*** Pur, Fakin The Bes(z)t Offf ***


Cześć faje. Mam dziś dobry humor, mimo że mam krwiak na palcu wskazującym u lewej ręki, ale zaczynają się ferie, więc nie mam co narzekać i zabieram się za pisanie!

Zauważyłem, że o najlepszych z najlepszych zrobiło się w KM dość głośno. Mareck napisał cosik, kiedyś pisywał coś Sinner Ed, teraz napiszę coś ja i zobaczę, jak mi to wyjdzie. Ostrzegam jednak was, że nie opieram się tylko na moich ukochanych kapelach, a na całokształcie wszystkich- nawet tych przeze mnie nie lubianych! Zaczynamy?

Kategoria 1: PAŁKER

5. Basti (Devilyn)- niezła i do tego POLSKA kapela, w której bębny dzierży nikt inny jak on... Basti!!! Szacunek.

4. Inferno (Behemoth/Azarath/Witchmaster)- chyba najlepszy pałker III RP! W Behemoth gra wzorowo. Czasem zastanawiam się skąd on bierze tyle energii na te tempa... Gra po prostu z serca- to się czuje!

3. Hellhammer (MayheM)- czy muszę go opisywać? Nie uważam go za mistrza świata, ale jego napieprzanie to kunszt, najwyższe z najwyższych lotów... uff!

1. Flo Mounier (Cryptopsy)- zajebisty pałker! Od kiedy pierwszy raz usłyszałem go, a było to na płycie "None so vile", od razu pomyślałem, że koleś ma ogromny talent i po prostu wymiata!!!

1. Dave Lombardo (Slayer, Fantomas)- najlepszy, tak jak Flo- bez dwóch zdań!!! I niech ktoś mi powie, że "się Slayer wypalił i dał ciała"! Ukrzyżuję!!! Dave gra mistrzowsko, jego perka brzmi jak kupa posiekanego mięsa, która trafia wprost w moją mordę! Plask!

Poza tym poleciłbym jeszcze Ząbka z Yattering i Hernandeza z Immolation. Yattering słyszałem, ale tylko kilka kawałków, więc się nie wypowiem!

Kategoria 2: WOKAL

6. Tomek Hanuszkiewicz (Throneum)- bo ma super wokal, nie z tej Ziemi! Nie słyszałeś to nie wiesz. Co mam dodać więcej...

5. Lord Worm (Cryptopsy)- Robak bulgocze- to jest tak niszczące i nie do zapomnienia, że nie mogłem pominąć takiego gardłowego! koleś, który wrócił do Cryptopsy bodajże w 2003 r. ze szkółki czy skądś tam... Myślę, że jego wokalu nie pomylicie z nikim innym!

4. Ihsahn (Emperor)- barzo dobry wokalista- pierwszy raz usłyszałem go na kasecie Arcturusa, u qmpla i od razu powiedziałem "ten to ma głos!!!", do dziś mam to samo zdanie!

3. Ross Dolan (Immolation)- megazajedobry wokalista!!! Potrafi rozpętać na płycie piekło swym głosem. Taka porcja nienawiści i tych wszystkich złych rzeczy płynie od niego strumieniami!!! Trzeba usłyszeć!!!

2. Glen Danzig (The Misfits, Samhain, Danzig)- na początek wspomnę, że najbardziej chodzi mi o tego Danziga sprzed jakichś 12 lat- wtedy wymiatał- z resztą posłuchajcie drugiego albumu, lub trzeciego... Danzig jest Elwisem naszych czasów!!!

1. Siemen (Dimmu Borgir, Borknagar)- swą opinię opieram przede wszystkim na Dimmu, bo tam go usłyszałem pierwszy raz! Było to na "Puritanical Euphoric Misanthropia". Vortex ma tak genialny wokal, że niszczy po pierwszym przesłuchaniu, chwyta za serce i je rozrywa... Składam pokłon!!!

Dodałbym jeszcze Garma, ale i Maniac jest spoko... ale nie są wg mnie lepsi od tych powyżej...

