba walkowac latami by cos dotarlo do ich mozgu (wspolnego, jednego). Tekst opisuje trafnie rzeczywistosc... tylko jakas taka lekko i przyjemna. Bo gdyby tylko na takich wyzwyskach sie u mnie to konczylo... ale mi kiedys dresik grozil, ze spali mi wlosy (w pelnym ludzi autobusie). Dlatego cieszylbym sie gdyby TYLKO takie sytuacje mialy miejsce.

Dziadek Mróz:
Stwórz sobie... religię?" Ghaela. Autor podaje nam parę banałów lub durnot jako Prawdę Objawioną o świecie i powiecie. Nuda straszna. Na dodatek porównuje Mojżesza z Hitlerem co moim zdaniem jest co najmniej niesmaczne.

Pewien Gość:
Pełno pozerskich tekstów o papieżu... Tylko ten Urszuli mi się podobał, być może dlatego, że w przeciwieństwie do pozostałych był szczery. Podobał mi się, aczkolwiek jest pełen zwykłych bzdur. Urszulo - w jednym miejscu piszesz, że lata 70-te znasz tylko z opowiadań innych (w co jestem skłonny wierzyć n ), w drugim - że był to czas upadku moralnego, bieda, kryzys, zwątpienie, kanciarstwo i donosicielstwo. Skąd możesz wiedzieć, skoro znasz tę epokę tylko z opowiadań?

Vene:
Ano wiem to z opowiadań :) Jakbyś miał mamę, której się usta zamknąć nie mogą, gdy ktoś zacznie rozmowę na temat tamtych czasów, dziadka, któremu w tamtych czasach nic się nie podobało, nauczycielkę matematyki, która zamiast zadań domowych omawiała z nami problem PRLu i wykładowczynię metodyki, która czasem się zapomina i wydaje jej się, że jest o 30 lat młodsza, to też byś tyle wiedział :)
I wiesz, im akurat ufam w tych zeznaniach.

No doooobra - za dużo się naoglądałam seriali z tamtych czasów ;))

Military:
Teksty Niedźwiedzia Zygmunta - mimo że to frustrat, a przynajmniej takie sprawia wrażenie, świetnie się go czyta. W dwóch momentach nieomal spadłem z krzesła. Jak dla mnie autor miesiąca.

Donald:
Podpisuję się pod postem militarego. Dobry styl i w moim typie poczucie humoru, mimo że zdania trochę za długie momentami i za wiele w nich paplaniny. Zobaczyłem w tych tekstach coś, czego mi od dawna brakowało w AM. Coś co może ma Ceeebula, ale dość niemiłosiernie rozmyte. Trzymam kciuki za Zygmunta n

Gwynbleidd:
A w Opowiadaniach, wreszcie Empatii odcinek nowy wyrósł i co tu dużo gadać jest świetny a moim skromnym zdaniem najlepszy z serii, szkoda tylko że ostatni n (tak?)

A skoro już przy Opowiadaniach jestem to nowy layout jest zupełnie bez klimatu i tego "opowiadanowego" czegoś co zawsze w kąciku było a teraz ...

Rogal:
A Opowiadanie Vene jest naprawdę świetne - przypomina mi zwierzenia mojej babci z tych czasów. Dzięki
A poza tym, to numer jest jednym lepszym - w końcu pięciolecie.

Union Jack:
Dobra, więc tak. Póki co planowałem sobie olać czytanie AM przed maturą, ale nie wytrzymałem i sobie obejrzałem na kilka godzin przed H-Day. Nawet się posiłkowałem Waszymi komentarzami i nawet nie żałuję.

Niedźwiedź Zygmunt.

Niedźwiedź wisi mi zdecydowanie coś przeciwbólowego, bo przepona boli mnie strasznie. Jak dla mnie powinien za te teksty dostać przynajmniej kilka monet, chociażby za "mesjasza intelektu", "awatara krasomóstwa" i "młodszą siostrę Sobieskiego". I tym sposobem Sigmunt jest drugą osobą po Axelu, którą, przysięgam uroczyście, będę czytał zawsze i wszędzie.

