#31



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: POLSKA - GRECJA: WAŻNE ZWYCIĘSTWA :::

        Drugi weekend z Ligą Światową i już mecz na mini szczycie... Polska z Grecją bowiem miały po pierwszych dwóch spotkaniach komplet punktów. Polska rozprawiła się w Bydgoszczy przed tygodniem z Argentyną dwa razy, natomiast Grecy nadspodziewanie łatwo ograli Serbię i Czarnogórę 3:0 i 3:1. Grecy przyjechali z nastawieniem wygrania dwóch meczy i przewodzenia w grupie. Polacy zdekompletowani, nie zamierzali jednak oddawać meczu i 3pkt Grekom. W Hali Miejskiej w Łodzi zebrał się komplet widzów z różnych polskich miast. Jak zawsze biało czerwone barwy towarzyszyły naszej reprezentacji... Tradycyjnie już każdy kibic miał białą lub czerwoną kartkę (w zależności od sektora) i w trudnych chwilach wyciągali kartki do przodu tworząc biało-czerwoną flagę. Ten „zabieg” miał szczególny efekt kiedy to w hali rozbrzmiewał nieoficjalny hymn siatkarzy – „Pieśń o małym rycerzu”. Najpierw hymn Greków, potem Polski i zaczął się wielki spektakl...

:: SET 1

Głośny doping polskiej publiczności jakby nie zrobił wrażenia na Grekach, którzy ruszyli od początku do ataku. Nasi jednak dzielnie kontrowali i to oni punktowali... Przy stanie 3:2 dla Polaków, świetną zagrywką i asem popisał się Zagumny. Przy stanie 5:5 kapitalnym atakiem popisał się Chatziantonou. Na pierwszą przerwę techniczną Grecy schodzili z przewagą dwóch punktów. Po przerwie Polacy znowu się nie spisują i po dwóch straconych oczkach Raul Lozano bierze czas. Po przerwie kapitalnym blokiem popisuje się IGNACZAK... Tak tak, z powodów kadrowych nasz nominalny libero wystąpił jako przyjmujący! Następnie asa zaserwował Wlazły i wydawało się, że już mamy Greków w garści... nic z tego. Grecy włączają drugi bieg i ponownie odskakują na 2-3 pkt. Taka też przewaga utrzymuje się do drugiej przerwy technicznej na którą to zawodnicy schodzą przy stanie 13:16. Po chwili przerwy atak Greków zatrzymuje Wlazły i to koniec dobrych akcji w tym secie w wykonaniu naszych zawodników. Na parkiecie w dalszej części pierwszego seta istnieli już tylko Grecy. Nie pomagały zmiany ani czas brany przez trenera Lozano. Polacy przegrali pierwszego seta 17:25 po 21 minutach walki.

