:: ZIARENKA SMAKU KNORR
Zbliżyłem się powoli, z nieukrywanym strachem, do drzwi lodówki. Jak przystało na zaprawionego w bojach konsumenta produktów spożywczych, otworzyłem drzwi tak szybko, jak to tylko możliwe, nie dając tym samym jedzeniu najmniejszej szansy na ucieczkę. Technika moja, praktykowana przez wiele lat, zawiodła - papu nie było. Musiało widocznie skubane uciec przez dziurę w ściance - dzieło pewnego majonezu sprzed paru lat (nie wytrzymał życia w zamknięciu - po trzech miesiącach sam bym zwariował). W odruchu desperacji sięgnąłem po jedyną rzecz zbyt słabą, żeby zwrócić się ku wrotom wolności, jakimi była ww. dziura - "Ziarenka Smaku" Knorra.

Opakowanie prezentuje się nienajgorzej. Całe zielone, ze zdjęciem tytułowych ziarenek i apetycznie wyglądających warzyw w tle. Całość zamyka dobrze wkomponowany napis "Knorr Delikat". Wrażenie psuje trochę faktura opakowania, gdyż nie jest przyjemna w dotyku. Osobom wyżerającym ziarenka prosto z opakowania (jak ja) może nie spodobać się niechlujne urządzenie wnętrza. Całe srebrne, niemal zalatujące tandetą. Jednak z racji tego, iż zewnętrze ważniejsze jest od wnętrza stawiam 7/10.

Paradoksalnie o najważniejszej cesze każdego produktu nie da się wiele powiedzieć. Jako określenie smaku "Ziarenek..." najlepiej brzmi "słodka sól". Sam nie wiem jak, ale laboranci Knorra osiągnęli to, czego alchemikom, nie udało się zrobić przez stulecia. Stworzyli słodką sól, która jest smaczna. Po wylądowaniu na języku dokładnie czuje się jak wszystkie substancje smakowe opuszczają ziarenko i na jego miejscu pozostawiają pozbawiony smaku kawałek trociny. Kawałek ten po upływie najdalej paru sekund rozpuszcza się zostawiając dość intensywny posmak w ustach. Nie da się jednak zjeść ziarenek zbyt dużo, ponieważ może dojść do przedawkowania. Sam spasowałem po 4 łyżeczkach, gdyż w tym momencie żołądek starał się zrzec swojej zawartości. Na podstawie tych doświadczeń stworzyłem pewną tabelkę:
  • 1 łyżeczka Normalny człowiek
  • 2 łyżeczki Podchmielony normalny człowiek
  • 3 łyżeczki Czytelnik Lodówa Center
  • 4 łyżeczki Recenzent LC
  • 5 łyżeczek Redaktor LC
  • 6 łyżeczek Student na głodzie
Mimo pewnych wad do "Ziarenek..." miło jest od czasu do czasu wrócić. Sam, gdy nic nie ma w lodówce sięgam po nie i wysypuję szczyptę na język, co czasami zastępuje nawet lekką przekąskę! Z czystym, bo nieużywanym sumieniem stawiam 55/70

Co do ceny nie mam pewności, ale myślę, że plasuje się raczej w dolnych granicach. Jednak z racji braku dokładniejszych danych musimy zadowolić się oceną 10/20.

Podsumowując, "Ziarenka..." nie są może idealnym produktem spożywczym, jednak z pewnością można go polecić weteranom, znudzonym codziennym, nieciekawym jedzeniem.

SMAK:
55/70
ILE KOSZTUJE?:
(jutro się zapytam)
CENA:
10/20
OCENA KOŃCOWA:
72%
OPAKOWANIE:
07/10

[Hmmm... "mc.owiec"? Czyżby ktoś z mojej rodziny? ;) - SN]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.