Witajcie. W swoim życiu napisałem już wiele beznadziejnych opowiadań. Możnaby żec, że jestem weteranem w tej dzidzinie, tak więc nie doświadczonym chciałbym przekażać kilka wskazówek.
1. Popełniaj mnóstwo błędów ortograficznych. Na koniec napisz, że nie chciało Ci się ich poprawiać.
2. Na samym początku napisz, że czytelnik ma chyba psychozę i celluita.
3. Napisz, że opowiadanie zostało stworzone wyłącznie dla kasy.
4. W środku zdania pisz tak bezsensowne głupoty jak "Ą, wĄ!".
5. Rozpisuj się na całą stronę o rzeczach nieistotnych. Jeżeli np. bohaterowie biorą udział w krawej rzeźni zwanej bitwą, ty rozpisz się na pół strony o kształcie kamienia, który właśnie kopnął bohater walcząc z walecznymi smokami.
6. Wymyśl miliony zwierząt takich jak urgale czy strągobombacze. Używaj ich w książce, ale pod żadnym pozorem ich nie opisuj.
7. Jeżeli jest w opowiadaniu jakaś zaszyfrowana wiadomość napisana runami, po żadnym pozorem nie tłumacz, co ona oznacza.
8. Opowiadanie kończ niedokończonym zdaniem, np. Bohaterowie szli przez piękny nal, gdy nagle
9. Bohaterem musi być obowiązkowo śmierdzący pedał lub lezbijka po operacji plastycznej.
10. Do środka opowiadania włóż pajacyka, który po otwarciu wyskoczy, złapie cię za nos i krzyknie "MAM TWÓJ NOCHAL!"
Wolwerin
wolwerin10@o2.pl