Publo:
Dobra, ja z niejakich względów numer ten już
przeczytałem, więc moge przyznawać statuetki, za najlepsze (moim
zdaniem) twory I tak
daje się zauważyć, iż jest to numer poświęcony w bardzo dużej części
śmierci Jana Pawła II. Widać to na okładce, widać we wstępniaku
jak również w niektórych tekstach. Wśród tych traktujących pośrednio
lub bezpośrednio o tym wydarzeniu, bezapelacyjnie najlepszy jest ten
autorstwa Vene pt. "Chochoły". W wielu miejscach Ula
ustosunkowuje się również do zdań, które zostały napisane tutaj na
forum. Uważam, iż każdy powinien ten tekst przeczytać z conajmniej
kilku powodów: 1) jest bardzo dobry, jeżeli rozpatrujemy warsztat twórczy
2) porusza bardzo ważny temat, i to w sposób mądry 3) daje odpowiedź
na kilka pytań, które podczas rozmowy o Ojcu Świętym powstały.
Dobry jest również tekst Jacka Stojanowskiego..
Jeżeli zaś chodzi o inną tematykę, może trochę bardziej luźniejszą.
Miło mi się czytało art "Zobaczysz jak pięknie przywita
nas.." Niedźwiedzia Zygmunta. Niby takie nic, a jakoś fajnie się
czytało. Ostatni tekst zasługujący na uwage to "Kolejny art o
samobójcach" Krillina, który de facto mimo prawiem że
wyczerpania tematu jest ciekawy, i skłania do przemyśleń..
Jeżeli chodzi o kąciki. Jeżeli kacik "Opowiadania" zmienił
lay już miech temu, to wybaczcie - nie zauwazyłem
Ten nowy mi się podoba. Wróciły "Ksiązki" ale coś w takim
marnym stylu, bo się wszystko pokrzaczyło, i w ogóle..
Tyle ode mnie, miłego czytania
Military:
Nowe Książki to tragedia. Słabe składanie, zero polotu, wymuszony
wstęp, pisany na kolanie. Nie czepiam się ilości i jakości recenzji,
samego jeno prowadzenia. Bo to zasługuje na jakąś naganę.
[V:
rozmowa o kąciku książkowym została później przeniesiona do
odpowiedniego wątku na forum, zapraszam do czytania online i udzielania
się!]
Tuxedo:
Dawno już tak dobrego numeru nie widziały me oczy. Chciaż większość
tekstów już przeczytałem to cenzurki rozdam później.
Cyberdemon:
A mnie zaskoczuł brak Kącika Muzycznego, bo to właściwie jedyny, który
czytam ;] Poza tym, jakby to powiedział komputerowiec (np. - ja) -
fajna okrągła rocznica AM! (64 przecie )
Lenny:
Moje przemyślenia po lekturze (ostrzegam: tylko i wyłącznie moja
opinia)
- A False Reality - czy ktoś się z Edytką nie zgodzi? 
- Bądź optymistą - Gloggy musi jeszcze sporo się napracować, jeżeli
chce "dobrze" pisać.
- Ból (Solar) - powoli chyba zacznę omijać w AM teskty w którym słowo
"Ból" jest mottem całego arta... ehh...
- Chwile (ewqa) - Ciekawy...nie, świetny pomysł na tekst. Ale co na to
Minister Zdrowia? 
- Chochoły (Vene) - bardzo wciągający tekst, poruszający wiele
aspektów pewnego problemu. Co najważniejsze - dość obszerny i niemalże
wyczerpujący temat.
- Drechocentryzm (Tuxedo) - wałkowane już wiele razy, ale ten tekst
akurat spodobał
mi się. Do tej pory zastanawiam się dlaczego...
- I wiatr cholera znowu kradnie chwile (M.Bizzare) - trafiłem na kilka
zdań, które są bliskie moim przemyśleniom, i kilka motywów które
zapadły mi w pamięci.
- Moje własne ja (Mari) - motyw z choinką mnie zauroczył. Ciekawa
metafora. I cała otoczka tekstu ma specyficzny posmak.
- Nie szukać a znajdować - coś w tym tekście Publa jest. Odbieram go
dość osobiście; Jest tam coś mojego. Gratis: końcówka... z możliwością
interpretacji 
- Początek (Solar) - wstawianie tych peesów na siłę do tekstu, żeby
się przypodobać "starym wyjadaczom" już powoli robi się
nudne...
