Koniec z cierpieniem młodego Piotra
Piotr napisał jeden z najbardziej przejmujących tekstów jakie jest w stanie napisać przeciętny kłębek kompleksów na nogach, piszący do AM. Wiadomo, że takich artów było mnóstwo i mnóstwo było na nie niegrzecznych odpowiedzi. Ja będę grzeczny (nie sugerować się pierwszym zdaniem).
Piotrze. Tak! Jesteś zakochany do, bulwa samych uszu. A twoje lubieżne myśli i sny są tego najczystszym objawem. Dobrze wiem, że mocno je ocenzurowałeś, bo to co myślałeś, było niezgodne z twoją naturą i się tego boisz (to zdanie wyssałem z palca, ale nie mogłem się powstrzymać, by je napisać, ale tylko powiedz, że się mylę). Ale to tylko świadczy o tym jak głęboko zafajdałeś się w tym gównie. Człowieku!!! Co z tego, że masz tróje? Ja też ich kilka miałem i nie zdałem matury za pierwszym razem a teraz studiuję na jednym z prestiżowych kierunków Politechniki Poznańskiej. Stań jej na tej życiowej drodze i wystaw dumnie klatę na jej zderzaki. Jeśli ona stwierdzi, że się z tobą zmarnuje to najwyżej, ale może da ci porządnego kopniaka i popchnie Cię do przodu. To nie jest tak, że będąc z Tobą od razu by się zmarnowała. Myślę, że to ona odmieniłaby Ciebie i to by ją uszczęśliwiło bardziej niż facet, który zawsze był "idealny". Pchałaby Cię do przodu aż byś nabrał rozpędu wystarczającego, by samemu móc jej dorównać. Nie masz prawa twierdzić, że jesteś nikim. To już nie jest niska samoocena. To jest samosąd, a samosąd jest w tym kraju nielegalny! I mi tu nie ryczeć, bo dość mam tego nadmiernie dojrzałego gadania, niedojrzałego szczeniaka.