MAYHEM
Historia zespołu


1. PURE FUCKING ARMAGEDDOM

W roku 1983 w stolicy Norwegii - Oslo,dwóch kumpli postanowiło założyć zespół. Zasluchiwali się w kapelach pokroju Venom, Celtic Frost itp. Nazywali się Kjetil Manheim (który grał na perkusji) oraz Jorn Stubberud (basista) który przyjął ksywkę - Necrobutcher. Nie mieli jednak gitarzysty. Jorn jednak zaprosił do składu Oystein'a Aarseth'a który grał na wiośle - ten początkowo przyjął ksywę - Destructor (gdyż tak zwał się koleś z Sodom) jednakże niedlugo potem zmienił ją na Euronymous (z greckiego - "Książe Ciemności", ciekawostką jest że taki tytuł miał jeden utwór Hellhammer). Nazwa zespołu wzięła się od utworu Venom - "Mayhem with Mercy". Ich umiejętności techniczne pozostawiały wiele do życzenia. Mimo wszystko grali, w ciasnej salce gdzieś w Oslo. W 1986 roku w takim składzie nagrali swoje pierwsze demo - "Voicess of Tortured Skull", który porażał jakością. Znalazło sie na nim 5 utworów (w tym cover Venom). Do dziś nie wiadomo, kto użyczył wokalu w tych utworach, jednak ja (oraz większość osób) uważam że zrobił je Euronymous. Jakiś czas później wydali reha o kultowym dziś tytule - "Pure Fucking Armageddon", na którym znajdowały się 4 kawałki. Oba dema wyszły spod szyldu "Posercorpse", która prawdopodobnie była wytwórnią założoną przez chłopaków.

Utwory porażały prostotą i jakością brzmienia, więc obydwa dema spotkały się w podziemu ze sporą dawką krytyki. MayheM jednak sie nie poddawał. Zaczęły się poszukiwania wokalisty i tak oto w ich ręce wpadła taśma z wokalami Svena Erika Kristiansen'a, znanego jako Maniac (taki tytuł także miał jeden z kawałków Hellhammer). Spodobały sie one panom z MayheM i tym sposobem Maniac stał się członkiem zespołu. Wokól kapeli kręcił się też inny wokalista - Messiash (kolejna ksywka zaczerpnięta z twórczosci Hellhammer), jednakże był on hard-core'owcem, a jego pozycja w MayheM ograniczała się do sesyjnego wokalisty. W składzie Maniac, Manheim, Euronymous i Necrobutcher zespól zagrał swój pierwszy w historii koncert, na którym wykonali covery Venom oraz Celtic Frost (jego zapis jest m.in na bootlegu "Dawn of the Black Hearts"). W tym składzie możecie jeszcze usłyszeć zapis próby (bez wokali), na którym zespół wykonał 3 swoje utwory + cover Celtic Frost (próbe tą mozna podziwiac na bootlegach "Apocalyptic War", "Death Rehearsal" ,"In the Sign of the Cross" i pewnie jeszcze kilku innych, o których nie mialem okazji uslyszeć)

W międzyczasie zespól jedzie do Niemiec na kilka koncertów, które zorganizował wydawca zina "Slayer Magazine" - Metalion. Tam balowali m.in z Assassin i Agressor (z tej imprezy pochodzi ponoć bootleg - "Checker Patrol", jednak nigdy nie było mi dane go uslyszeć, więc nie wiem o nim zbyt wiele). Poznali także Condrada Schitzler'a który nagrał im później intro do dema "Deathcrush" (nie jest on zagrany jak wielu twierdzi - na perkusji, tylko za pomocą samplów). Niestety nie mam pojęcia jakie utwory wykonywał wtedy MayheM na trasie w Niemczech i ile koncertów mogli zagrac.