There is no spoon (Krillin) - Tu mnie mój znajomy imiennik i ziomek z
jednego województwa (joł i pozdrowienia!
) wbił w ziemię. Dawno nie czytałem tekstu, w którym autor trzymając
się jednego tematu, krążył jednocześnie i tak "sprytnie"
odchodził od niego. No i sama treść... przypomniała mi się
schematyka w Kinie Czeskim, w którym widz wodzony jest za nos,
zaskakiwany do kompletnego suspensu. A po seansie nikt nie wie o co w
tym filmie chodziło. Uwielbiam Czeską Szkołę Filmową
Ten tekst również mi się podobał!
Ghallerian:
W tym miesiacu wyjatkowo musze powiedziec cos powaznie...
Chochoły (vene) - Powiem tylko: przepraszam za (miedzy innymi) moje
slowa.
A teraz jak co miesiac (od miesiaca
wynajduje teksty-tytaniki (W tle piosenka: Zostawcie tytanika! nie
wyciagajacie go [z dna])
- Co można robić z dziewczyną 2 (Kijek) - tekst mnie rozwalil i
postanowilem, ze zostane romantykiem
Wale zycie jak cham... teraz bede miszczem
Swietny tekst 
- Dlaczego ten tekst nie zostanie opublikowany? (Piotr "Pałron"
Jastak) - po ty tekscie popuscilem ze szczescia. Tam jest o mnie! Punkt:
5,6 i 12 A moze
jeszcze wiecej Ale
nie chce mi sie czytac bo wale konia w depresji... uwielbiam genialne
teksty, podniecaja mnie.
- Lolitka (Zan) - khem. Zeby pisac w takim "stylu" trzeba miec
talent. tego talentyu tutaj nie znalazlem. Powrywane zdania, sens urkyty
lub brak, udawany styl, na sile "upoetyzowanie", brak melodii
slow (ktora jest niezbedna przy czyms takim).
- Mniej blantów, więcej życia... (Pca) - wlasciwie to chodzi mi tylko
o zaknczenie. Autor sam sobie powiedzial komplement, ze niby tekst ma
wysoki poziom... bezczelne klamstwo
Normalne przedstawienie oklepanego tematu... jeszcze zeby ktos sie
zdobyl i opisal swoje jazdy po ziole. Ale nieeeee... oczywiescie, ze
nieeee... zawsze trzeba o tym samym. łeh.
- S.A.M.O.T.N.I.E. (Zan) - "riplej". Łeh, Periodyk Poetycki
czeka.
- Rrreakt (Zan) - Dejavu? Ok.. ja to naduzywalem "...", wiec
odwal sie Wszyscy
musza sciagac ode mnie? Tak! Jestem zazdrosny! Zostawcie moje kropki!
Zostawcie! I nauczcie sie pisac 
- Zmiana (Zan) - taaaaaaa... wielka zmiana. W polowie znowu riplej a w
polowie wlasnie tytulowa zmiana banana
Na bogow... dawno nie widzialem tak plodnego umyslu bez pomyslu 
Moj uczen? 
Tyle na dzisiaj 
Military:
Jak widzę teksty takie jak te Zana to mnie trafia. Szlag mnie trafia.
Toż to najprostsza metoda aby napisać coś, co wygląda mądrze i
filozoficznie - dać parę słabo związanych ze sobą wersów. Oczywiście
tematyka musi być patetyczna i smutna. I wychodzą takie badziewie.
Dziadek
Mróz:
Bo on... bo wy... po prostu... wy nie rozumiecie... pogardzacie... bo
tak najprościej...
Lukaszeq:
Oh się nie tłumacz. Każdy pisze to co chce i każdy ma prawo wyrazić
swoją opinię. Ja osobiście mam dość tekstów stricte
psychologicznych, bo sam na co dzień mam Mamę, która wygłasza swoje
mądrości (interesuje się psychologią nie od dziś, czasem to bywa męczące).
Nadal nie skusiłem się do napisania tekstu. Tylko nie mówcie że to
dobrze. Mi osobiście
najbardziej podobają mi się moje teksty w kącikach.
A tak na serio: ten numer wyszedł naprawdę znakomity, tylko nie jestem
pewien czy śmierć Papieża nie zahamowała w jakiś sposób wyjątkowości
tego numeru. W końcu to już 5 lat! W pale się nie mieści! Jak ten
czas leci...