Kategoria 3: GITARZYSTA

4. Euronymous (MayheM)- czwarte miejsce, bo nie uważam, żeby był geniuszem! Po prostu grał świetnie, ale nie był najlepszy! Myślę że każdemu usta zamknęła solówa do "Freezing Moon". Czysta, płynąca z serca, po prostu fajne solo!

3. Piotr Luczyk (Kat)- Polski akcent- Piotr świetnie gra, ma ciekawe solówki i... nie lubi slipknot! Wielki szacuneczek... tylko po co się tak psztykał z Romanem?

2. Kirk Hammett (Metallica)- oj coś późno nam Metallica wdarła się na zestawienie... ale to miejsce należy Kirkowi się jak nikomu innemu- świetny wioślarz i wykonawca bardzo ciekawych solówek!

1. Tony Iommi (Black Sabbath)- szkoda mi BS, za tę reaktywację, jak na mój gust, to nie będzie to samo, a jeśli grupa odniesie jakiś sukces, to chyba wyłącznie komercyjny... Tony jest wg mnie gitarzystą wszechczasów, jednym z pierwszych, którzy zaczęli grać nieodzowny element dobrych kawałków- solówki!!! Ave Iommi!!! Bez niego nie byłoby takiego kopa w muzyce- wiem co mówię!!!

Nic dodać, nic ująć!

Kategoria 4: BASISTA

4. Eric Langelois (Cryptopsy)- bardzo dobry basista. Mam na myśli ciągle skład z czasów "None so vile", czy "Blasphemy made flesh". Tamten skład występuje w mym zestawieniu, bo tamten skład zabić musi każdego Fana death metalu brutalnego. Hał! Cryptopsy posiada niezwykle wyraźną partię basową, to trzeba usłyszeć i obowiązkowo powiedzieć "Sejtan!!!"

3. Lazie (Danzig)- bas w Danzig odgrywa ogromną rolę, a jeśli słyszeliście "6:66 Satan's child" to bez wątpienia powiecie "o kurde, moje usza".

2. Tom Araya (Slayer)- oprócz dobrego wokalu, potrafi, jak mało kto szyć na basie!!! Brawa!

1. Cliff Burton (Metallica)- mówią, że Metallica rozpadła się po trzeciej płycie... dla mnie upadła po śmierci Cliff'a. Niby na jedno wychodzi, ale jednak... Nie lubiłem go kiedyś, ale co tam- wtedy miałem 7 latek :-) dopiero po usłyszeniu "Kill'em all" i jego... solówki zmieniłem zdanie o 180 stopni. Pytanie tylko: dlaczego genialni ludzie odchodzą tak szybko... heh- bo wypadają przez szybę! Hahahahahahahahahaha... sorki!

Jeszcze Dolan, który nie dość, że dzierży bas to genialnie growluje... ach!

Kategoria 5: KLAWISZOWIEC

CO?

Kategoria 6: SOLÓWKA

4. "Freezing Moon"- Euro (MayheM)- to nie jest mistrzostwo świata, to po prostu bardzo dobre solo... dla mnie jedno z lepszych, ale nie najlepsze!

3. "Kings Of The Carnival Creation"- Galder (Dimmu Borgir)- Wybieram ten kawałek ze względu na solo i wokal Simena Hestnćs'a! Ono daje tylko piękno tej całej długiej kompozycji...

2. "Master of Puppets"- Kirk Hammett (Metallica)- no kto mi powie, że to gówno? Kto nie lubi Mastera? No która ciota się nie zgodzi???!!!

1. "Iron Man"- Tony Iommi (Black Sabbath)- superancka, najlepsza, niszcząca, nie do poprawienia, nie do skaszanienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tony rządzi!!!

Kategoria 7: UTWÓR

7. Soundtrack do serii gier Silent Hill- nie dziwcie się! Jak nie graliście to żałujcie, bo cała seria tych gier/horrorów to kunszt, mistrzostwo! Strach i niezapomniane emocje! Nie ma lepszej gry- reszta to podarunek dla dyskopryszczy- "only Silent Hill is true".