Nastał rok 1987. W marcu zespół w skladzie Maniac, Manheim, Euronymous, Necrobutcher oraz Messiash (jako sesyjny wokalista) wchodzi do studia aby nagrac następne demo. Wychodzi kultowy dziś "Deathcrush" (pierwsza edycja limitowana do 1000 kopii wydana na LP przez Posercorpse jest dziś praktycznie nie osiągalna, a zdobycie jej graniczy z cudem, choć spotkałem się z nią na różnych aukcjach internetowych, jednak radzę uważać, gdyż żądni kasy oszuści i piraci są wśród nas). Na dwóch utworach wokali użyczył Messiash ("Witching Hour" - cover Venom oraz "Pure Fucking Armageddon"), resztą zajął się Maniac. Powstają kultowe kawałki - "Deathcrush" , "Necrolust", "Chainsaw Gutsfuck". Warto dodać, iż na pierwszej edycji znajduje się outro które wręcz zabija :) (gdyż pierwszego wydania na pewno nie dostaniecie, to mozecie go posluchać na kilku bootlegach - "In Memorium" , "Up from the Tombs it comes" , lub na "The True Legends in Black" - split z Darkthrone, na którym znajduje sie cały materiał z Deathcrush + demo Darkthrone - Thulcandra, całość jest ładnie wydana, okraszona rzadkimi zdjęciami, mogę spokojnie polecić)

Ciekawie także powstały teksty do "Deathcrush". Kiedy Necrobutcher przesadził z alkoholem i usnął, naszły go podczas snu bardzo ciekawe wizje. Kiedy obudził się w środku nocy, spisał to wszystko po ciemku na kartce, w dodatku długopisem który wysiadał. Tak więc liryki na "Deathrush" są tym co udało się rozczytać z jego bazgraniny. Po nagraniu dema zespół opuścił Manheim (który ponoć ożenił się z jakąś idiotką i został biznesmenem - tak przynajniej twierdził Euronymous) oraz Maniac (który postanowił skonczyć studia). O Messiash'u także zrobiło się cicho. W zespole pozostali Euronymous oraz Necrobutcher. MayheM jednak cały czas utrzymywał kontakt z Metalion'em, który od prawie samego początku wspierał zespół. Uważał on, iż dwie najbrutalniejsze kapele na świecie to norweski Vomitoraz właśnie MayheM (powstał nawet bootleg zawierający próby obydwu zespołów). Kapele te były ze sobą w przyjacielskich stosunkach i po rozpadzie Vomit, Euronymous wciągnął w szeregi MayheM dwóch kolesi z Vomit - a był to Torben (perkusja) oraz Kittil (wokal). Jednakże nie zagrzali oni długo miejsca w zespole - nie pytajcie dlaczego, gdyż sam nie mam pojęcia. Nie istnieją żadne nagrania w tym skladzie (przynajmniej ja o takowych nie wiem). Tak więc w MayheM został gitarzysta i basista...

2. ULTIMATE MAYHEM!!!

Jednak znów z pomocą przyszedł Metalion i skontaktował zespół z młodym wokalistą szwedzkiej kapeli Morbid (grali tam również dzisiejsi kolesie z Entombed) - Per Yngve Ohlin'em (możecie sie spotkać z imieniem "Pelle", to także prawidłowa forma, jest to jakby zdrobnienie od "Per"), znanym jako "Dead" (nagrał razem ze swym zespołem genialne demo - "December Moon" - znajduje sie on na splicie z MayheM - "A Tribute to the Black Emperor's", wiele osób twierdzi, że nagrał na nim najlepsze wokale w całej karierze, faktycznie są poprostu świetne, chore i opętane). Przysłał on kasetę ze swoimi wokalami, które bardzo spodobały się reszcie. Miał niesamowity, "niszczący" wręcz, mocny gardłowy głos, co doskonale słychać na wydanej później taśmie "Live in Liepzig" z zapisem koncertu z Pelle na wokalu. I tym samym Dead przeprowadzil się do Norwegii by zasilić szeregi MayheM. Niedlugo potem znalazł się i perkusista - na ogłoszenie z gazety odpowiedział Jan Axle Von Blomberg, przechrzcony poźniej przez Euronymousa na "Hellhammer" (grał wcześniej w Bloody Mary i kilku innych niewartych uwagi zespołach) - dziś jeden z lepszych europejskich pałkerów. Tak więc skład został skompletowany, lecz pojawiły się za to inne problemy - brak miejsca na próby. W pierwszej salce zostało odcięty prąd, następna z koleji została zamieniona w plac zabaw dla dzieci. Dead i Necrobutcher byli bezdomni, musieli kraść by zdobyć coś do jedzenia. Pylle przez pewien okres czasu ponoć mieszkal u Hellhammera, a potem zamieszkał w... lesie, wpieprzając jagódki oraz zwierzęta które uprzednio sobie sam upolował, tamte lasy faktycznie obfitują w zwierzynę. Niedlugo potem zespół wynajął pewien domek w lesie, niedaleko miejscowości Krakstaad, gdzie zajął się komponowaniem materiału na debiutancki krążek.

