:: JEDZENIE W MANGACH
Wszyscy znają i kochają postacie z mang i anime, ale nie każdy wie, ze to właśnie ja wyhaczam najlepsze kociaczki z owych woluminów:) Przychodzą do mnie i mówią mi: Aaach:D. Ale na serio! Ten art ma traktować o tym co jedzą owe myszki. Nie zapomnę również do płci brzydkiej dla tych co czytają te komiksy dla cieszenia oka wielkimi bicepsami i tricepsami. To, ze Lodówa to AM dla upośledzonych [Gwoli ścisłości, dla ułomnych! - SN] to ja już wiedziałem 40 lat temu. Ale ten tekst będzie naprawdę mówił o jedzonku! Takim, które wkłada się do buzi, a potem przeżuwa tak, aby jak najgłośniej mlaskać i ciamkać na dowód tego, ze naprawdę ma się cos w buzi. Że co mówicie? Troszeczkę niesmaczne? To wy chyba jacyś bezpłciowcy jesteście jeżeli potępiacie te istoty o tak wielkich oczach i sercach:D. Tylko nie mówcie mi, że jeszcze nie macie 18 lat, bo powiem wam, ze nie musicie tyle mieć aby móc przeczytać ten art, więc usiądźcie, odkręćcie gaz i szykujcie się na powolną, ale przyjemną śmierć, śmierć, śmierć, ŚMIERĆ, ŚMIERĆ, ŚMIERDŹ. Ekchem... to znaczy... przepraszam czy to wszystko się nagrało:D.

1. Pierwsza bohaterka (no i już dyskryminuję płeć brzydszą) której spojrzę w talerz będzie Alita z mangi Batle Angel Alita. Więc ta nasza misiaczka jest robotem, więc raczej nic organicznego by nie mogła wziąć do swoich usteczek, które poprowadziłyby kawałek pokarmu zamiast do ukrwionych organów to do elektronicznych przewodów i światłowodów. Ale nic straconego, bo Alita żywi się olejem, prądem oraz zamiennymi częściami. Ale największą energią, która ją napędza jest walka oraz miłość do swojego wybawcy zwanego Ido, nie Idol! Poza tym nigdy nie widziałem aby Alitka coś piła co by miało powyżej 89 % alkoholu. I niech ktoś mi teraz powie, że Alita nie jest porządnym robotem to go teraz z tego miejsca w twarz walnę z liścia a potem na dokładkę z buta który ma tytanową podeszwę (ja cały jestem z tytanu). Kochajcie swoje roboty. A być może one wam się odwdzięczą parząc wam przepyszną kawę z rana.

[Scyro prawde godosz człeku! Jak ja nie powiem miłego słówka rano do mojego ekspresu to choćbym marsyliankę odtańczył herbaty mieć nie będę. :) - PP]

2. Kolejnym bohaterem jest Kochaku, w jego przypadku nie będzie dyskryminacji ani kobiet ani mężczyzn, gdyż nasz bohater jest aniołem i nie ma ani tego ani tamtego. Nie powiem, te ono ma bardzo przerąbane, ale cóż mógłby on robić z tym wszystkim na ziemi? Kończąc te dywagacje powiem, że ten aniołek pochodzi z mangi Wish narysowanej przez grupę Clamp (i wszystko jasne:). Podczas dnia jada mleko i miód zaś podczas nocy sobie śpi:D. Heh, ten stworek to głównie miód i mleko jada, gdyż jako anioł nie może zjeść tego co kiedyś żyło. Wiecie co? Kiedyś chciałem go naśladować, ale kiedy zobaczyłem, że na obiad są pierogi z mięsem od razu sobie odpuściłem. Wiem, wiem słaby jestem ale jak ja te pierogi łykam, nawet bez popitki. Ale co tam! Kochaku to piękne imię, według mnie każdy powinien posiadać takiego aniołka w domu. Ja mam go!

[Pozwolę sobie w tym miejscu na krótkie zacytowanie jednego Twojego posta z Forum LC, jako że dotyczy on mojej osoby oraz powyższego akapitu i akurat mi się przypomniał. Chyba się nie obrazisz? ;) - PP]

Panowie (zadnej pani jeszcze tutaj nie widziałem) jestem świezo
po przeczytaniu mangi Wish. I dowiedziałem się że anioły nie
jedzą czegoś co kiedyś żyło (normalnie w szoku byłem).
Czy nie kojarzycie kogoś kto nie jada mięsa wbrew swojej
naturze drapieznika (aby było łatwiej podpowiem wam że ten
ktoś miałczy a nawet potrafi zaryczeć :D >:))


