::: LOZANO
O PRACY W POLSCE :::
Tekst pochodzi z wortalu siatkarskiego www.siatkowka.net i został opublikowany w AM Sport za zgodą
autorów.
Gdy
trener reprezentacji siatkarzy Argentyńczyk Raul Lozano wybierał się do
Polski, o kraju na północy Europy wiedział niewiele. Słyszał tylko o
papieżu i Lechu Wałęsie - przyznaje w rozmowie z PAP. "- Wiedziałem,
że Lech Wałęsa walczył z sowieckim imperializmem, a ksiądz z nieznanego
kraju zawładnął światem - powiedział Lozano. - Słyszałem też coś o
gettcie warszawskim, ale nie zdawałem sobie sprawy co to naprawdę było. Gdy
przyjechałem do was zacząłem chodzić po Warszawie, szukać informacji na
temat wojny, obejrzałem "Pianistę". Wtedy zrozumiałem cały ogrom
zniszczeń i co przyniosła wam wojna". Dodaje, że "zrozumiał
polską, chyba cechę narodową." - Polacy są w stanie przeciwstawić się
wszystkiemu, nie zastanawiając się czy wygrają, czy nie. Macie chyba taką
cechę narodową w momencie krytycznym. Walczycie bez względu na efekt końcowy
- stwierdził Argentyńczyk.
Lozano podkreśla, że "tę cechę chciałby wykorzystać w pracy z
reprezentacją tzn. pokazać i postawić bardzo trudne cele, a zawodnicy nie będą
zastanawiać się czy to jest do zrealizowania, tylko podejmą walkę, żeby
osiągnąć ten cel."
- Jestem świadom wielu trudności jakie mnie czekają, ale mam też nadzieję,
że spotkam się ze zrozumieniem ze strony zawodników. Wierzę, że będą
oni otwarci na dokonanie pewnych zmian, żeby było lepiej.
W rozmowie z Raulem Lozano pada często nazwisko jego rodaka Julio Velasco, który
doprowadził reprezentację Włoch do największych sukcesów. - Julio Velasco
jest przede wszystkim moim przyjacielem - podkreśla Raul Lozano. Obaj pracę
trenerską, choć dzieli ich różnica wieku, rozpoczęli w 1974 roku, tak ważnym
w historii polskiej siatkówki.
- Przez wszystkie etapy życia przechodziliśmy w sumie razem - mówi Raul
Lozano. - Uczęszczaliśmy do tej samej szkoły podstawowej i średniej, graliśmy
w tym samym klubie. Związani jesteśmy wspólnymi kolejami losu. Tak naprawdę
Julio Velasco jest jedyną osobą, która przewija się przez całe moje życie,
podobnie jak ja przez jego.
Zdarzało się, że stawali naprzeciwko siebie. Ostatni raz miało to miejsce
w 2004 roku kiedy Raul Lozano prowadził Lube Bancę Maceratę, a Velasco
Piacenzę. - Julio Velasco daje mi też referencje i jest jednocześnie przykładem
- powiedział Raul Lozano, a swego rodaka uważa za jednego z
najwybitniejszych trenerów w historii siatkówki i czasów współczesnych.
Ze sportowych wspomnień z dzieciństwa Lozano zapamiętał wielką fascynację,
jak u każdego południowca, piłką nożną. Lubił też tenis i piłkę ręczną.
- Gdy miałem dwanaście czy trzynaście lat w mojej rodzinnej La Placie trafiłem
do uniwersyteckiej hali na mecz siatkówki. Byłem oczarowany. Zacząłem
szukać sposobu, żeby móc uprawiać tę dyscyplinę.
W szkole nie miał aż tylu kolegów, żeby mogli skompletować dwie szóstki.
- Cóż więc robiliśmy - śmieje się Lozano. - Obniżaliśmy siatkę,
zmniejszaliśmy rozmiary boiska, graliśmy dwóch na dwóch lub trzech na
trzech. Teraz widzę, że uprawiałem wówczas siatkówkę plażową w wydaniu
halowym.
Wtedy jeszcze nie myślał, że siatkówka stanie się jego zawodem. Kilka lat
później doznał kontuzji kolana. Po operacji musiał przerwać karierę
sportową. - Zaproponowano mi w klubie, żebym został trenerem i szkolił
dzieci. Ku mojemu zaskoczeniu chłopcy zaczęli czynić postępy. Coraz więcej
dzieci zgłaszało się na treningi przeze mnie prowadzone i takie były moje
początki trenerskie - wspomina szkoleniowiec. W poniedziałek (4.05)
badaniami lekarskimi w Warszawie rozpoczęły się przygotowania kadry do Ligi
Światowej. Polska będzie miała w grupie Argentynę, Grecję oraz Serbię i
Czarnogórę.
- W grupie są zespoły, które w igrzyskach w Atenach zajęły miejsca od piątego
do ósmego - powiedział trener Lozano. - Będzie to więc niejako dogrywka
olimpijska, walka o piątą lokatę, której przed rokiem nie było. Dodam, że
w eliminacjach mistrzostw świata mamy Rosję. Dojdą do tego jeszcze dwie drużyny
z preeliminacji. Widać, że kto trafia na Polskę, ten kiepsko losuje.
Raul Lozano podkreślił, że "męska reprezentacja Polski w siatkówce
nawiązała dobry kontakt z publicznością." - Zrobię wszystko, żeby
ta drużyna odwdzięczyła się kibicom dobrą grą, pokazała wszystko co ma
najlepszego. Chciałbym, żeby kibice też pamiętali, że ten zespół tak
naprawdę gra teraz po to, żeby prezentować się bardzo dobrze w przyszłości
- stwierdził Argentyńczyk.
Trener reprezentacji Polski przypomina, że do końca maja, do chwili rozpoczęcia
rozgrywek Ligi Światowej pozostało niewiele czasu, lecz zasada jest taka:
"Jak słyszysz muzykę i chcesz tańczyć, to nie możesz wycofać się."
Na uwagę zasługuje fakt, że wśród kibiców jest ogromna wiara w
powodzenie prowadzonej przez niego reprezentacji, a polskie powiedzenie mówi,
że wiara czyni cuda, Raul Lozano odpowiada: - Nie czynię cudów, tylko ciężko
pracuję.
:: siatkowka.net
::
|