::: SPORTY
EKSTREMALNE W BASENIE NAPEŁNIONYM KISIELEM :::
Basen,
2 pary cycc (k) Uff! i kupa śmiechu
czyli
„Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą
pomiędzy dwoma osobnikami w kategorii wymiarów 90-60-90!”
Zapewne każdy słyszał o tak zwanych walkach
kobiecych które to dość często można zobaczyć na ciekawych programach
telewizyjnych! I w tym momencie drogi odbiorco - Stop! Jeśli Ty czytelniku
nie masz jeszcze osiemnastu lat, a wiesz o co mi chodzi i widziałeś kiedyś
szarpaninę w której uczestniczą dwie urocze panie (najczęściej blondynki)
chlapiąc się w basenie pełnym kisielu lub świeżego, cieplutkiego błotka
– nie czytaj tego tekstu dalej! :D Zapytaj najpierw swoich rodziców! To
bardzo ważna sprawa bo czasem taki pojedynek może być gorszący zwłaszcza,
iż bardzo często zdarza się, że jakiś element ubioru pań (to górny lub
dolny(!)) może po prostu ześlizgnąć się z ciała! Wiadomo oczywiście, że
pod wpływem jakiejś lepkiej oraz mającej poślizg substancji. Tematem tego
tekstu będą więc: „Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą
pomiędzy dwoma osobnikami w kategorii wymiarów 90-60-90!”.
Jeśli już sprecyzowałem o czym zamierzam pisać
zadam sobie przede wszystkim najważniejsze pytanie: Czy takie papranie się
dwóch osobników płci żeńskiej (jak kto woli „płci pięknej”) w
niemoralnych strojach, kupie kisielu (lub błotka) można nazwać sportem?
Hmm... Najpierw należy rozważyć podstawową sprawę. Zawodnicy a raczej
zawodniczki są – dwie urocze kobiety ubrane w strój bogini, znaczy się
bikini! Dalej jest, niczym w walkach sumo, okrąg poza który nie można wyjść
– to jest właśnie basen ograniczający powierzchnię po której można się
poruszać. Dla efektu i wrażeń ów basen napełniony zostaje jakąś kolorową
cieczą np. jak wyżej już wspomniany kisiel lub błotko. Czemu nie! Sport to
jest! Występuje rywalizacja, walka, liczy się honor i jest publika (dość
duża, zwłaszcza w bardzo młodym wieku :)). Można poćwiczyć refleks (gdy
w powietrzu lata zawartość gumowego zbiornika), zręczność, zwinność a
nawet zęby! Jakim sposobem właśnie zęby? Otóż w tej zabawie nie ma
wyszczególnionych zasad. Jedyną jest po prostu „wypchanie” przeciwnika
poza basen. Reszta chwytów jest dozwolona! W tym oczywiście gryzienie! :P
Przejdę teraz do małej dygresji. Dlaczego cały
czas piszę „zawodniczki” a nie „zawodnicy”? Śpieszę z wyjaśnieniem.
Otóż „Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą
(...)”, rozgrywane są tylko i wyłącznie przez kobiety, a na publikę składają
się tylko i wyłącznie (napaleni?) mężczyźni. Cóż to by był za widok
gdyby było na odwrót? Poza tym tylko mężczyzna może dostrzec piękno
nawet w błocie! :D Kończę już tą dygresje i przechodzę do regulaminu
gry.
Zasady są bardzo proste. Do gry potrzebne są
przede wszystkim chęci. Podstawa to oczywiście widownia. Niezbędny jest
basen. Najlepiej żeby jego średnica po nadmuchaniu nie była za duża ani za
mała. Teoretycznie przyjmuje się, że na jedną zawodniczkę przypada basen
o średnicy 2,5 m Jeśli gramy na zasadach Unii Europejskiej to przyjmujemy aż
3 m średnicy! W rezultacie na dwie „graczki” przypada od 5 do 6 m „średniczny
basen”. Znaczy się basen o średnicy 5 – 6 metrów :D. Szybko zauważymy
że niezbędna jest także kamera dzięki której można nagrać, a potem w
domu odtworzyć zarejestrowaną walkę – tylko i wyłącznie po to aby
zobaczyć gdzie zawodniczki popełniły błędy – nic innego! :P Gdy mamy już
basen ustawiamy go w dogodnym nam miejscu. Teraz pozostaje nam wybrać jaką
zawartość będzie zawierał akwen. Kisiel jest wspaniały do jego napełnienia
jednak koszty są ogromne! Kisiel jest dość drogi, pojedyncze torebki małe
więc trzeba ich kupić dużo. Poza tym powstaje też problem z przyrządzeniem
tak dużej ilości smakołyku. Jeśli jednak macie fundusze to polecam kisiel
o smaku truskawkowym! Drugie co do kolei jest błotko. Tutaj nie ma już
takich wielkich problemów – można je znaleźć wszędzie lub zrobić
samemu! Trochę wody, ziemi, piasku i odrobina trawy powinna wystarczyć - Na
pewno znajdziecie w najbliższej okolicy. Czy wszystko już gotowe? Brakuje
jeszcze tylko zawodniczek! Pamiętajmy, że jest to wymiar 90-60-90, innych więc
kobiet nie przyjmujemy! Kiedy już znajdziemy dwie ochotniczki, sponsorujemy
od razu dwa stroje kąpielowe.
Walkę pora zacząć! Zawodniczki wchodzą do
basenu. Stają naprzeciw siebie w odległości ok. 1,5 metra (czasem 2 metrów
– zależy oczywiście czy rozgrywamy spotkanie na zasadach Unii
Europejskiej!). I uwaga! Chwile napięcia i poszły! Gong zabrzmiał donośnie!
Błoto fruwa, faceci się podniecają, ogółem to widownia pada na kolana, a
na twarzy rysuje się klasyczny „jęzorospad” i dysznie! :D Coś wspaniałego!
Gra kończy się oczywiście wtedy kiedy któraś z kobiet wyląduje tyłkiem
na gołym podłożu poza basenem.
I to już koniec... tak ogólnikowo można opisać ten oto sport. Do rychłego
zobaczenia! Ciao! :D
:: Urimourn
::
|