3. Trzecią bohaterką jest wampirza księżniczka Miyu. Jest ona szczupła, mała, ładna i krucha niczym porcelanowa lalka. Ale swoich posiłków nie musi zdobywać siłą, gdyż daje im wieczny sen, w którym mogą robić do końca świata wszystko o czym zapragną. Tak Miyu jest pięknym wampirem, jest tak dlatego że w końcu żłopie tą krew i najwyraźniej jej to smakuje, gdyż już nie raz mówiła: "krew jest słodka i ciepła nie to co ta zielona herbata". Gdybym ja był w sali, w której wygłosiła to zdanie bym udzielił jej reprymendy, gdyż uważam, że zielona herbata jest pyszna nawet bez cukru. Słodycz jest nie zdrowa na zęby, szczególnie powinna pamiętać o tym nasza wampirzyca. Nie wiem może się znajdzie jakiś ochotnik który pójdzie i jej to powie w twarz! Od razu uspokajam ona nie napada w poszukiwaniu krwi ona spokojnie nakłania do odwiedzenia krainy snów. Jak ja u niej byłem to starała mi wcisnąć tą ciemnotę ale się nie dałem do końca. Bo sobie Miyu troszeczkę possała... oczywiście mojej krwi.

4. To już czwarty paragraf prawa jedzeniowego! A tam jaja se robię. To już czwarty punkt i jako że wszystkie punkty czwarte winny być specjalne opiszę w nim specyficzną parę. I znowu zero dyskryminacji:D. Tą parą będzie Lina i Gourry z specyficznej i wyczesanej mangi Magiczni Wojownicy. Więc ta para toczy ze sobą regularne boje o pokarm, fanom tej serii nie muszę mówić że pochłaniają oni wszystko co im się nawinie pod widelec lub pod miecz gdyż sama Lina potrafi nawet niedźwiedzia skonsumować. Skoro mowa o tej zacnej czarodziejce to powiem, że nie musi ona dbać o linię, gdyż wszystko co zje automatycznie przekształca się w moc czarodziejską, którą nieraz, a raczej przeważnie nadużywa. Więc je, je, je i jeszcze po stokroć je i nie przybywa jej ani w brzuchu, ani w piersiach, ani w talii, ani w piersiach, ani w udach:). Jednym słowem jest sucha jak tyczka. Zaś Gourry to Gourry jako rycerz też nie dba o linię, gdyż jest rycerzem i jak wiadomo oni lubią robić masę. Lina i Gourry są cool. Powinniście kiedyś wynająć takich najemników:D.

5. A teraz żeby nie było! Pod lupę (nie d**ę) [To już dzisiaj dziewiąta z premedytacją wygwiazdkowana. ;) - PP] biorę Naruto bohatera mangi Naruto. Jest on zdrowym i młodym wojownikiem, dlatego może wpieprzać wszystko. Nie pogardza rosołem, wcina ogromne kolorowe lizaki, ale tylko jedna potrawa, którą spożywał wpadła mi do głowy i nie chce jej opuścić! Jest to Taiyaki czyli słodka fasola lub budyń pieczony w cieście o kształcie ryby. Zauważyłem to na obrazku ze strony 187 i bardzo mnie to rozśmieszyło gdy zobaczyłem jak ptak i Naruto ścinają się wzrokiem mając teoretycznie to samo w gębach. No i cóż mógłbym powiedzieć te Taiyaki są potrawą, którą by było próżno szukać w Polskich sklepach. A ja bym sobie takie coś na maksa łykną:(.

6. Ostatnią parą w tym mangowym tekście będą Yota oraz AI. którzy zostali pokazani Polsce dzięki wydawnictwu Waneko (które se pozdrawiam, a czemu miałbym tego nie zrobić:). Więc kiedy Yota jeszcze nie znał AI musiał jadać skromnie, a nawet i gorzej, gdyż jego rodzice pracowali za granicą. To się zmieniło gdy Yota dręczony samotnością dostał na kasecie wideo bardzo miłą dziewczynę która potem wyszła z telewizora w niedoskonałej wersji, gdyż Yota, lub jak kto woli Idiota, odtwarzał ją na zepsutym magnetowidzie (nie bójta żaby, te niedoskonałości dotyczą jedynie zmniejszenia biustu oraz zagmatwania charakteru). Więc tak jak mówiłem jego życie się diametralnie zmieniło, ale żarcie to on miał fatalne. ale kto by się patrzył na żarcie kiedy po domu biega na wpół roznegliżowana panienka:DDD!

[Od dzisiaj oglądam tylko filmy o śnieżnych panterzycach. ;P - PP]
PS. Amen bracia. To już koniec tego arta. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze pociągnie ten temat, gdyż jest on jak rzeka. Nigdy się nie kończy. No chociażby i ty mógłbyś opisać jedzenie w swoich ulubionych komiksach czytelniku! Nie krępuj się i wal śmiało. Ech.. i tak wiem, że nikt nie skorzysta z mojego pomysłu! Bo lenie!
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.