:: SET 2

| Polska - Grecja  3:2! |

Na trybunach zrobiło się pięknie. Kartki białe i czerwone robiły wrażenie... Polska ruszyła do odrabiania strat. Pierwszy atak i punkt zdobyty przez Wlazłego. Potem blokiem gra Kadziewicz i już 2:0. Przewaga wzrasta i na 4:1 podwyższa kapitalnie dziś grający Wlazły. Przewagę utrzymujemy do pierwszej przerwy technicznej. [Warto zauważyć, że pierwszy punkt zdobywa Ignaczak w roli atakującego pięknym atakiem przy stanie 6:4]. Rywale trzymają się tuż za plecami naszych i na stan 11:11 wyprowadza kapitalnym asem serwisowym Roumeliotis. Następnie Lappas atakuje z ... 5 metra i piłka wpada Polakom „między” ręce. Później senna gra z obydwu stron i na drugą przerwę techniczną w 2 secie rywale schodzą przy prowadzeniu 14:16. Po przerwie 15 punkt dla naszej ekipy po wielkiej walce zdobywa Gruszka. W tym momencie psujemy zagrywki i nie możemy nadrobić przewagi [dwie zepsute stacjonarne zagrywki przez Gołasia i Stelmacha]. Na szczęście dobrze w tej części gry gra Gruszka, który zdobywa punkty. Na stan 18:18 zapracował Chatziantonou, który atakuje w siatkę. W tej chwili wchodzi Szymański za Ignaczaka, aby podwyższyć blok. Nic to nie dało bo Gacek zagrał źle w polu i nastąpiła zmiana powrotna. Dalej pomylił się w zagrywce Grek i ponownie remis – 19:19. W następnej akcji z asekuracją spóźnia się Wlazły i piła wpada w boisko i ponownie na prowadzeniu rywale. W kolejnej akcji Wlazły się jednak rehabilituje i za drugim atakiem kończy piłkę. Podbudowany tym atakiem Mariusz idzie na zagrywkę. Zrywa się doping i kapitalnym serwisem zdobywa kolejny punkt. Zdenerwowany poczynaniami swoich podopiecznych trener Greków bierze czas. Po czasie kapitalnie zagrywa Wlazły, jednak Grecy kończą skutecznie atak. 21:21 i kapitalny pojedynczy blok Ignaczaka. Po tej akcji „mały” polski wojownik jakby coś krzyknął coś do Greków – demonstrując swoje umiejętności. Odpowiedz Greków natychmiastowa. Na 23:22 wyprowadza Polskę Gołaś, który zbija szczęśliwie z krótkiej. Następny atak Grecy ładują w siatkę i mamy pierwszą piłkę setową. Grecy biorą czas. Po czasie po długiej wymianie Wlazły pakuje piłę w taśmę. Wykorzystujemy jednak ostatnią piłkę setową (Kadziewicz z krótkiej) i wygrywamy 25:23. Ta partia trwała 27 minut.

:: SET 3

Zaczął się niezwykle pomyślnie dla naszych. Wlazły radzi sobie przy potrójnym bloku rywali i 1:0. Następnie gramy punkt za punkt. Przy stanie 7:7 Polacy jednak źle odbierają i przechodzącą piłkę kończy Grek – co oznaczało, że na pierwszą przerwę techniczną zwycięsko schodzili Grecy. W okresie po przerwie rywale punktują, a nasi totalnie stoją i nie grają. Przewaga wzrasta do 4pkt [10:14]. Próbujemy gonić rywali, ale nic nie idzie... Nie ma nikogo kto by kończył piłki. 13:16 – przy takim stanie schodzą zawodnicy na przerwę techniczną. Nie pomogła nawet „Pieśń o małym rycerzu”. Polacy byli bez radni wobec skutecznej gry rywali. Po 22 minutach gry Grecy wygrali 3 seta 19:25. Po tej partii na liście najlepiej punktujących zawodników widniały na szczycie dwa nazwiska: Wlazły 15 pkt i Roumeliotis 18pkt.

:: SET 4

Początek obiecujący, zdobywamy pierwsze dwa punkty i taką też przewagę utrzymujemy do przerwy technicznej [8:6]. Po czasie Grecy wyrównują na 8:8. Następnie za sprawą złego serwisu rywala z numerem 10 znów prowadzimy 9:8. Wlazły świetnie serwuje, rywale z trudem dogrywają piłkę do siatki – Grek atakuje, jednak kapitalnym blokiem popisują się Polacy [Grzyb, Zagumny]. Potem role się odwracają i Grecy dochodzą do głosu. Stan 13:13 i kapitalnie wykończył kontrę Lappas i pierwsze prowadzenie w tym secie naszych rywali. Szybka odpowiedź z krótkiej Kadziewicza i po 14. W tym momencie na zagrywkę idzie Gruszka. Podrzuca piłkę i uderza w siatkę. Pierwszy sędzia nakazuje jednak powtórkę, ponieważ na placu gry znalazł się ... samolot rzucony przez kibiców! Gruszka powtarza więc serwis... kapitalnie zagrywa, a przechodzącą piłkę kończy Kadziewicz. W polu zagrywki nadal zostaje Gruszka, a w bloku dzielnie grają Ignaczak z Kadziewiczem i blokują rywali. Przerwa techniczna przy stanie 16:14 dla Polski. Po chwili przerwy Gruszka posyła ASA!!! Kibice szaleją, a trener grecki bierze czas. Dalej gramy spokojnie i utrzymujemy przewagę 3pkt. Po bloku Grzyba i Zagumnego robi się 20:16 i rywale znowu biorą czas. Przerwa wcale nie wybiła Polaków z rytmu gry i kolejny  punkt zdobywa Wlazły kapitalną zagrywką. Następnie Grecy, głównie za sprawą Roumeliotisa zdobywają z rzędy dwa punkty i Lozano bierze czas. Przerwa dobrze zrobiła „naszym”, a szczególnie Ignaczakowi, który ponownie zagrał świetnie blokiem. Potem rywale kończą skutecznie atak i jest 22:19. Lozano dmuchając na zimne bierze czas. Polska publiczność w tej chwili bierze specjalnie przygotowane kartki i „wachluje zawodników”. Czas wytrącił z równowagi Baeva, który zepsuł zagrywkę. Dalej gramy blokiem i 24:19. W kolejnej akcji blisko byliśmy podbicia, ale Wlazły zepsuł prostą piłkę. Seta kończy Grek psując zagrywkę. Po 24 minutach walki Polacy wygrywają 25:20.

