.

<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Inne : Linki : Na do widzenia : AM >>>

.


<< Quimeen: "w drodze ostatniej" >>



Szkoda, żem w drodze ostatniej, szukiwał rozstajów.
Świat ściemniał i zbrzydłszy, zawalił się nieco.
Bez duszy z ciałem jeno, dążyłem do kraju.
Gdzie nieboskłon gwiazdy porzucał, niech lecą.

Pod jesień ostatnią dotarłem, tak smutno.
Nie chciałem spoglądać na omszałe niebo,
czekałem, wiatr zepchał mi chmurę pokutną
i nadzieje spadły zmieszały się z glebą.

Już nie dojrzę gwiazdy, skorom nie zobaczył.
Marzeń więc nie mogę wymawiać głodzonych. 
Jak teraz dosięgnąć mam cię? Żyć dalej jak pył,
czy szemrzeć jak rzeka, proroków szalonych?

.

<<< Periodyk Poetycki, numer 21, sierpień 2005 : periodyk-poetycki@epf.pl : on-line >>>