.

<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Inne : Linki : Na do widzenia : AM >>>

.


<< Ferdynand Głodzik: "Machina władzy" >>


Stoi na stacji władzy machina:
Rzęzi i dyszy i się zacina...
Stoi i sapie, dyszy i bucha,
Odgłosów ludu wcale nie słucha.
Trzyma nas wszystkich na bocznym torze;
Nijak się z miejsca ruszyć nie może.

Myśli powoli, jak żółw ociężale,
Choć w miejscu stoi, pożera szmalec!
Choć ledwo dyszy, choć ledwo zipie,
Stale ktoś piasek w tryby jej sypie,
Różni się do niej podoczepiali:
Cwani, pazerni, duzi i mali,
Ciągle ktoś inny przy niej majstruje,
Zamiast naprawiać, zawsze coś psuje.

Choć budżet mocno jest obciążony,
Machina ciągnie jeszcze wagony:
W pierwszym partyjny fundamentalizm,
W drugim wagonie pełno biopaliw,
W trzecim wagonie jadą niestety,
Głupie pomysły oraz winiety,
W czwartym recesja; o jaka wielka!
Aż pęknął pod nią żelazny Belka.
W piątym wagonie nic nie znajdziecie,
Bo świeci z niego dziura w budżecie.
Szósty się ledwo trzyma na szynach,
Bo w nim jest cała sprawa Rycina.
W siódmym akt śledztwa ogromne szafy,
W ósmym rządzących okropne gafy,
Dalej skandale oraz afery;
A tych wagonów jest od cholery!

Lecz choćby przyszło stu polityków
I każdy wzniósłby tysiąc okrzyków,
Choćby robili manifestacje
I przedstawili w nich swoje racje,
Choćby robili strajki, blokady,
Ruszyć machiny nie dadzą rady.

Wtem władzy machina nabiera wigoru,
Bo zbliża się termin kolejnych wyborów:
Już pora rozpocząć badania, sondaże,
Ten wygra, kto lepszy i kto się wykaże.
Już pora założyć klubowe krawaty,
Rozpocząć, zebrania, podzielić mandaty.
Programy, imprezy, festyny, owacje,
Każdemu obiecać i przyznać mu rację,

By nikt nie był szybszy, nie zdążył przed nami,
Do marszu, z kopyta, do przodu, łokciami!
Wyprzedzić rywala, zagrodzić mu drogę,
Wygłupić, ośmieszyć, podłożyć mu nogę,
A kto to, a kto to, a kto to, a skąd?!
Ośmieszyć, oczernić i oddać pod sąd.

Już kręcą się szybciej machiny trybiki,
Już koniec wyborów, czas sprawdzić wyniki.
Już czas by budować od nowa machinę;
Obsadzić fotele, sformować gabinet.
Odepchnąć przegranych, wyrzucić za karę,
Nowymi stołkami zastąpić te stare.
Powoli gwar cichnie, mijają tygodnie,
Już można się rozsiąść w fotelu wygodnie.
Bo władza jest nowa, parlament jest nowy,
Machina znów pędzi
na biegu
j a ł o w y m.


[Więcej wierszy Autora na http://fred.of.pl/ (wymagany IE)]

.

<<< Periodyk Poetycki, numer 21, sierpień 2005 : periodyk-poetycki@epf.pl : on-line >>>