:: SET 5

Pierwsza piłka i długa wymiana, którą niestety skutecznie kończą rywale. Szybko wyrównuje Wlazły – na pojedynczym bloku przeciwnicy nie mieli szans. Baev szczęśliwie wyprowadza Greków na 1:2. Potem kolejne błędy Polaków i robi się 1:4. Lozano bierze czas, publiczność śpiewa nieoficjalny hymn siatkarzy. Na nic to się zdaje bo i tak 5 punkt zdobywają rywale. Wreszcie Wlazły przełamuje niemoc „naszych”. Kolejną piłkę powinniśmy wybronić, ale nasi się nie zrozumieli i piłka wpada swobodnie między dwoje zawodników. Baev psuje zagrywkę i 3:6. Kolejny atak to kapitalny atak leworęcznego Lappasa. Grzyb odpowiada ze środka i 4:7. Ten sam zawodnik idzie na zagrywkę i zagrywa dobrze, kłopoty z rozegraniem rywali, Polacy bronią lecz nie kończą ataków. Długa wymiana kończy się wreszcie za sprawą Wlazłego. Trener Greków wziął czas i bardzo się złościł na swoich zawodników. Po czasie Grzyb dalej dobrze serwuje i rywale się gubią [6:7]. Co za dużo to nie zdrowo i kolejną już zagrywkę Grzyb posyła w aut. Po zmianie stron najpierw Kournetas trafia w siatkę przy zagrywce a potem po kapitalnej akcji ponownie Wlazły kończy atak. I mamy remis – wszystko zaczyna się od początku. Kolejna to bardzo długa wymiana, którą kończy Wlazły... Niestety trafia w aut i punkt wędruje do rywali [8:9]. Do remisu doprowadza sprytnym obiciem o blok Gruszka. W kolejnej akcji znowu uśmiecha się szczęście do rywali i ponownie prowadzą [9:10]. Następnie Kadziewicz na raty kończy atak potężną bombą w pole rywali. W tym momencie na boisko wchodzi Świderski [za Gruszkę]. „Świder” był nazywany przed meczem straszakiem no i ten zabieg przyniósł korzyści. Najpierw Wlazły zablokował rywali. Potem Grzyb nie zaczaił i piłka wpada wpada między dwóch Polaków. Roumeliotis myli się w polu zagrywki i 12:11. W pole zagrywki idzie Wlazły i wszyscy czekają na super zagrywkę [AW pewnie już tam wniebowzięta :D]. Mariusz zagrywa kapitalnie, rywale cudem wyciągają piłkę z autu i ... kończy Baev... coś nieprawdopodobnego. Wściekły Lozano bierze czas. Na boisko wraca Gruszka. Baev psuje zagrywkę i 13:12 dla naszych. Tym razem czas bierze zespół grecki... Takie siatkarskie szachy. Po czasie myli się Lappas posyłając piłkę w aut. Pierwsza piłka meczowa [14:12]. Polacy bronią w polu, piłka w górze i ... Gruszka posyła piłkę w aut. Na szczęście kolejną piłkę meczową Polacy wykorzystali. Wlazły świetnie to zakończył i 15:13 dla POLSKI. Ogromna radość wśród kibiców i polskiego obozu. 5 set po 17 minutach trafił do Polski.