Dziadek
Mróz:
Odpuściłem sobie większość tekstów dot. papieża. Przeczytałem
tylko tekst Vene i pobieżnie przejrzałem tekst Publo. I nic. Chociaż
tekstowi Vene mógłbym zarzucić niezgodność z historią a Publo
wrogość dla pluralizmu światopoglądowego. Ale niech tam już będzie.
"Potępiony przez większość - Satanizm" Iron Cookie. Te
same nadęte sztampy o satanistach i pseudosatanistach i o tym czym się
te dwa zwierze różnią z powiedzeniem paru ogólników o tych
pierwszych. Tekst na podstawie www.satan.pl
. Generalnie nuda.
Vene:
Ja bym mojemu tekstowi nieco więcej zarzuciła, ale ponieważ pisząc
go byłam zła niczym osa, to sama sobie łaskawie wybaczam i
stwierdzam, że mi się mój tekst jedynie nie podoba ;) (mimo wszystko
zbyt dużej niezgodności z historią nie widzę, poza jednym akapitem
:)).
Miękki:
Tak czy siak, numer bardzo dobry. Mnie bardzo przypadly do gustu
wszystkie teksty Krillina, poniewaz byly bardzo szczere i bezposrednie.
Poza tym vene popisala sie swietnym klimatem w Chochołach i zgadzam sie,
ze wyczerpala temat. Z tego co przeczytalem to Eric_Wu problem sluzby
wojskowej opisal nieco z innej strony w tekscie Zrobie to. Chociaz
krotki to bardzo dobry i zmuszajacy do myslenia. Przedstawiajacy problem
z nieco innej strony.
No i to chyba wszystko z tego co przeczytalem. 
Aha, jeszcze tekst bez tytułu (Nie bedzie tytulu?) Caleba. Juz myslalem,
ze kolejne przemyslenia polityczne, a tam przemyslenia pijaka.
Musze przyznac, ze ta wersja tworczosci Caleba bardziej mi odpowiada. ;p
Pozdrawiam. 
Ghallerian:
Tfu... znowu musze powiedziec o dobrym tekscie. Cholera... obiecywalem
sobie wylawiac tylko zatopione statki a jednak musze...
- Kalejdoskop (Rainman) - O tak. Bawmy sie. "Pamiętajcie – nie
przestajemy się bawić, kiedy się starzejemy. Starzejemy się, kiedy
przestajemy się bawić." Czeka nas zabawa do konca... dzieki za
ten tekst Obudziles
we mnie w nadzieje, ze jest wiecej "slepych koni" i innych
ulomnych (dla spoleczenstwa) zwierzat
Ta sama nadzieja obudzila sie we mnie jak bylem na zjezdzie... i pozniej
jak bylem we Wrocku jeszcze raz. O tak... ponownie dziekuje.
- Kolejny art o samobójcach (Krillin) - Khem. Z Corlieram (chodzac po
osiedlu) wymyslilismy nasza filozofie zyciowa, ktora zawiera w sobie
wiele filozofii a wszystko zamyka sie na pytanie "po co?" i
szybkiej (wyjatkowo bystrej riposcie) "spierdalaj". Co to ma
do tekstu? Ta filozofia zaklada tez to, ze nie wierzymy w absurdy i w
bzdury... uwazamy, ze to wszystko sie nam przywidzialo lub zostalo
stworzona by specjalnie nas omamiac. Nie wierz, nie wierz... tego nie
ma. I... baw sie!
Logika nie jest mocna strona tlumu. Chociaz z drugiej strony (abstrakcja
musi byc inteligentna) debilizm tez ma w sobie jakas toporna logike...
podparta glupota i zabobonami. Na to wlasnie trafiles Wielce Zly
czlowieku.
- Nie będzie tytułu (Caleb) - bunt przed normalnoscia i szaroscia. Na
szczescie nie kazdy potrafi sie tak buntowac... wiekszosc to szmaty,
ktore zakladaja na siebie odpowiedni ubior. Udaja. A tutaj jest
szczerosc i prawda...