Dead był bardzo dziwną osobą. W wieku 13 lat miał poważny wypadek samochodowy, w wyniku którego wpadł w spiączkę. Później stawał się coraz bardziej ekstremalny - spał w kostnicy lub na cmentarzu, zbierał martwe ptaki, wkładał je do woreczka i wdychał zapach zgnilizny. Zakopywał swe ciuchy w ziemi na kilka dni, aby wlazło w nie wszelkie robactwo oraz zeby przesiąkły fetorem rozkładu. Miał całkowitą obsesję na punkcie smierci. W Norwegii czuł się zupełnie obcy. Rzadko opuszczał dom w Krakstaad, kiedy pozostali wychodzili - Dead najczęsciej zajmował się rysowaniem, pisaniem listów bądź wierszy.

Dom w którym zamieszkał MayheM wzbudzał strach wśród pobliskich mieszkańców. Dzieciom w szkole mówiono, iż miejsce to jest nawiedzone przez Diabła i należy się tam nie zbliżać :) Kiedy Hellhammer z Dead'em wchodzili do miejscowego sklepu, starsze panie nieraz z paniką uciekały na ich widok.

w 1989 powstaje wytwórnia Deathlike Silence Prod. założona przez Euronymous'a. Celem jej było wydawanie zespołów uznanych za "prawdziwe" Euronymous uznał, że Death Metal staje sie czymś normalnym, stawał sie dostępny dla zwykłych smiertelników. Osamotniony w działaniach Euronymous niedługo zjednał wokół siebie dużo ludzi o podobnych poglądach. Ale o tym później

Koło roku 1990 Euronymous spotyka Christiana "Varga" Vikernesa, znanego też jako "Count Grishnackh" - ten młody muzyk miał swój własny jendoosobowy projekt - Burzum (wczesniej nazywał go "Uruk-Hai"). Często gościł w domku w Krakstaad. Varg'owi bardzo imponowała osoba Oystein'a i za wszelką cenę chciał być kimś ważnym w grupie starszego od siebie 5 lat Euronymous'a. Warte wspomnienia jest to, iż to podobno Varg przyniósł do domku w Kaarkstad strzelbę i naboje, które później użył Dead w wiadomym celu.

W tym czasie stosunki między Dead'em a Euronymousem zaczynaja się pogarszac. Często dochodzi do bijatyk. Pewnego razu Euronymous włączył kasetę z muzyką elektroniczną (ponoć był jej sympatykiem, tak panowie, wasz wielki Książe Ciemności lubiał muzyke elektroniczną!), Dead wpienił się, wyszedł z domu, zabrał posłanie i postanowił spać na dworze. Wtedy Euronymous, by zrobic na złość wokaliscie, wziął strzelbę, wyszedł na dwór i zaczął strzelać do ptaków, co było jego częstą rozrywką. Dead wkurwił sie totalnie, gdyż strzały zakłócały mu sen, co zaoowocowało bijatyką.

Następną ciekawostą jest laboratorium Euronymousa. Ponoć było ono w piwnicy kultowego domku. Tworzył tam m.in sztuczną krew, rózne podejrzane śmierdzące mikstury itp. Chciał je nawet sprzedawać razem z płytami w katalogu Deathlike Silence. Pewnego razu, podczas eksperymentu coś tam pierdolneło i Oystein poparzył sie do tego stopnia, że nie mógł grać na gitarze przez miesiąc. No cóż...