Po tym meczu, można wyciągnąć wiele wniosków. Pierwszy z nich to według mnie słaba postawa na pozycji libero Gacka. O ile dwa pierwsze mecze w Bydgoszczy mogą go usprawiedliwiać [debiut w reprezentacji] to postawa w pierwszym meczu z Grekami pozostawiła wiele do życzenia. To są zawodowcy, więc nie można ciągle mówić o tym że on się denerwuje bo to są jego początki. Drugi wniosek to taki, że Polacy nawet w mocno okrojonym składzie mogą skutecznie grać [brak Murka, Winiarskiego, Świderski odpoczywa]. Na pozycji przyjmującego musi grać Ignaczak. Polacy pokazali charakter wygrywając te 3 trudne mecze. Na lidera zespołu pod nieobecność Murka wyrasta młody Wlazły, który kończy najważniejsze piłki. Jest także jednym z najlepszych serwujących zawodników w Lidze Światowej. Gruszka natomiast jest w czubie jeśli chodzi o atak.

Polska - Grecja 3:2 (17:25, 25:23, 19:25, 25:20, 15:13)

Polska: Paweł Zagumny, Piotr Gruszka, Krzysztof Ignaczak, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Arkadiusz Gołas, Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański, Sebastian Świderski, Andrzej Stelmach, Wojciech Grzyb.

Grecja: Theodoros Chatziantonou, Vasileios Kournetas, Antonios Tsakiropulos, Nikolaos Roumeliotis, Ilias Lappas, Zlatko Baev, Christos Dimitrakopoulos (libero) oraz Sotirios Pantaleon, Chrysanthos Kyriazis, Efstathios Ntonas.

po meczu powiedzieli:
Mariusz Wlazły: "Ja nigdy nie chcę być nazywany bohaterem meczu, choć to bardzo miłe uczucie zakończyć takie spotkanie. Tak jak całą halę, ogarnęła mnie euforia. Muszę jednak powiedzieć, że nadal nie gram tak dobrze jak powinienem"

Krzysztof Ignaczak: "Byłem początkowo stremowany faktem, że po raz pierwszy od sześciu lat atakowałem w meczu, ale koledzy bardzo mi pomogli - sercem i duchem. Myślę, że kibice wybaczą mi popełnione błędy, tym bardziej, że odnieśliśmy to cudowne zwycięstwo"

Piotr Gacek: "Pokazaliśmy, że mamy bardzo silny charakter i że naszej drużyny nigdy nie można przekreślać. Choć przegrywaliśmy nawet 1:5 w tie breaku to nikt chyba nie brał poważnie wersji, w której moglibyśmy przegrać. Ogromnie się cieszę z tego zwycięstwa, bo odniesione po takim horrorze i dramacie ma wyjątkowy smak"

* * *

Sobota – drugi mecz reprezentacji Polski z Grekami w Łodzi w Lidze Światowej. Polska nadal w okrojonym składzie, lecz podbudowana wczorajszym zwycięstwem. Grecy nadal chcieli utrzeć nosa naszym...