- Historia pewnego palca (Corlier) - no i oczywiscie cosik od mojego
kumpla. Nie bede chwalil bo nie jestem obiektwny
Ale to jest wlasnie przeciwiestwo do tekstow Zana... Zan pisal jakby nie
wiedzial o czym pisze. Nie ma to w sobie nic. Tutaj zas Corlier
pokazuje, ze mozna pisac o palcu i wcisnac duzo wiecej niz wydawaloby
sie. Moze taka mala rada (dla Zana)... moze troche brutalna bedzie,
ale... zacznij cpac to moze przynajmniej psychodelicznie bedziesz pisal 
Inna sprawa, ze jezeli Zan debiutowal to prosze mi wybaczyc... wyrobi
sie, zacznie pisac lepiej. Ale jezeli nie debiutuje (a AM czyta od
dawna) to ja przepraszam. Narkotyki jedynym ratunkiem 
- Drechocentryzm (Tuxedo) - a co tam, ze walkowane! Tych ludzi (drechow)
trzeba walkowac latami by cos dotarlo do ich mozgu (wspolnego, jednego).
Tekst opisuje trafnie rzeczywistosc... tylko jakas taka lekko i
przyjemna. Bo gdyby tylko na takich wyzwyskach sie u mnie to konczylo...
ale mi kiedys dresik grozil, ze spali mi wlosy (w pelnym ludzi
autobusie). Dlatego cieszylbym sie gdyby TYLKO takie sytuacje mialy
miejsce.
Dziadek
Mróz:
Stwórz sobie... religię?" Ghaela. Autor podaje nam parę banałów
lub durnot jako Prawdę Objawioną o świecie i powiecie. Nuda straszna.
Na dodatek porównuje Mojżesza z Hitlerem co moim zdaniem jest co
najmniej niesmaczne.
Pewien
Gość:
Pełno pozerskich tekstów o papieżu... Tylko ten Urszuli mi się
podobał, być może dlatego, że w przeciwieństwie do pozostałych był
szczery. Podobał mi się, aczkolwiek jest pełen zwykłych bzdur.
Urszulo - w jednym miejscu piszesz, że lata 70-te znasz tylko z
opowiadań innych (w co jestem skłonny wierzyć
), w drugim - że był to czas upadku moralnego, bieda, kryzys, zwątpienie,
kanciarstwo i donosicielstwo. Skąd możesz wiedzieć, skoro znasz tę
epokę tylko z opowiadań?
Vene:
Ano wiem to z opowiadań :) Jakbyś miał mamę, której się usta zamknąć
nie mogą, gdy ktoś zacznie rozmowę na temat tamtych czasów, dziadka,
któremu w tamtych czasach nic się nie podobało, nauczycielkę
matematyki, która zamiast zadań domowych omawiała z nami problem PRLu
i wykładowczynię metodyki, która czasem się zapomina i wydaje jej się,
że jest o 30 lat młodsza, to też byś tyle wiedział :)
I wiesz, im akurat ufam w tych zeznaniach.
No doooobra - za dużo się naoglądałam seriali z tamtych czasów ;))
Military:
Teksty Niedźwiedzia Zygmunta - mimo że to frustrat, a przynajmniej
takie sprawia wrażenie, świetnie się go czyta. W dwóch momentach
nieomal spadłem z krzesła. Jak dla mnie autor miesiąca.
Donald:
Podpisuję się pod postem militarego. Dobry styl i w moim typie
poczucie humoru, mimo że zdania trochę za długie momentami i za wiele
w nich paplaniny. Zobaczyłem w tych tekstach coś, czego mi od dawna
brakowało w AM. Coś co może ma Ceeebula, ale dość niemiłosiernie
rozmyte. Trzymam kciuki za Zygmunta 
Gwynbleidd:
A w Opowiadaniach, wreszcie Empatii odcinek nowy wyrósł i co tu dużo
gadać jest świetny a moim skromnym zdaniem najlepszy z serii, szkoda
tylko że ostatni
(tak?)
A skoro już przy Opowiadaniach jestem to nowy layout jest zupełnie bez
klimatu i tego "opowiadanowego" czegoś co zawsze w kąciku było
a teraz ...
Rogal:
A Opowiadanie Vene jest naprawdę świetne - przypomina mi zwierzenia
mojej babci z tych czasów. Dzięki
A poza tym, to numer jest jednym lepszym - w końcu pięciolecie.
Union
Jack:
Dobra, więc tak. Póki co planowałem sobie olać czytanie AM przed
maturą, ale nie wytrzymałem i sobie obejrzałem na kilka godzin przed
H-Day. Nawet się posiłkowałem Waszymi komentarzami i nawet nie żałuję.