W 1990 MayheM rusza na trasę po Niemczech i Turcji zorganizowaną przez Metalion'a (zapis z kilku koncertów znajduje sie na różnych bootlegach (m.in "War & Sodomy", "Dawn of the Black Hearts", na których gówno słychać) oraz na oficjalnym albumie koncertowym - "Live in Liepzig" (gdzie jakość jest niezła, choć pierwotnie także miał być wydany jako bootleg). Może napisze krótko o tych koncertach: Panowie z MayheM nie bardzo chcieli, aby na ich wystepy przychodzili pozerzy lub trendies szukający taniej sensacji. Tak więc latające szczątki świnek i oblewanie "fanów" krwią sprawiało iż z 300-400 osób do końca wystepu pozostawało ok. 50. DEAD ciął się nożem a w przerwach między kolejnymi utworami wdychał z woreczka smród zdechłego kruka. Zabawiał się też piłą łańcuchową demonstrując widzom co można zrobić ze szczątkami świni za jej pomocą. DEAD był jednym z pierwszych muzyków używających corpse-painting. W czasie wystepów nosił także na sobie ubrania, które wczesniej zakopywał na jakis czas w cmentarnej ziemi - wszystko po to, by być jak najbardziej adekwatnym do swej ksywy. Na koncertach był zły i opętany, jednak na codzień, mimo swej choroby psychicznej, której nabawił się po przebytej śmierci klinicznej (o czym wspominałem wczesniej) - sprawiał wrażenie sympatycznego chłopca z nieco chorym poczuciem humoru. Jednakże depresja pogrążała sie w nim z dnia na dzień.

Po udanej trasie koncertowej MayheM dalej zajął się komponowaniem utworów na nowy album (4 kawałki były gotowe, grane już na wpomnianej trasie - The Freezing Moon, Funeral Fog, Buried by time and Dust, Pagan Fears). Euronymous i Necrobutcher skomponowali muzyke, a Dead napisał wszystkie teksty. Pewnej nocy Pelle miał sen w której widział książke - zrobionej z ludzkiej skóry, napisaną w całości po łacinie, ludzką krwią - zapamiętał jej tytuł - DE MYSTERIIS DOM SATHANAS (Sekretne Obrzędy Lorda Szatana) i razem z Euronymous'em tak postanowili nazwać debiutancki album. DEAD miał małą obsesję na punkcie tej książki i szukał jej wszelkimi możliwymi środkami (m. in. prosił w wywiadach o kontakt osoby, które coś o niej wiedzą). Mówił także, iż nienawidzi tego świata, a przy życiu utrzymuje go tylko granie muzyki złej i brutalnej. Nie długo sie powstrzymywał. Rano 11 kwietnia 1991 roku DEAD był dziwnie szczęśliwy. Gdy spotkał rano Hellhammera (Euronymous i Necrobutcher byli w tym momencie poza chatą) chwalił się nożem, który sobie kupił. Chwilę później odurzył się czymś w rodzaju nafty. Potem podciał sobie arterie żylne oraz gardło. Na koniec wypalił sobie w głowe ze strzelby (którą nota bene sprezentował chłopakom Vikernes, o czym pisałem wcześniej). Na biurku DEADa znaleziono list pożegnalny o treści "Excuse all the blood" oraz ostatni tekst, do utworu "Life Eternal". Kilka godzin później Euronymous wraca do domku w Kaarkstad. Widząc zwłoki kolegi niewiele myśląc pojechał do miasta po film do aparatu. Chwile później robił już zdjęcia martwego kolegi (Euro wyznał kiedys, ze bardzo chciałby zobaczyć zmasakrowane ludzkie ciało). Zdjęcie zwłok DEADa widnieje na okładce bootlega - "Dawn of the Black Hearts". Chwile później Euro zadzwonił do Hellhammera, a ich dialog wyglądał mniej więcej tak:

E: DEAD wrócił do domu
H: Wrócił do Szwecji? Po co?
E: Nie, odstrzelił sobie łeb

Do kolegów dołączył Necrobutcher. Euronymous z kawałków czaszki DEADa zrobił naszyjniki dla siebie i swoich kolegów z zespołu. Mało tego, ugotował kawałek mózgu kolegi i zjadł (jak pozniej powiedział, zrobił to po to, aby dostać troche wiedzy kumpla). Dopiero potem wezwano policję. Policja stwierdziła ze było to samobójstwo na tle psychicznym. Necrobutcher wkur*** sie na Euronymousa, że beszcześci zwłoki kumpla i odchodzi z zespołu. MayheM zostaje bez wokalisty i basisty.

