1. Trochę piszę. A że - jak mawiał Kosiński - średni talent jest najokrutniejszym darem natury, chętnie uwierzę w swój geniusz i ogłoszę się najwybitniejszym pisarzem XXI wieku.
2. Wielki artysta powinien być ekscentryczny, a ja przecież mam swoje dziwności. Ot, na przykład nie jem warzyw ani owoców. Czasem też zachowuję się niezrozumiale, choć niektórzy twierdzą, że jestem po prostu pieprznięty.
3. Nie lubię pracować. Nie mam ochoty wstawać codziennie o siódmej rano i chodzić do tego samego biura. Nie chce mi się starać, zdobywać awansów, pokonywać każdego etapu drogi od pucybuta do milionera. Godzę się natomiast trochę pomęczyć, pisząc książkę, aby po jej wydaniu zostać okrzyknięty geniuszem.
4. Jestem hedonistą. Nadużywam alkoholu, kobiet i innych używek. A że od sław wymaga się skandalizowania i birbanckiego stylu życia, nadaję się idealnie. Obiecuję z ręką na sercu, że dla dobra mojego imażu co tydzień będę miał nową kochankę.
5. Mam całą masę kompleksów, które z łatwością przerodzą się w kompleks wyższości, jeśli ludzie będą mnie szanowali i podziwiali.
6. Jestem autorytarny i apodyktyczny. Uważam, że zawsze mam rację. Co więcej - ja naprawdę zawsze mam rację.
7. Kocham się przeogromnie i nie mam nic przeciwko, aby moją miłość podzielali inni.
8. Wychowałem się w małym mieście, mam chłopsko-robotnicze pochodzenie, nie jestem jeszcze stary - nadaję się na Wunderbachora III RP.
9. Jestem przystojny, seksowny, charyzmatyczny, a w łóżku ze mnie dzika bestia. Jestem skłonny umrzeć młodo, aby pozostawić po sobie legendę buntownika. Mała podpowiedź dla przyszłych biografów: Marek Hłasko XXI wieku.
10. Gdyby mnie jednak nie doceniono, chętnie uwierzę, że wyprzedzam swoją epokę, a ludzie, którzy pojmą geniusz mojej twórczości, mają się dopiero narodzić.
Phnom Penh
phnom@go2.pl