np. Piersi Pieśni Ojczyźniane | 27.02.2005r

 

ED THE HEAD

WSZYSTKO O NAJSŁYNNIEJSZEJ MASKOTCE
--------------------------------------------------

 

Pierwotnie Eddie był tylko sceniczną maską. Panowie z Iron Maiden potrzebowali czegoś, co byłoby stałym elementem dekoracyjnym sceny podczas ich koncertów. Zajął się tym Dave 'Lights' Beasly. Początkowo próbował on stworzyć coś za pomocą prostych materiałów, jak części od odkurzacza, światła czy proch strzelniczy. Wkrótce (1978) powstał pierwszy Eddie, zbudowany z maski (otrzymanej przez Dave'a z akademii sztuk pięknych) oraz powietrznej pompy akwariowej, przez którą czasem podczas koncertu wydobywał się dym, a podczas piosenki Iron Maiden wylatywała krew. Nazywany był "Eddie The Head". Stąd napis "Edward T. H." na płycie nagrobkowej z okładki Live After Death. Związany jest z tym pewien dowcip:

"Eddie urodził się bez tułowia, rąk ani nóg. Sama głowa. Jednak mimo tego "drobnego" defektu rodzice bardzo go kochali i dobrze się nim opiekowali. Często otrzymywał od nich prezenty, takie jak czapeczki czy inne, równie ciekawe rzeczy. W szesnaste urodziny rodzice udali się do lekarza, który stwierdził, że potrafi zrobić ciało dla Eddiego. Rodzice mało co nie powariowali ze szczęścia, że ich synek wreszcie będzie taki jak wszyscy. Podekscytowani wrócili do domu i przywitali go słowami "Mamy dla ciebie niespodziankę!". Eddie na to "Nieee, tylko nie kolejna pieprzona czapka!"

To tylko jedna z wersji. Inna mówi o piątych urodzinach i różni się szczegółami, ale sens zostaje ten sam.

Autorem długo oczekiwanego ciała dla Eddiego był Derek Riggs, który zajmował się rysowaniem okładek. Jednak zdecydowano nie ujawniać jego wyglądu aż do czasu wydania pierwszego albumu, dlatego na okładce singla Running Free Eddie jest mało widoczny. Stoi na drugim planie, w cieniu.

Eddie dość szybko zaczął wywoływać dużo kontrowersji, jak się tego można było spodziewać. Pierwsza została wywołana okładką singla Sanctuary, na której Eddie zasztyletował Margaret Thatcher za to, że zerwała plakat IM z muru. Dlatego późniejsze wydania tego singla miały ocenzurowaną okładkę (czarny pasek na oczach Margaret), choć tylko te wydane na rynek brytyjski. Na zemstę Margaret na Eddie'm nie trzeba było długo czekać. Okładka singla Women in Uniform przedstawia ją czającą się za murem, trzymającą karabin. Ta okładka wywołała kolejne kontrowersje, tym razem jakaś grupa feministek protestowała przeciwko temu, że Eddie przedstawiony został w towarzystwie dwóch kobiet. Ale to przeszło bez większego echa.

Eddie jest maskotką Iron Maiden, pojawia się podczas koncertów pod różnymi postaciami, zależnie od trasy. Nie jest tajemnicą, że jego wizerunek ciągle się zmienia. Autorem wszystkich rysunków (w tym także okładek) do końca lat 80tych był Derek Riggs, a potem już było różnie. Pole do popisu miał Melvyn Grant (Fear of the Dark) oraz Hugh Syme (The X-Factor), przy czym prace tego drugiego to grafika wygenerowana przez komputer. Ukazała się nawet gra komputerowa pt. Ed Hunter.

Eddie przechodził wiele matamorfoz - początkowo był długowłosym chuliganem, potem wylądował w psychiatryku, gdzie stracił włosy (zyskał za to śrubki na czole i bliznę po otwarciu czaszki), wstawał (nie raz) z grobu, bywał pomnikiem, mumią, królem, duchem, Śmiercią... I chyba wbrew pozorom jest bardzo sympatyczny :) 

Dzięki dla Jacka Rastawickiego za udostępnienie materiału.
http://www.republika.pl/kret_jr/eddie.htm

© G3T g3t@muzyka-am.prv.pl