Drugie miejsce to oczywiscie Grzesiek, tym razem w klimatach fantasy. pamiętam, miałem to ustrojstwo! W sierpniu rodzi moja przyjaciółka, już wiem co dostanie Ewa Junior na któreś z pionierskich urodzin. A do tego czasu sam się tym pobawię : )

Zan? No co Wy chcecie? Przecież to jest dokłądnie to, z cyzm się człowiek spotyka na wielu poetyckich forach: Pisane z Serca i Bardzo Prawdziwe. Swobodny, Nieskepowany Zapis Myśli. U-hu. Jak widać nie każdy rozumie, że jeśli uczuć nie poczuje czytelnik, to te uczucia po prostu nie istnieją.
Swoją drogą spójrzcie na art Rreakt. Jedynym miejscem, w którym auto nie użył wielokropka jest tytuł i ksywka. Tak ku przestrodze ; )

Cal: bez tytułu było świetne. Myślę, że z Niedźwiedziem i Grzeskiem (a bez Zana niestety : ) pierwsza trójka.

Ghall: też czytałem : ) Wciskaj Ty rzadziej entery : ) Cholernie podobał mi się fragment o modzie i o wystawaniu z nogawki. Choć takie coś jak "wulkan mysli" to można sobie odpuścić : )

Do tego docenić trzeba Ulkę, żeby nie płakała w poduszkę (ja Ci dam grafomański Hey :P), Krillina, który nawet jak nie pisze na temat to pisze fajnie i mnie wspomina oraz Jędzeja IV, który może za wiele się przy "Oczku po łacinie" nie napradował, ale pomysł miał fajny i chwała mu za to.

I na razie tyle, ale jeszcze poczytam : )

BlackDog:
Rzeczywiscie w AM64 jest sporo tekstów poswieconych papiezowi. Wiekszość jest dobra, fajnie napisana. z pozostałych tekstów spodobał mi sie tekst mojego ulubionego textwrittera, oczywiscie Publa n "Nie szukac, a znajdować". Każdy tekst Publa jest fajnie napisany, ten też taki jest. Tak dalej!

Cyberdemon:
Dopiero dzisiaj przeczytałem teksty Niedźwiedzia Zygmunta. Gościu jest świetny, od dawna brakowało mi w AM kogoś piszącego w takim stylu. Jako że ja nie mam do tego talentu to pozostało mi tylko czekać n Gość ma bardzo ciekawe i cyniczne (w dobrym tego słowa znaczeniu) spojrzenie na świat n

Pewien Gość:
Rainmana tekst o kalejdoskopie to był dobry tekst. Szkoda, że ten pan nie jest przynajmniej trochę złośliwy, wtedy jego tekst czytałbym pewnie z nabożnym szacunkiem, a tak tylko mówię, że dobry był n.

Citizen Paul:
AM 64 - numer całkiem dobry. Pesymistyczny wydźwięk artów Krillina jest co najmniej wysoce frustrujący. Kolejny doświadczony writer z uwiądem starczym. Jeżeli nie ma pomysłów na tekst napiszę właśnie o tym, że tych pomysłów nie posiadam. Oto rodzi sie nowa era artów - teksty o niemożności napisania tekstu.

Dziadek Mróz:
Nic się nie rodzi n . To też było. Ludzi już pisali że nie wiedzą o czym pisać a Doorschlaq nawet wiersz ułożył n .

Gregorius:
Zdaje sie, ze jeszcze nie pisalem nic o nowym AM... n

Przede wszystkim, brawa naleza sie Niedzwiedziowi - za to, ze pokazal, iz uzywanie wulgaryzmow moze nie razic n. A na serio - za zlosliwy polot, z jakim pisze i wyborne okreslenia Policji. n

Popieram calym sercem zdanie military'ego (boze, jak to odmienic?! n ) odnosnie tekstow pisanych wedle schematu: "dwa wyrazy, dwa entery". Takie cos jest co najmniej bez sensu. Zreszta, rzeczony wyzej zawodnik dal upust swej frustracji dosc dosadnie, wiec nie bede sie strzepil n.