6. "23- the youth manifesto" (Behemoth)- super, dość melodyjny riff i niszczące wykonanie, wokal Nergala i całość! Aha... i tekst opowiadający burzliwą przeszłość Adasia, gdy to życie dawało mu odczuć kim ma być jak ma nie być :-)

5. "Slit Your Guts" (Cryptopsy)- kurde! Zaczyna się po prostu genialnie i tak jest niemal do końca, do tego poplątana solówka i riff, szaleńcze tempo, nieoczekiwane zwroty... muzyki- Cryptopsy rządzi!!!

4. "Burn In Hell" (Dimmu Borgir)- cały numer zabija!!! To jest cover Twisted Sister, wykonany o niebo lepiej od orginału, z nieziemskim wokalem Shagratha i Vortexa!!! Trzeba usłyszeć! Trzeba przyznać, że to potrafili zrobić! No, no...

3. "Skull Forest" (Danzig)- kawałek z najnowszej płyty, opowiadający o tym , jak podczas snu Glenna dzwonią do niego umarli! Świetna, przyciężkawa ballada z megaciężkim basem- nie słyszałeś? Żałuj!!!

2. "Snowblind" (Black Sabbath)- no kto nie kocha Black Sabbath? A kto nie słyszał tego numeru? Mam coś dodać...

1. "Hit the lights" (Metallica)- za piskliwy wokal Jamesa w refrenie! Tego numeru się nie zapomina! Ja nucę go po dziś dzień i zastanawiam się jak to szybko dobrzy wokaliści tracą swój ciekawy głos...

Kategoria 9: TELEDYSIOR

5. "Fuel for hatred" (Satyricon)- fajny teledysk w którym mamy dużo zespołu a także Frosta i Satyra (tę parszywą mordę poznam z daleka :-)) Jest też dziwka zabawiająca się z wężem... Jak się dobrze przyjrzycie to zobaczycie wargi :-) Myślę, że dzieci już śpią :-). Samo mleczko!

4. "Raining blood/Black Magic" (Wiadomo...)- nie jest to teledysk ale zapis z koncertu jakiegoś tam... mi się podoba więc go zamieszczam. Mamy tu całą bandę Zabójców i darcie mordy na całego! Tak tak tak tak...

3. "Blessed are the sick" (Morbid Angel)- już pisałem reckę o tym teledysku.

2. "Hardboiled and still hell" (Impaled Nazarene)- o tym też już pisałem.

1. "Burzum/Dunkelheit" (Powiedzcie że nie wiecie kogo!)- pisałem! Nie... to nie podlega dyskusji! Ten klimat... to jest coś więcej niż muzyka!!! I tak Szweyku- będę walił sobie konia na Burzum, do chwili aż zejdę z tego pieprzonego padołu- jak coś mi się podoba to mam prawo o tym napisać!!! Jak ci się nie podoba to spierdalaj :-)

Kategoria 10: OKŁADKA

6. "Ceremony of opposites" (Samael)- fajna okładka z kolesiem z powbijanymi, niby cierniami/gwoździami w łeb- ekstra!

5. "Bathory" (Bathory)- w prostocie siła! Czarna okładka, z kozłem??? Bardzo dobra, aczkolwiek prosta okładka, z jak zwykle, zajebistym logiem kapeli Quorthona- spoczywaj w pokoju!

4. "St. Anger" (Metallica)- zdziwieni? Ja też, bo mimo iż płyta jest do dupy to okładka niszczy- ta pięść! Zmarnowała się nam zajebista okładka...

3. "Thelema 6." (Behemoth)- ten niebieski kolo na okładce jest zajebisty- te łapska, jakby chciał mnie wciągnąć w świat tego albumu... i to robi!

2. "Close To A World Below" (Immolation)- palący się na krzyżu dżizas, a wokół jego psy- wierni słudzy którzy giną wraz z nim. Prawidłowość zachowana! Brawo!