Niedźwiedź Zygmunt.
Niedźwiedź wisi mi zdecydowanie coś przeciwbólowego, bo przepona
boli mnie strasznie. Jak dla mnie powinien za te teksty dostać
przynajmniej kilka monet, chociażby za "mesjasza intelektu",
"awatara krasomóstwa" i "młodszą siostrę Sobieskiego".
I tym sposobem Sigmunt jest drugą osobą po Axelu, którą, przysięgam
uroczyście, będę czytał zawsze i wszędzie.
Drugie miejsce to oczywiscie Grzesiek, tym razem w klimatach fantasy.
pamiętam, miałem to ustrojstwo! W sierpniu rodzi moja przyjaciółka,
już wiem co dostanie Ewa Junior na któreś z pionierskich urodzin. A
do tego czasu sam się tym pobawię : )
Zan? No co Wy chcecie? Przecież to jest dokłądnie to, z cyzm się człowiek
spotyka na wielu poetyckich forach: Pisane z Serca i Bardzo Prawdziwe.
Swobodny, Nieskepowany Zapis Myśli. U-hu. Jak widać nie każdy
rozumie, że jeśli uczuć nie poczuje czytelnik, to te uczucia po
prostu nie istnieją.
Swoją drogą spójrzcie na art Rreakt. Jedynym miejscem, w którym auto
nie użył wielokropka jest tytuł i ksywka. Tak ku przestrodze ; )
Cal: bez tytułu było świetne. Myślę, że z Niedźwiedziem i
Grzeskiem (a bez Zana niestety : ) pierwsza trójka.
Ghall: też czytałem : ) Wciskaj Ty rzadziej entery : ) Cholernie
podobał mi się fragment o modzie i o wystawaniu z nogawki. Choć takie
coś jak "wulkan mysli" to można sobie odpuścić : )
Do tego docenić trzeba Ulkę, żeby nie płakała w poduszkę (ja Ci
dam grafomański Hey :P), Krillina, który nawet jak nie pisze na temat
to pisze fajnie i mnie wspomina oraz Jędzeja IV, który może za wiele
się przy "Oczku po łacinie" nie napradował, ale pomysł miał
fajny i chwała mu za to.
I na razie tyle, ale jeszcze poczytam : )
BlackDog:
Rzeczywiscie w AM64 jest sporo tekstów poswieconych papiezowi. Wiekszość
jest dobra, fajnie napisana. z pozostałych tekstów spodobał mi sie
tekst mojego ulubionego textwrittera, oczywiscie Publa
"Nie szukac, a znajdować". Każdy tekst Publa jest fajnie
napisany, ten też taki jest. Tak dalej!
Cyberdemon:
Dopiero dzisiaj przeczytałem teksty Niedźwiedzia Zygmunta. Gościu
jest świetny, od dawna brakowało mi w AM kogoś piszącego w takim
stylu. Jako że ja nie mam do tego talentu to pozostało mi tylko czekać
Gość ma bardzo
ciekawe i cyniczne (w dobrym tego słowa znaczeniu) spojrzenie na świat

Pewien
Gość:
Rainmana tekst o kalejdoskopie to był dobry tekst. Szkoda, że ten pan
nie jest przynajmniej trochę złośliwy, wtedy jego tekst czytałbym
pewnie z nabożnym szacunkiem, a tak tylko mówię, że dobry był .
Citizen
Paul:
AM 64 - numer całkiem dobry. Pesymistyczny wydźwięk artów Krillina
jest co najmniej wysoce frustrujący. Kolejny doświadczony writer z uwiądem
starczym. Jeżeli nie ma pomysłów na tekst napiszę właśnie o tym,
że tych pomysłów nie posiadam. Oto rodzi sie nowa era artów - teksty
o niemożności napisania tekstu.
Dziadek
Mróz:
Nic się nie rodzi .
To też było. Ludzi już pisali że nie wiedzą o czym pisać a
Doorschlaq nawet wiersz ułożył
.
Gregorius:
Zdaje sie, ze jeszcze nie pisalem nic o nowym AM... 
Przede wszystkim, brawa naleza sie Niedzwiedziowi - za to, ze pokazal,
iz uzywanie wulgaryzmow moze nie razic .
A na serio - za zlosliwy polot, z jakim pisze i wyborne okreslenia
Policji. 
