.

<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Inne : Linki : Na do widzenia : AM >>>

.


miron.kom.pl

Jest rok 2005 po narodzinach Chrystusa. Cała strona została poświęcona Mironowi Białoszewskiemu. Cała? Nie! Jest taka galeria, w której śmiało rezydują sobie obok niego zdjęcia matki i ikona św. Mirona. A oprócz tego wiele zdjęć poety i trochę zdjęć z przedstawień teatru.

Najbardziej imponującym działem jest "poezja". Autor witryny umieścił w nim 462 (!) wiersze. Mało tego. On je pogrupował (i w ciemności związał). Cyklami. Na poszczególne tomiki. A wszystko alfabetycznie. Wysiłek zasługuje na najwyższe uznanie.

O ile dział "poezja" rozrósł się ponad matematyczną wiedzę humanisty (te cyferki powyżej wklepywał mi brat, który jest wojskowym i musi znać matematykę żeby liczyć straty) to liczba wywiadów (dział "wywiady", tak dla ułatwienia i jakby kto pytał co by nie błądzić) oscyluje w granicach jednego. Ten jeden jedyny pochodzi z "Przekroju" z roku 1967. Najbardziej spodobało mi się to pytanie:

"W wielu pańskich wierszach dużo miejsca zajmuje pozycja łóżka. Czy to nie poezja aspołeczna?"

Ale dość już o tym. Dział "o Mironie" jest o niejakim Białoszewskim. Mamy tam 10 not biograficznych. Dwie zasługują na uwagę. Pierwsza, bo pochodzi z "Periodyku Poetyckiego" (polecam! musicie kiedyś zajrzeć) a druga dlatego że została napisana przez prof. dr hab. Andrzeja Z. Makowieckiego. I dlatego że napisał ją z błędami :) . Jakimi? Możecie się dowiedzieć na stronie, bo my tu gadu gady a bajty lecą. Ja nie dostaję wierszówki.

Są w tym dziale jeszcze teksty o Mironie. Aż 34. Chyba jestem nieobeznanym z kulturą chamem, bo kojarzę tylko nazwiska Wandy Chotomskiej (aczkolwiek nie wiem kto zacz) i Prószyńskiego (Prószyński i S-ka, tylko z tym mi się kojarzy). I Jurgielewiczowej nazwisko kojarzę. Ale dość tego masochizmu.

"Proza". "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego". Jest tu. Zamieszczony. Biegną.

Księga gości została nazwana na mironowską modłę "księgościnnością". Miłe.

Dział "Teatr" zawiera w sobie dwie sztuki ("Pani Koch" i "Szury", za pierwszym razem przeczytałem "Szczury") i dwa teksty o samym teatrze Białoszewskiego.

Dział "błahostki" jest fajny. Można np. sprawdzić ile razy poeta użył danego słowa w swoich wierszach. Nie wpisujcie "dupa" bo to będzie tylko bardzo ujemnie świadczyć o waszej kulturze osobistej i dojrzałości. Zresztą, i tak go nie użył ani razu. Użył natomiast "dupem". Wyraz ten znalazł się w wierszu "za wiosennym podmuchem".

za wiosennym podmuchem
poczułem się pół-duchem
pół-dupem

I tyle. Bardzo dobra strona, bogata w materiały i z przyjemnym dla oka layoutem.


Klub Żółtego Słonia

Strona tworzona jest przez fascynatów owego sympatycznego, acz dosyć rzadko spotykanego zwierza. Autorzy prowadzą wojnę z antyelefantyzmem, którego to ruchu przywódcami są "zdradzieccy szamani, zrzeszeni w tajnej loży antyelefanckiej". Antyelefantyści nawołują wręcz do eksterminacji owych słoni, prowadzonej przez wojsko (hasło "Bagnet na słoń" Broniewskiego).

Autorzy usilnie forsują również Żółtego Słonia na urząd prezydenta RP. Chyba zagłosuję bo: "lepiej wybrać ŻÓŁTEGO SŁONIA
niż byle jakiego ludzkiego gamonia!"

Poza tym, strona prezentuje wiersze z konkursów literackich organizowanych w Oleśnie, acz nie tylko dla Oleszna. Należy jeszcze wspomnieć o dziale z wierszami "niePoważnymi" i "niePrzyzwoitymi". Autorzy strony rekomendują je jako najlepsze w sieci.

A sama strona utrzymana jest w kolorystyce żółto-żółtej. Ciekawy wybór i ciekawie wygląda. Niestety, strona sama w sobie jest mało intuicyjna i trzeba z uwagą patrzeć albo zacząć myśleć w stylu "gdzie bym umieścił ten dział gdybym był żółtym słoniem". To może prowadzić do nieporozumień. Np. rodzina patrzy na mnie dziwnie odkąd zużyłem na siebie całą puszkę żółtego spray`u i przyczepiłem do twarzy rurę od odkurzacza. Ignoranci. Idę poszukać czegoś do zrobienia ciosów (no wiecie, te kły, tylko chciałem zaszpanować. U dzika nazywamy coś takiego szablami a kły na dół u tegoż- fajkami. A zając ma skoki. Nie wiem czy chodzi o nogi czy o uszy. Raczej o nogi bo uszy nie skaczą. Ruszać się mogą. Ale nie skakać).


zwoje-scrolls.com

Strona w dużej mierze poświęcona Shoah, czyli Zagładzie. Są na niej poświecone tej tragedii artykuły i ilustrujące ją zdjęcia. Część liryczna jest jednak od tego tematu w zasadzie wolna, przynajmniej ja nie zauważyłem wierszy o takiej tematyce. Można tu znaleźć również dwanaście utworów Franza Kafki.

Sama strona prezentuje się zgrzebnie. Wszystko jakieś toporne i bez wyrazu. Jedynymi plusami są niewątpliwa intuicyjność w nawigacji oraz zdjęcie tytułowych zwojów na pierwszej stronie. I tyle. Warte obejrzenia.

Dziadek Mróz
wisniewski_stukpuk@wp.pl

.

<<< Periodyk Poetycki, numer 21, sierpień 2005 : periodyk-poetycki@epf.pl : on-line >>>