1. "None So Vile" (Cryptopsy)- martwy, (niby) jezus, a obok kobieta, której twarz wyrażać może miliony emocji!!! Do tego niezłe logo zespołu! Polecam, bo ta kapela zabija swą nienawiścią tak samo, jak okładka!!!

Kategoria 9: ZESPÓŁ WSZECHCZASÓW

7. Kat- Napisałem kiedyś że i "Kat też był dobry"... nie załapał Slaytanic tego tekstu i się doczepił. Chodziło mi o to, że Kat wywarł wpływ na dzisiejszą scenę w Polsce. A ówczesne porównanie do slipów? Hmm... oni też wywarli wpływ na zespoły, dupne zespoły, ale zawsze zespoły... Tak czy inaczej Kat jest kapelą wartą uwagi! Ja osobiście lubię "Ballady".

6. Slayer- dlaczego? A czy ktoś chce kopa w japę? Czy Slayer wyda(ł) kiedyś słaby album? Chyba nie- i chwała im za to!

5. Running Wild- to jest prawdziwa kapela heavy metalowa, a nie jakieś Irony Maideny, Manowary! To ma dopiero kopa i niespedalony wokal! 0% wieśniactwa!!! Pirates alive!

4. Bathory- uważam, że komentarz jest po prostu zbędny! W sumie to, to samo, co w przypadku Kat'a. WKŁAD!!!

3. Motorhead- Metalowy kop w ryja i punkowa prostota- nie muszę nikomu normalnemu wyjaśniać dlaczego... A niech ktoś mi powie, że nie rozumie...

2. Venom- nie mam wątpliwości! Dzięki nim mogę sobie posłuchać takich hord jak MayheM czy Satyricon i chwała im za to! A czemu są na drugim? Hmm... bo kto inny jest jest na pierwszym :-)

1. Black Sabbath- Pierwsi!!! Cóż- w moim rankingu nieznacznie wygrywają z Venom... ale ta kapela jest prekursorem heavy metalu, więc chwała im się należy, Ozziemu też, cokolwiek by teraz nie robił...

Kategoria 10: KOMPETENTNY REDAKTOR

4. Jordan Babula- "a to kur** kto???" - na pewno tak zapytaliście!!! Koleś pracuje w Teraz Rocku... pisemko lekko mówiąc schodzące z każdym numerem na psy, ale jako jedyny koleś z redakcji tego pisma jest wg mnie w porządku! I recki też sieka piękne...

3. Darklich- za tę stronkę o Burzum!!! Tam znajdziemy mnóstwo fajnych artów spod jego ręki! Jest spox, spox i jeszcze raz very spox kolo!!!

2. Maciach- pisuje m.in. do 7 Gates i bardzo mu to fajnie wychodzi... mój drugi ulubion autor/redaktor!

1. Bartosz Donarski- i co że pisze do Mistic Arta? To, że ma fajne wywiady (np z Anima Damnata!!! Przeczytajcie!!!) i ciekawe zdanie, do tego rzetelnie ocenia płyty... jest number one ov those fuckin' beasts!!!

Kategoria 11: POCZYTAJ MI MAMO!

Czyli prasówka...

4. Hmm... metal hammer? Hehehehe... just joking!

3. Wolfpack- czyli ten zajebisty zin- miałem co nieco w łapach i tego momentu nie zapomnę do końca swego posranego żywota! W sumie to nawet on jest egzekwo...

1. Mega Sin- w sumie to dawne 7 gates jest ale jakoś sięoni podobno podzielili itp. Do tego doszło do sprzeczek i część redakcji pozostała w siedmiu bramach a część zrobiła na boku równie świetne pisemko!!!

1. 7 Gates- Egzekwo za: świetny papier, świetna oprawa, świetni redaktorzy, świetna (może trochę mniej...:-)) cena! Plus goni plus!!!

To chyba tyle... mam nadzieję, że was nie zanudziłem i podałem kilka fajnych kapel i ich muzyków... może coś podobnego kiedyś napiszę, ale wątpię w to... na razie!


© ToM vel RomaN