Popieram calym sercem zdanie military'ego (boze, jak to odmienic?!
) odnosnie tekstow pisanych wedle schematu: "dwa wyrazy, dwa entery".
Takie cos jest co najmniej bez sensu. Zreszta, rzeczony wyzej zawodnik
dal upust swej frustracji dosc dosadnie, wiec nie bede sie strzepil .
Tak z innej beczki, to bardzo mi sie ostatnio podoba kacik
"Konflikty Zbrojne". Chlopaki naprawde solidnie sie wywiazuja
z obowiazkow i kazdy numer czyta sie z zainteresowaniem. Oby tak dalej!
Jestem Waszym stalym czytelnikiem.
Dobra, to chyba tyle, do nastepnego numeru. Jak mi sie cos przypomni, to
dam znac 
Caleb:
Aha, Konflikty ZBrojne to jeden z lepszych kącików jaki jest w AM.
Bardzo dobra oprawa, masa dobrych tekstów plus różnego rodzaju
dodatki. Brawo.
Pewien
Gość:
Niedźwiedź Zygmunt to objawienie numeru, a może nawet ostatnich
dziesięciu numerów .
Gdyby się okazało, że ma zamiar pisywać regularnie, to znowu byłoby
po co czytać AM .
Takich właśnie tekstów chcę widzieć jak najwięcej.
Lukaszeq:
Kmm..... Jak zaglebilem sie w lekture nowego AM, to targnelo mna dziwne,
niespotykane dotad uczucie. Numer jubileuszowy okazal sie niesamowity, z
- tak jakby - fajerwerkami, a jednoczesnie jest taki przyciszony,
spokojny, refleksyjny. Wiadomo czym to bylo spowodowane. Ale gratulacje
dla Qn'ia, ktory zdolal tak zrecznie stworzyc ten numer, aby byl, hmm...,
stonowany i z bajerkami.
Krillin:
Damn! Ja sie spodziewalem odkrywczych rzeczy ale jak patrze na komenty
do niektorych moich artow to jestem lekko zaskoczony. Niektorzy to maja
niezwykly talent do mowienia rzeczy oczywistych bo np.: mowie w swoim
tekscie ze jest wtorny, to czytam na forum ze jest... wtorny. Kiedy
pisze ze prawie nigdy nie trzymam sie tematu to nagle kilku olsnionych
stwierdza na forum ze sie nie trzymam tematu. Z kolei kiedy twierdze ze
nie mam pomyslu na arta i pisze to w swoim tekscie to znow ktos wysuwa
niesmialo opinie ze chyba nie mialem pomyslu. Paranoja. To tyle jesli
chodzi o mnie.
Co do numeru to wg. mnie jest to jeden z lepszych ostatnimi czasy, a na
pewno najlepszy od czasu #59. Nie bede odkrywczy jesli stwierdze ze
gwiazda numeru to Niedzwiedz Zygmunt, mam tylko nadzieje ze nie byl to
jednorazowy przeblysk. Dziekuje, do widzenia.
Pewien
Gość:
A co byś chciał, żeby każdy się z twoim tekstem nie zgadzał? Do
tego trzeba się niestety trochę postarać .
Jeśli piszesz w sposób tendencyjny, to w sumie nie ma się co dziwić,
że wszyscy w swoich opiniach powielają twoje słowa .
Pomyśl nad tym, może to jest wskazówka, że należy coś zmienić w
twoich artach... 
Jaccobo84:
No w końcu dobrnąłem do końca lektury AM64, odkrywczy nie będe
najbardziej podobały mi sie teksty Niedzwiedźa Zygmunta. Naprawde koleś
fajowo pisze, uśmiałem się pare razy do rozpuku
Oby tylko dalej pisał w takim stylu to będzie fajnie, jeśli wogóle będzie
miał zamiar pisać, nigdy nie wiadomo czy to przypadkiem nie był
jednorazowy "występ".
Zygmunt:
Gracias. Tyle tylko mogę z siebie wydusić.
A co do tekstów... Jeden już jest gotowy od kilku tygodni, niemniej
jego stylistyka jest nieco odmienna od dwóch poprzednich (nadal
zwierzenia człowieka, którego wiele rzeczy irytuje, tym razem nie
nastawione na rozśmieszenie). Drugi "się robi", a jakoś
poważniej usiądę do niego po sesji i jak mi przejdzie mania
fotografowania kromek chleba.
|