Euronymous opowiadał że Dead umarł ponieważ ludzie podążający za trendem zniszczyli wszystko co miało związek ze starą sceną death/black. Starał się zbudować za wszelką cenę otoczkę kultu obok zmarłego kolegi. Wydał także oświadczenie, w którym napisał że wypowiada wojnie całej fałszywej scenie Death Metalowej. Był to zaczątek prawdziwej burzy.

3. DE MYSTERIIS DOM SATHANAS

W tym samym roku DSP wydaje demo Burzum. Trwają poszukiwania nastepcy Deada i Necrobutchera. W zespole pojawia się Stian Occultus, który był jednocześnie wokalistą jak i basistą (nagrania z prób z tymże człowiekiem możecie znaleźć m.in na bootlegu "In Memorium"). Nie zagrzał od miejsca w zespole na długo, ponieważ Euronymous stwierdził, że jest on zwyczajnym pozerem. Pewnej lipcowej nocy Euronymous, Hellhammer i Varg pod jego nieobecność najechali mu dom, powybijali szyby, zdewastowali w ogródku co tylko sie dało oraz spalili krzyż w ogrodzie. Tym sposobem dali Stian'owi do zrozumienia że nie ma dla niego miejsca w MayheM.

Prace nad płytą nie posuwają się praktycznie do przodu. Euronymous zakłada sklep Helvete, w którym z początku sprzedawał płyty zespołów które uznał za prawdziwe, ale później stwierdził że nie da sie wyżyć w ten sposób i że musi zacząć sprowadzać i sprzedawać także "pozerskie gówno". W samym Helvete panował ciekawy klimat. Pomieszczenie oświetlały tylko pochodnie. Dookoła stały sprofanowane figurki świętych, na ścianach wisiały satanistyczne symbole. Szybko także powstało Black Circle. Była to organizacja do której należeli m.in Euronymous, Hellhammer (Mayhem), Varg Vikernes (Burzum), Samoth, Faust (Emperor), Abbath, Demonaz (Immortal), Blackthorn (Thorns) oraz Fenriz, Nocturno Culto, Zephyrous (Darkthrone) czyli cała elita norweskich Black metalowców (Inner Circle) oraz grupa złożona z sympatyków powyższych zespołów (Outer Circle). Za cele grupa ta obrała sobie wojne przeciwko zespołom pozerskim oraz walke z chrześcijaństwem. Pierwszy kościół spłonął 6 czerwca 1991 roku w miejscowości Fantoft, a sprawcą tego był Varg. W sumie spłonęło około 30 zabytkowych kościołów, palone przez Black Circle oraz przez fanów. Samoth siedzi kilka miesięcy w pierdlu za spalenie kościoła. Varg ma w tym czasie proces sądowy, w którym zostaje uniewinniony z powodu braku dowodów.

Autokary zespołów Deicide i Paradise Lost są atakowane kamieniami przez norweskich fanatyków. Podczas koncertu Deicide wybucha bomba, która jednak nie robi nikomu krzywdy. Pod dom lidera Therion zostaje podłozony ogien (spłoneły tylko drzwi) który podłożyła niejaka Suvi Marjetta na polecenie Vikernesa, umieszczona później w zakładzie psychiatrycznym. Kapele uznane za "nieprawdziwe" dostają listy i telefony z pogróżkami. Kilka z początkujących "pozerskich" kapel zawieszała działalność po takich atakach. Zostaje zbeszczeszczonych kilka cmentarzy. Podczas gaszenia koscioła ginie jeden strażak. Ginie także pedał, który zaczepiał Bard Faust'a w Olympic Parku (Bard dostał za to 10 lat i obecnie jest już na wolności). Zdjęcie spalonego kościoła pojawia się na okładce EP Burzum - Aske (Popiół). To niektóre fakty z działalności Black Circle.

