| :: MAGICZNA DATA | ||
|
p.s. Tego arta dedykuję wszystkim osobom, które do mnie napisały i przesłały mi garść (odpadów toksycznych i wąglika) miłych słów i gorących pozdrowień. Linssi, Mirka, Bartek, Arek i Martusia - dzięki Wam Bardzo! p.s.s. Czy te peesy nie powinny być na końcu?? p.s.s.s. Kłamałem, Marta nie pisała :). Dzisiaj mamy 05.05.05r. Wiem, niezłe opóźnienie ma ten kącik, ale to siły wyższe (Qń przyp. Beherit 69 [I moje lenistwo poniekąd... - SN]). Gdyby nie to "r." na końcu to by nie było wiadomo w którą stronę czytać tą datę. Żeby co poniektórzy zczaili chodzi mi o to, czy mamy dziś dwa tysiące piąty, piąty, piąty, czy piąty, piąty dwa tysiące piąty. Tak czy inaczej i tak, eh, nieważne. Rano moja mama rzuciła text: "Mamy dziś magiczną datę". Se myślę, hm... piąty, piąty, dwa tysiące piąty. Tylko czy myślę dobrze? Może jednak jest dwa tysiące piąty, piąty, piąty? Trzeba sprawdzić. Co pokaże notatnik jak wcisnę F5: "10:51 05-05-05" Heh, na nic mi się to zdało. No nic, trzeba wyjść na ulicę i się spytać... - Przepraszam panią tak bardzo serdecznie, że już bardziej nie mogę, jaki mamy dziś dzień? - Piąty, piąty dwa tysiące piąty. Tu by się moja teoria zgadzała, ale nie chcę być przecież na poziomie sześdziesięciodziewięciolatki :). O, idzie jakiś zfazowany. Może to Nasz Miękki? Chociaż taki wcale niepodobny. - Jaki mamy dziś dzień? - Przyjdź jutro, to Ci powiem, że dziś jest wczoraj. No, ma chłop rację. To tak jak bym spytał dwa dni temu, to dziś jest pojutrze? Ale zaraz, skąd wiadomo, że dziś to dziś. Może faktycznie dziś jest przedwczoraj? Albo jutro? Czytaliście kiedyś książkę "Bromba i inni". Kosmiczne dzieło. Był w tej książce opisany pewien stworek, zamieszkujący czas. Zwie się Pciuch. Więc jeśli dziś jest dziś, to Owy stworek jest teraz wczoraj, lub jutro. W porywach do pojutrza. Może dla takiego Pciucha jesteśmy dziwni, bo żyjemy sobie jurto, albo wczoraj, bo to jemu się wydaje, że jest dzisiaj, a my twierdzimy, że wcale nie, bo jest wczoraj. Tak, czy inaczej czy to dziś, czy wczoraj, lub jutro jest... no właśnie. To w końcu co teraz jest? Mamy dziś dwa tysiące piąty, piąty, piąty, czy piąty, piąty dwa tysiące piąty do jasnej cholery? Spytałbym Miękkiego, ale nie mam na niego namiarów. Kiedyś rozmawialiśmy przez dwa kubki połączone sznurkiem, ale wiadomo, że jemu kubka nie można pokazywać, bo od razu go użyje, bez względu na to, czy jest on z dziurą, czy bez. Chodzi mi oczywiście o kubek z dziurami na sznurek, bo dziury Miękkiego mnie raczej nie interesują. Z reszta nieważne. Zaraz, mam przecież bilet autobusowy. Tam jest data! To rozwiąże mój problem. ... O w kur...tyna w górę. Dupa. Jest tu takie coś: 050505051013. I co? Czy musiałem jechać autobusem o numerze bocznym 05??? I teraz tak, czy mamy numer boczny i dwa tysiące piąty, piąty, piąty, czy numer boczny i piąty, piąty dwa tysiące piąty. Nie chce się cholera tym ludziom zapisać 2005. Do dwa tysiące dwunastego będziemy co roku mieć ten problem. No chyba, że ktoś wymyśli jeszcze kilka innych miesięcy po grudniu, albo przed styczniem. Albo nawet pomiędzy lutym a wrześniem tak se poupycha po kolei. Może ojciec poratuje? - Ojciec jaki dziś dzień? - Środa. W sumie można się było tego spodziewać. Jest jeszcze kilka osób, które mogłyby pomóc mi rozwiązać ten problem. Puchatek, ale znając jej szczęście, to będzie miała pecha i coś jej się stanie po drodze z trzeciego na drugie piętro. Sir_Nick, ale a nóż widelec zgadnie, przebije moją teorię i dopiero się rozrednaczy ["Rozrednaczy"... ROTFL! :D - muszę sobie to gdzieś zapisać! :P - SN]... Eh, reszta pewnie już pijana leży, więc daruję sobie to wyliczanie. Eureka! Wyrwę kartkę z kalendarza! O <<trach>> i jest szósty, piąty dwa tysiące piąty... A może piąty piąty dwa tysiące szósty??? Beherit 69
[nightmare11@wp.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||