:: SET 1

Grecy kapitalnie zaczęli... Szybko objęli prowadzenie 0:3 i Lozano wziął czas. Po czasie zdobyliśmy wprawdzie punkt za sprawą błędu serwisowego rywali, ale nadal graliśmy nieskutecznie i na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy przy wyniku 3:8. Po wznowieniu gry zaczynała się troszkę lepiej układać, walczyliśmy w polu. Przy stanie 5:10 kapitalnie kończy Wlazły [6:10] w kolejnej akcji ten sam zawodnik znów kapitalnie atakuje [na dwa razy, ale skutecznie]. Kolejny punkt powinien też trafić do Polaków, ale na przeszkodzie w obronie prostej piłki stanął... Lozano [stał na drodze do piłki i Zagumny się z nim zderzył]. Od tej chwili obydwa zespoły grały punkt za punkt, aż do drugiej przerwy technicznej. Na którą nadal zwycięsko schodzili Grecy [14:16]. Chwila przerwy wytrąciła Greków z dobrej dyspozycji. Najpierw w długiej wymianie Polacy obili blok, a kolejny punkt dokładają szczelnym blokiem Kadziewicz i Wlazły. Przy równowadze po 16 próbowaliśmy kolejny raz blokować lecz piłka po bloku wyszła w aut. Dalej zawodnicy grali punkt za punkt. Przy stanie 22:23 o czas prosi Lozano. Po czasie źle przyjmujemy zagrywkę, piłka przechodzi na stronę rywali i oni atakują... na szczęście Kadziewicz blokuje i remis po 23. Przy stanie 24:24 kapitalnie bronią Polacy i atak kończy oczywiście Wlazły. Ten sam zawodnik dobrze zagrywa i na bloku zostają złapani rywale przez Ignaczaka. Set trafia do Polski. Widać ogromną radość w szeregach naszych, a szczególnie cieszył się Ignaczak po tym zwycięskim bloku.

:: SET 2

Podbudowani fantastyczną grą w końcówce Polacy w drugim secie od razu objęli prowadzenie, które straciliśmy dopiero przy stanie 5:6. Szybko jednak opanowaliśmy sytuację i już na przerwę techniczną schodziliśmy z prowadzeniem [8:6]. Po „przymusowym postoju” nasi zdobyli kolejny punkt i zaniepokojony przebiegiem sytuacji trener Greków bierze czas. Grecy wzięli się do odrabiania strat, doszli nawet do stanu 11:9 ale potem i tak nasi utrzymywali 3 punktową przewagę. W końcówce seta powiększaliśmy przewagę, aby po 23 minutach zejść z boiska przy wyniku 25:17 dla Polski.

:: SET 3

| Polska - Grecja 3:0 |

Zaczęliśmy dobrze atakiem nominalnego libero, czyli Ignaczaka. Potem rywale przejęli inicjatywę i odskoczyli nawet na 3 punkty [6:9]. Potem jednak się troszkę przebudziliśmy i dogoniliśmy rywali na 10:10 [dobrze w polu grał Ignaczak, dobrze też grał na siatce]. Przy stanie 12:12 sędzia się myli na korzyść Greków i zdobywają oni nie słusznie punkt. Dalej walka trwa punkt za punkt. Przy stanie 20:20 Lozano bierze czas, aby troszkę uspokoić swoich zawodników, po tym jak Roumeliotis uderza w aut, a sędzia pokazuje pole. Po chwili wytchnienia Gruszka całą swoją siłą uderza piłką w Roumeliotisa i wyprowadza Polaków ponownie na prowadzenia. Przy stanie 22:22 rywale świetnie zagrywają, Polacy nie kończą akcji co czynią rywale i obejmują prowadzenia. Lozano bierze już swój drugi czas. Natchnieni słowami Argentyńczyka Polacy, kapitalnie atakują [krótka Kadziewicza]. Z kolei teraz o przerwę prosi trener Greków. Po czasie blokujemy i mamy pierwszą piłkę meczową [24:23]. Niestety Lappas przełamuje blok i nadal Grecy w grze. To co udało się raz nie udało się za drugim razem Lappasowi, który pakuje piłkę w siatkę [25:24]. Kolejna piłka meczowa i Wlazły psuje fatalnie zagrywkę. Młody zawodnik jednak szybko się rehabilituje i bajecznie kończy kolejną piłkę i kolejna piłka meczowa. Ignaczak serwuje, rywale wyprowadzają atak, którego jednak nie kończą. Nasi bronią, ale również nie potrafią wykorzystać sytuacji. Grecy oczywiście nie skorzystali z sytuacji i znowu nie poradzili sobie z atakiem.... cały ten horror kończy Gruszka atakiem z lewego skrzydła i 27:25 dla Polaków !!!

