#31



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: SPORTY EKSTREMALNE W BASENIE NAPEŁNIONYM KISIELEM :::

        Basen, 2 pary cycc (k) Uff! i kupa śmiechu
czyli
„Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą pomiędzy dwoma osobnikami w kategorii wymiarów 90-60-90!”

Zapewne każdy słyszał o tak zwanych walkach kobiecych które to dość często można zobaczyć na ciekawych programach telewizyjnych! I w tym momencie drogi odbiorco - Stop! Jeśli Ty czytelniku nie masz jeszcze osiemnastu lat, a wiesz o co mi chodzi i widziałeś kiedyś szarpaninę w której uczestniczą dwie urocze panie (najczęściej blondynki) chlapiąc się w basenie pełnym kisielu lub świeżego, cieplutkiego błotka – nie czytaj tego tekstu dalej! :D Zapytaj najpierw swoich rodziców! To bardzo ważna sprawa bo czasem taki pojedynek może być gorszący zwłaszcza, iż bardzo często zdarza się, że jakiś element ubioru pań (to górny lub dolny(!)) może po prostu ześlizgnąć się z ciała! Wiadomo oczywiście, że pod wpływem jakiejś lepkiej oraz mającej poślizg substancji. Tematem tego tekstu będą więc: „Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą pomiędzy dwoma osobnikami w kategorii wymiarów 90-60-90!”.

Jeśli już sprecyzowałem o czym zamierzam pisać zadam sobie przede wszystkim najważniejsze pytanie: Czy takie papranie się dwóch osobników płci żeńskiej (jak kto woli „płci pięknej”) w niemoralnych strojach, kupie kisielu (lub błotka) można nazwać sportem? Hmm... Najpierw należy rozważyć podstawową sprawę. Zawodnicy a raczej zawodniczki są – dwie urocze kobiety ubrane w strój bogini, znaczy się bikini! Dalej jest, niczym w walkach sumo, okrąg poza który nie można wyjść – to jest właśnie basen ograniczający powierzchnię po której można się poruszać. Dla efektu i wrażeń ów basen napełniony zostaje jakąś kolorową cieczą np. jak wyżej już wspomniany kisiel lub błotko. Czemu nie! Sport to jest! Występuje rywalizacja, walka, liczy się honor i jest publika (dość duża, zwłaszcza w bardzo młodym wieku :)). Można poćwiczyć refleks (gdy w powietrzu lata zawartość gumowego zbiornika), zręczność, zwinność a nawet zęby! Jakim sposobem właśnie zęby? Otóż w tej zabawie nie ma wyszczególnionych zasad. Jedyną jest po prostu „wypchanie” przeciwnika poza basen. Reszta chwytów jest dozwolona! W tym oczywiście gryzienie! :P

Przejdę teraz do małej dygresji. Dlaczego cały czas piszę „zawodniczki” a nie „zawodnicy”? Śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż „Sporty ekstremalne w basenie napełnionym niekoniecznie wodą (...)”, rozgrywane są tylko i wyłącznie przez kobiety, a na publikę składają się tylko i wyłącznie (napaleni?) mężczyźni. Cóż to by był za widok gdyby było na odwrót? Poza tym tylko mężczyzna może dostrzec piękno nawet w błocie! :D Kończę już tą dygresje i przechodzę do regulaminu gry.

Zasady są bardzo proste. Do gry potrzebne są przede wszystkim chęci. Podstawa to oczywiście widownia. Niezbędny jest basen. Najlepiej żeby jego średnica po nadmuchaniu nie była za duża ani za mała. Teoretycznie przyjmuje się, że na jedną zawodniczkę przypada basen o średnicy 2,5 m Jeśli gramy na zasadach Unii Europejskiej to przyjmujemy aż 3 m średnicy! W rezultacie na dwie „graczki” przypada od 5 do 6 m „średniczny basen”. Znaczy się basen o średnicy 5 – 6 metrów :D. Szybko zauważymy że niezbędna jest także kamera dzięki której można nagrać, a potem w domu odtworzyć zarejestrowaną walkę – tylko i wyłącznie po to aby zobaczyć gdzie zawodniczki popełniły błędy – nic innego! :P Gdy mamy już basen ustawiamy go w dogodnym nam miejscu. Teraz pozostaje nam wybrać jaką zawartość będzie zawierał akwen. Kisiel jest wspaniały do jego napełnienia jednak koszty są ogromne! Kisiel jest dość drogi, pojedyncze torebki małe więc trzeba ich kupić dużo. Poza tym powstaje też problem z przyrządzeniem tak dużej ilości smakołyku. Jeśli jednak macie fundusze to polecam kisiel o smaku truskawkowym! Drugie co do kolei jest błotko. Tutaj nie ma już takich wielkich problemów – można je znaleźć wszędzie lub zrobić samemu! Trochę wody, ziemi, piasku i odrobina trawy powinna wystarczyć - Na pewno znajdziecie w najbliższej okolicy. Czy wszystko już gotowe? Brakuje jeszcze tylko zawodniczek! Pamiętajmy, że jest to wymiar 90-60-90, innych więc kobiet nie przyjmujemy! Kiedy już znajdziemy dwie ochotniczki, sponsorujemy od razu dwa stroje kąpielowe.

Walkę pora zacząć! Zawodniczki wchodzą do basenu. Stają naprzeciw siebie w odległości ok. 1,5 metra (czasem 2 metrów – zależy oczywiście czy rozgrywamy spotkanie na zasadach Unii Europejskiej!). I uwaga! Chwile napięcia i poszły! Gong zabrzmiał donośnie! Błoto fruwa, faceci się podniecają, ogółem to widownia pada na kolana, a na twarzy rysuje się klasyczny „jęzorospad” i dysznie! :D Coś wspaniałego! Gra kończy się oczywiście wtedy kiedy któraś z kobiet wyląduje tyłkiem na gołym podłożu poza basenem.

I to już koniec... tak ogólnikowo można opisać ten oto sport. Do rychłego zobaczenia! Ciao! :D


:: Urimourn ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)