:: JA TU PROTESTUJĘ!
Wkurza mnie mnóstwo rzeczy! Za słona zupa to zaledwie czubek góry lodowej, która wścieka Ababeba! Jakaś cholerna góra nie będzie mi się tu wpychać, sprzedawać jajek i takich tam... Opowiem wam drodzy ludkowie co jest złe, czego wystrzegać się jak płonącego pojemnika z pianką do golenia, czy potwora stawonoga z Loch Ness, ewentualnie co ma być i co ma przyciągać jak czypięćdziesiąt. Czas się ujawnić:

1. Przede wszystkim chyba nikt na świecie nie przestrzega dwóch punktów Kodeksu LC w numerze 11, autorstwa miszczunia Sato. Co, tysiaczek na konto MegaJohny'ego to za dużo!? Musisz wiedzieć (czytelniku), że ustaliłem sobie z Sir_Nickiem zapłatę za każdy znaczek w tym tekście - jeden grosz za literkę/cyferkę/znacznik jaki przeczytasz! Potem dzielimy się po połowie minus podatek. A więc: @#Q%*&@#&^&(@&^#^*)&%$@#$%^&*(!$^*#&*)_+|~``!~~$^@^. Powinno starczyć na chocolate. :) Do tego dochodzi punkt czwarty - biedny Sato, spalił swoją kasiorkę, bo wtedy w Oławie nawaliło ogrzewanie... wy bezduszni czytelnicy! 1000 złotych rzeczywiście nie zrobi wam różnicy? Jeśli tak, wpłaćcie 2000, Sato w końcu potrzebuje na drinki, a ja muszę dojechać jakoś do Oławy. Czarnym BMW oczywiście. Aha, jeszcze coś o czym zapomniał Sato - załatwcie mi jakieś prawo jazdy, bo obecne prawo nie przewiduje dawania praw jazdy 14-latkom [Tja, ja już niby mogę prawko robić, ale jakoś mi się nie widzi wydawać lekką ręką bagatela 1500 zeta za jakiś gupi papierek... ale jakby jakiś naiw... się znaczy SPONSOR :) się znalazł, to wiecie gdzie mnie szukać! - SN] [W Lodówce? :) - PP].

2. Denerwuje mnie jeszcze inna sprawa - BUTELKI! No kurde, zerknę w prawo, a tam mnóstwo butelek, na górze butelki, w pokoju siostry - butelki! Ja zwariuję od tego cholernego szkła! O tym że nie są moje to pomijam, ale że są po... syropie malinowym firmy Victoria Cymes. Chyba zacznę się uczyć dmuchania szkła i zrobię żaroodporną pokrywkę. Albo spróbuję wynieść je potajemnie i oddam do skupu, bo jak wiadomo z mądrości niedźwiedzia "Jak się odda butelki to też się ma".

3. Może nie tak ważny punkt, ale to też może wywoływać wysoki poziom adrenaliny. A więc, nienawidzę gdy ślimaki się ruszają! Nie że w ogóle, tylko gdy robię im zdjęcia, które potem mogę sobie porozsyłać na forach! Jeśli ślimak nie chce się ujawniać, niech po prostu powie, tyle że jak dotąd żaden się nie skarżył. Chociaż trochę zaczynam je rozumieć, bo może związki zawodowe im zabraniają czy coś...

4. To mnie wścieka najbardziej ze wszystkiego! Miękki papier toaletowy zaczyna wypierać szary! Co za idiotyzm, przecież szara srajtaśma ma mnóstwo zalet! Jest znacznie smaczniejsza niż kolorowa, co prawda miękki papier nadaje się świetnie dla małych dzieci, ale spójrzmy na to z takiej strony, że przyrost naturalny jest niewielki ostatnimi czasy, więc i dzieciaczków coraz mniej, toteż zapotrzebowanie na papier miękki spod Jedynki się zmniejsza. Wydawałoby się, że papier miękciutki ma pewną przewagę nad szorstkim. Nie drapie tak w odbytnicę. No ja bardzo przepraszam, ale odpowiednio używany "twardziel" wcale nie powoduje zadrapań, a jeśli kogoś swędzi d**a, to nic tylko się cieszyć - "Mam szary papier! Już mnie nie swędzi!" aż miło słuchać. A więc miękki papier toaletowy powinien zostać wycofany ze sprzedaży, szara srajtaśma rządzi! [Szary papier jest taki... oldskulowy!! :D - SN] [I lepiej się nim chomiki unieruchamia. ;) - PP]
MegaJohny vel. Ababeb [megajohny@wp.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.