W całym meczu 3:0. Polacy zagrali mądrze, wykorzystywali to co mieli do dyspozycji czyli Kadziewicza i Wlazłego. Właśnie Wlazły okazał się numerem jeden w tym dwumeczu. Kończył najważniejsze piłki, a w sobotnim meczu zdobył bodajże 24 punkty, czyli wygrał prawie sam jednego seta. Wziął ciężar walki na swoje barki i podołał zadaniu pod nieobecność naszych gwiazd jakimi są niewątpliwie Murek, Papke, Bąkiewicz i nie będący jeszcze w dobrej formie Świderski. Oby Polska już ze swoimi liderami walczyła w kolejnych meczach o następne zwycięstwa.

Polska - Grecja 3:0 (26:24, 25:17, 27:25)

Polska: Zagumny, Gołaś, Kadziewicz, Wlazły, Gruszka, Ignaczak, Gacek (libero) oraz Szymański, Grzyb, Świderski;

Grecja: Kournetas, Chatziantonou, Tsakiropulos, Roumeliotis, Lappas, Baev, Dimitrakopoulos (libero) oraz Tsergas, Smaragdis, Ntonas, Kyriazis

po meczu powiedzieli:
Raul Lozano (trener reprezentacji Polski): "Zagraliśmy dziś znacznie lepiej niż w pierwszym, piątkowym meczu. Drużyna zagrała bardzo inteligentnie, z dużym zaangażowaniem. Najbardziej cieszę się z tego, że bardzo dobrze wypadły dwa elementy - blok i obrona, czego brakowało w piątek. Udane akcje w bloku i wybronione w głębi pola piłki były podstawą sukcesu w sobotnim meczu. Bardzo ważnym momentem meczu był początek pierwszego seta, kiedy to mojej drużynie udało się odrobić kilkupunktową stratę. Ambitna i ofiarna gra, szczególnie w obronie, pozwoliła zawodnikom uwierzyć we własne siły. Nabrali wiary we własne umiejętności i w zwycięstwo. 

Piotr Gacek: "Najbardziej cieszę się ze zwycięstw i z tego, że stanowimy zgrany zespół, potrafiący walczyć i wygrywać. Udało mi się wybronić kilka bardzo trudnych piłek, ale wiem, że na tę pozycję wróci niebawem Krzysiek Ignaczak. Nie będzie więc łatwo o miejsce w drużynie. Na treningach pracujemy bardzo ciężko i jestem przekonany, że efekty przyjdą już niebawem"

Konstantinos Charitonidis (trener reprezentacji Grecji): "W pierwszym i trzecim secie popełnialiśmy za dużo błędów indywidualnych, zarówno w zagrywce jak i w kontrataku. W drugiej partii nie mogliśmy natomiast poradzić sobie z bardzo dobrze taktycznie ustawionym polskim zespołem. Teraz wyjeżdżamy do Argentyny, a ja już czekam na rewanżowe mecze z Polską w Pireusie. Mam nadzieję, że u siebie zaprezentujemy się lepiej i wygramy oba mecze"

Antoni Świderek (II trener reprezentacji Polski): "Założenia na drugi mecz z Grecją były podobne jak przed pierwszym spotkaniem. Trochę uściśliliśmy pewne rzeczy, które nie były do końca jasne. Może to poskutkowało. Powiem tak, Grecy grali odrobinkę słabiej niż my. Mieliśmy zastój w pierwszym secie, ale później jak gra zaczęła nam się kleić i zaczęliśmy iść do przodu, to ciężko było nas już powstrzymać. Bardzo dużo pracujemy na sali, a także po za nią, żeby pewne zasady gry, jakie chce Raul Lozano, wdrożyć. Po części, to się nam udaje, nie do końca. Ciągle musimy się borykać z problemami kadrowymi. Nie mamy podstawowych zawodników na przyjęciu. Gramy tak jak w piątek i sobotę z dwoma libero. Powinno być idealne przyjęcie, a niestety nie było"


:: Gumiś ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)