Pod koniec 1992 roku Varg zostaje poproszony o dołączenie do MayheM na pozycję basisty. "De Mysteriis Dom Sathanas" jest już w pełni skomponowane. Blackthorn dorzuca kilka riffów, poprawia niektóre liryki i dołącza do zespołu na posadę drugiego gitarzysty. Pozycję sesyjnego wokalisty obejmuje Attila Chishar, znany z Tormentor. Pierwszą gitarę piastuje oczywiście Euronymous, a za garami siada nie kto inny jak Hellhammer. W tym składzie zespół wchodzi do studia Memorial Hall, by nagrać debiutancki album. Pieniądze na nagranie płyty pochodzą z dochodów Deathlike Silence. Debiut zostaje nagrany.

4. COUNT vs. PRINCE

Stosunki między Vargiem a Euronymous'em znacznie sie pogarszaja. Euronymous oskarża Varga o to, że zbyt szczyci sie swymi dokonaniami w Black Circle, Varg natomiast obśmiewa Euronymousa że dużo gada a nic nie robi. Euronymous odbija dziewczynę Vargowi, co też mogło być jednym z powodów do tego,co opiszę dalej, jednak nie mysle by Varg sie tym zbytnio przejął, bo sam wypowiadał się o kobietach-metalówkach jak o kur*** oraz ironizował, że takie dziewki usilnie starają się zaliczyć wszystkich ze sceny Black'owej. Oliwy do ognia dolało to że Euronymous nie wydał Vargowi płyty w DSP, na co dostał 40,00 koron. Możnaby dyskutować czy powodem zgrzytów nie były poglądy: Euronymous był komunistą, choć jego komunizm ograniczał się do pieprzenia o Leninie, Pol-poc'ie itp (chciał nawet grać koncerty tylko w krajach w którym ten ustrój odcisnął swoje piętno, tj.Korea Południowa, Albania czy Turcja) oraz satanistą, natomiast Varg był Nazistą, Antysemitą i Poganinem.

Tak czy srak, stało się. 10 sierpnia 1993 roku Varg pożyczył od matki samochód i razem z Blackthorn'em (jako jedyny wiedział gdzie mieszka Euronymous, gdyż ten bał się o swoje zycie i wyprowadził się z Oslo do miejscowości Togen) pojechali do Euronymousa. Blackthorne zapewne o planach Vikernesa nic nie wiedział, prawdopodobnie jechał do Euro aby, zaprezentować mu kilka nowych riffów. Kiedy dojechali w środku nocy, Varg zadzwonił domofonem do Euronymousa i powiedział że chce porozmawiać. Euronymous zaskoczony i zaspany wpuścił go. Wg mnie najprawdopodobniejsza wersja jest taka: Varg pokazuje kontrakt płytowy i żąda zwrotu pieniędzy. Wywiązuje się szamotanina. Euronymous próboje siegnąc po strzelbę, Varg uniemożliwa mu to, po czym wyjmuje nóż schowany w bucie, Euronymous ucieka na klatke, próbuje porozmawiać i złagodzić sprawę, ale rozwścieczony Varg dopada go i dźga nożem na śmierć. Zadał mu 16 ciosów na korpus oraz 8 na głowę. Ciało było tak zmasakrowane, że nie dało sie go rozpoznać. Vikernes oraz zupełnie zaskoczony Blackthorne uciekaja z miejsca zdarzenia zostawiając mnóstwo odcisków palców oraz kontrakt płytowy.

Po kilku dniach zostali schwytani, Vikernes otrzymał karę 21 lat pozbawienia wolności (14 lat za morderstwo Euronymous'a, reszte zaś za podpalenia, gwałty i posiadanie w piwnicy 120 kg dynamitu, które miały służyc do zniszczenia jakiegoś kościoła), Snorre zaś - 8 lat (dziś jest już wolny). Prasa okrzyknęła to najbrutalniejszym morderstwem w dziejach Norwegii.

Istnieją spekulacje, jakoby Euronymous chciał pozbawić życia Varg'a. Wielu muzyków wypowiadało się później, iż doskonale wiedzieli, że niedługo któryś z tej dwójki zginie. Euronymous podobno miał w planach poprzez tortury pozbawić życia Vikernes'a i nakręcic to na video. Varg opowiadał, że gdyby pierwszy nie zabił Euronymous'a, sam niebawem by zginął. Wielu muzyków blackowych nazywa Varg'a zdrajcą oraz zarzekają się, że zabiją go jak tylko wyjdzie z więzienia. Varg przy Euronymousie był niczym, jak tylko młodym, zbuntowanym, zazdrosnym szczylem, który za wszelką cenę chciał być tak wpływową i ważną osobą w kręgu blackowców jak Oystein.