Tak z innej beczki, to bardzo mi sie ostatnio podoba kacik "Konflikty Zbrojne". Chlopaki naprawde solidnie sie wywiazuja z obowiazkow i kazdy numer czyta sie z zainteresowaniem. Oby tak dalej! Jestem Waszym stalym czytelnikiem.

Dobra, to chyba tyle, do nastepnego numeru. Jak mi sie cos przypomni, to dam znac n

Caleb:
Aha, Konflikty ZBrojne to jeden z lepszych kącików jaki jest w AM. Bardzo dobra oprawa, masa dobrych tekstów plus różnego rodzaju dodatki. Brawo.

Pewien Gość:
Niedźwiedź Zygmunt to objawienie numeru, a może nawet ostatnich dziesięciu numerów n. Gdyby się okazało, że ma zamiar pisywać regularnie, to znowu byłoby po co czytać AM n. Takich właśnie tekstów chcę widzieć jak najwięcej.

Lukaszeq:
Kmm..... Jak zaglebilem sie w lekture nowego AM, to targnelo mna dziwne, niespotykane dotad uczucie. Numer jubileuszowy okazal sie niesamowity, z - tak jakby - fajerwerkami, a jednoczesnie jest taki przyciszony, spokojny, refleksyjny. Wiadomo czym to bylo spowodowane. Ale gratulacje dla Qn'ia, ktory zdolal tak zrecznie stworzyc ten numer, aby byl, hmm..., stonowany i z bajerkami.

Krillin:
Damn! Ja sie spodziewalem odkrywczych rzeczy ale jak patrze na komenty do niektorych moich artow to jestem lekko zaskoczony. Niektorzy to maja niezwykly talent do mowienia rzeczy oczywistych bo np.: mowie w swoim tekscie ze jest wtorny, to czytam na forum ze jest... wtorny. Kiedy pisze ze prawie nigdy nie trzymam sie tematu to nagle kilku olsnionych stwierdza na forum ze sie nie trzymam tematu. Z kolei kiedy twierdze ze nie mam pomyslu na arta i pisze to w swoim tekscie to znow ktos wysuwa niesmialo opinie ze chyba nie mialem pomyslu. Paranoja. To tyle jesli chodzi o mnie.
Co do numeru to wg. mnie jest to jeden z lepszych ostatnimi czasy, a na pewno najlepszy od czasu #59. Nie bede odkrywczy jesli stwierdze ze gwiazda numeru to Niedzwiedz Zygmunt, mam tylko nadzieje ze nie byl to jednorazowy przeblysk. Dziekuje, do widzenia.

Pewien Gość:
A co byś chciał, żeby każdy się z twoim tekstem nie zgadzał? Do tego trzeba się niestety trochę postarać n. Jeśli piszesz w sposób tendencyjny, to w sumie nie ma się co dziwić, że wszyscy w swoich opiniach powielają twoje słowa n. Pomyśl nad tym, może to jest wskazówka, że należy coś zmienić w twoich artach... n

Jaccobo84:
No w końcu dobrnąłem do końca lektury AM64, odkrywczy nie będe najbardziej podobały mi sie teksty Niedzwiedźa Zygmunta. Naprawde koleś fajowo pisze, uśmiałem się pare razy do rozpuku n Oby tylko dalej pisał w takim stylu to będzie fajnie, jeśli wogóle będzie miał zamiar pisać, nigdy nie wiadomo czy to przypadkiem nie był jednorazowy "występ".

Zygmunt:
Gracias. Tyle tylko mogę z siebie wydusić.

A co do tekstów... Jeden już jest gotowy od kilku tygodni, niemniej jego stylistyka jest nieco odmienna od dwóch poprzednich (nadal zwierzenia człowieka, którego wiele rzeczy irytuje, tym razem nie nastawione na rozśmieszenie). Drugi "się robi", a jakoś poważniej usiądę do niego po sesji i jak mi przejdzie mania fotografowania kromek chleba.