<<
Ferdynand Głodzik: "Misja Świętego Jerzego" >>
W Sodomę Boży gniew uderzył,
Rana otwarła się szeroka.
Zginął w odmętach Święty Jerzy,
Co chciał za gardło chwycić smoka.
Z popiołów nowa wzrosła siła.
Ręce wytrwałe chociaż słabe,
Choć ziemia nam się odnowiła,
Znowu budują Wieżę Babel.
Nowy męczennik nam potrzebny.
I nowe już czekają smoki,
Co zapakują go w wór zgrzebny,
By go wyszydzić i utopić.
My, nowocześni w każdym calu,
Czekamy jutra z wielką trwogą.
Mieszamy szczęście z kupką szmalu
I pożeramy własny ogon.
[Więcej wierszy Autora na http://fred.of.pl/
(wymagany IE)]
|