W 1994 roku album "De Mysteriis Dom Sathanas" został wydany i zadedykowany Euronymous'owi. Rodzice Euro kazali wyciąć linie basu autorstwa Varg'a na tej płycie. Jednak tak sie nie stało, choć oficjalnie powiedziano, że bas na płycie jest autorstwa Hellhammer'a. Sam album uważam za genialny i jest od dla mnie jedną z najlepszych produkcji Black Metal'owych.

MayheM rozpadł się, Attila wrócił do Węgier, a poźniej dołączył do włoskiego Aborym, Hellhammer zajął się resztą swych zespołów. Zespół stał się kultowy.

5. THE LEGEND LIFE FOREVER

Mimo to Hellhammer w 1994 roku postanowił zespół zreaktywować. Na bass wrócił Necrobutcher, wokalem znów zajął się Maniac, a gitarę objął młody, lecz zdolny gitarzysta Aura Noir - Blasphemer. W tym składzie rozpoczeły się od nowa próby.

Wielu ludzi od razu potępiło ten pomysł. Inni byli niesamowicie ciekawi co z tego wyjdzie. Dopiero w 1997 roku MayheM zagrał pierwszy koncert w nowym składzie, w miejscowosci Bishofswerda ,w Niemczech (możecie obejrzeć na VHS - "Life in Bishofswerda" lub posluchac na bootlegu "The Return"). Na koncercie zagrali stare kawałki + dwa nowe.

W 1998 roku wychodzi minialbum "Wolf's Lair Abbys" zawierający 4 nowe kawałki + intro oraz singiel "Ancient Skin" zawierający tytułowy utwór oraz nową wersję Necrolust. Zespół nagrywa także ponownie kawałek "Pagan Fears" na składankę poświęconą pamięci Euronymous'a. Niedługo potem wychodzi koncertówka "Mediolanum Capta Est", na której w jednym kawałku gościnnie udziela się Attila. Muzyka stała się bardziej technicznie.

W 2000 roku wychodzi następca "De Mysteriis Dom Sathanas" o nazwie "Grand Declaration of War". Muzyka na tym albumie podzieliła fanów MayheM. Jedni zachwycali się nad tą płytą, inni opluwali ją i nazywali "spedaleniem" oraz "komercyjnym gównem". MayheM sięgnął po czyste wokalizy oraz po elementy elektroniki (nawet jeden kawałek jest w pełni elektroniczny, nie majacy nic wspolnego z metalem wogóle). Wg mnie płyta jest bardzo dobra, a jak ktoś nazywa ją gównem, ponieważ nie jest czysto blackowa, jest dla mnie ograniczonym palantem i tyle.

W międzyczasnie wychodzą koncertówki "Europen Legions" (w Europie) i U.S Legions (w stanach) oraz VHS Life in Marseille, zupełnie nie wiem po co.

W 2002 MayheM przez rok nie koncertuje poza granicami Norwegii, gdyż podczas jednego koncertu Maniac rzucił fana głową kozy, powodując u niego uraz czaszki. Fan ten pozwał zespół do sądu, ale w końcu odwołał oskarżenie.

W 2004 roku powstaje trzeci album - "Chimera", który nie zawiera już żadnych elektronicznych wstawek. Mimo że wiele osób uważa ten album za genialny, dla mnie jest to gówno.

Pod koniec 2004 roku Maniac odchodzi z zespołu a na jego miejsce wraca Attila Chishar, do jest dla mnie bardzo dobrym posunięciem.

Mam nadzieję iż w tej biografii umieściłem prawie wszystko na temat MayheM. Sam nie spotkałem się w internecie z obszerniejszą biografią niż ta. Celowo nie umieściłem w niej kilku mniej istotnych ciekawostek Korzystałem przede wszystkim z innych stron, wywiadów, wypowiedzi innych muzyków oraz nieoficjalnej, anglojęzycznej biografi MayheM.


© necro <necrolust666@tlen.pl>