#31



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: POLSKA - ALBANIA: PIKNIKOWA WYGRANA :::

     Towarzyski mecz reprezentacji Polski z Albanią w Szczecinie był ostatnim sprawdzianem kadry przed eliminacjami MŚ. Spotkanie rozpoczęło się smutnym akcentem – minutą ciszy uczczono pamięć Krzysztofa Nowaka, byłego reprezentanta kraju, który zmarł w Wolfsburgu po długiej i ciężkiej chorobie. Gra zaczęła się bardzo obiecująco – błyskawiczna akcja polskich zawodników w pierwszej minucie zakończyła piękną bramką Macieja Żurawskiego. Po tak dynamicznym rozpoczęciu rozbudziły się nadzieje widzów na wspaniałe widowisko. Niestety, nieco na wyrost. Kilka minut później, po faulu na Żurawskim, Jacek Krzynówek miał szansę na poprawienie wyniku w rzucie wolnym, jednak uderzył zbyt lekko i Hidi nie miał problemów ze złapaniem piłki. Kolejna akcja w polu karnym Albanii – Kamil Kosowski podaje do Frankowskiego, ale ten znowu uderza zbyt słabo i Hidi broni bez wysiłku. Chwilę później rozpoczyna się seria groźnych ataków na polską bramkę – ewidentny błąd polskiej defensywy, nasza drużyna pozwoliła Albańczykom na kilka bardzo niebezpiecznych akcji, które nie zakończyły się golem dzięki czujności bramkarza, Artura Boruca. W pojedynku sam na sam okazał się lepszy od Skeli. Kilkanaście minut później naszego bramkarza próbował zaskoczyć Dragusha, a tuż przed przerwą Albańczycy zdobywają gola, który nie został uznany, ponieważ Myrtaj był na spalonym. W 42 minucie Frankowski zmarnował ładne podanie Krzynówka w pole karne – piłka poszybowała nad poprzeczką.

W meczu towarzyskim trener miał możliwość dokonania sześciu zmian. Już w przerwie Paweł Janas dokonał trzech: Artur Niedzielan zastąpił Tomasza Frankowskiego, zamiast Kiełbowicza wszedł Maciej Stolarczyk. Kosowskiego wymienił Bartosz Karwan i była to moim zdaniem najgorsza zmiana w tym spotkaniu. Zespół sprawiał wrażenie niezgranego, o czym świadczyła chaotyczna gra w drugiej połowie. Tuż po zmianie nasza reprezentacja przeprowadziła bardzo ładną akcję, jednak po podaniu Żurawskiego Karwan bardzo niecelnie uderza piłkę. Po tym zrywie polskiej drużyny na boisku działo się niewiele. Wszelkie próby ataku były podejmowane bardzo wolno i z mnóstwem błędów w środku pola. Zawiedziona szczecińska publiczność często dawała o sobie znać głośnymi gwizdami. Czuło się osłabiony skład naszej reprezentacji, bez Jerzego Dudka, Jacka Bąka, Mirosława Szymkowiaka, Tomasza Rząsy, Sebastiana Mili, Grzegorza Rasiaka. W 62 minucie boisko opuszcza Maciej Żurawski, zamiast niego wchodzi Bartosz Ślusarski. Groźna akcja w pobliżu naszej bramki rozgrywa się kilka minut po tej zmianie – Shkembi uderza ze znacznej odległości, ale Borucowi udaje się złapać piłkę. Kwadrans przed ostatnim gwizdkiem jesteśmy świadkami paskudnego faulu, który powinien zakończyć się czerwoną kartką: leżący na murawie kapitan Altin Lala kopie w twarz Andrzeja Niedzielana, który upadł obok niego. Arbiter jednak nie zauważył całego zdarzenia, a kopnięcie nie było przypadkowe, tylko wymierzone z pełną premedytacją. Mimo wygranej widzowie byli zawiedzeni meczem – na tle albańskiej, nie najlepiej notowanej drużyny, nasza kadra prezentowała się bardzo słabo. Dopuszczaliśmy do wielu akcji podbramkowych, napastnicy psuli dobre podania, drużyna sprawiała wrażenie, jakby na boisko wbiegli przypadkowi gracze, a nie dobrze zorganizowany zespół.

Polska - Albania        1:0       (1:0)

bramka: Maciej Żurawski (1')

sędziował: Michael Weiner (Niemcy)
widzów: 14 000

Polska: Artur Boruc - Marcin Baszczyński (85-Paweł Kaczorowski), Tomasz Kłos, Bartosz Bosacki, Tomasz Kiełbowicz (46-Maciej Stolarczyk) - Kamil Kosowski (46-Bartosz Karwan), Arkadiusz Radomski (74-Marek Zieńczuk), Radosław Sobolewski, Jacek Krzynówek - Maciej Żurawski (62-Bartosz Ślusarski), Tomasz Frankowski (46- Andrzej Niedzielan)

Albania: Isli Hidi - Armando Dallku, Tefik Osmani, Geri Cipi, Adrian Aliaj (72-Altin Haxhi) - Besnik Hasi (84-Suad Lici), Altin Lala, Ervin Skela (64-Bledar Shkembi), Klodian Duro, Mehmet Dragusha (46-Edvin Murati) - Florian Myrtaj (46-Edmond Kapllani).

po meczu powiedzieli:
Paweł Janas: "Zwycięstwo cieszy, gra na pewno nie. Był to mecz typowo sparingowy wolny, niedokładny. Jeżeli będziemy tak grać z Azerami, to nie mamy tam szans. Nie miał kto pokierować grą. Dla niektórych to koniec sezonu i nie ma motywacji. Trudno powiedzieć, czy Albania jest lepsza od Azerów, oni grali bez kilku podstawowych piłkarzy i my też"

Maciej Żurawski: "Na grę na pewno wpływ miała pogoda, było ciężko. Wynik jest dobry, ale gra nie była zadowalająca. Miejmy nadzieję, że z Azerami będzie lepiej. Zagraliśmy mało składnych akcji. Kilka sytuacji stworzyliśmy, ale do soboty musimy zdecydowanie poprawić grę. Trzeba wziąć poprawkę, że był to mecz towarzyski. Trener nie był zadowolony, ale należy cieszyć się ze zwycięstwa. Do Baku będziemy jechać po zwycięstwo"


:: Lucyferia ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)