:: POCZUJ MIĘTĘ 2 (PORADNIK DLA LUDZI Z NIEŚWIEŻYM ODDECHEM)
Poczuj Miętę czyli poradnik dla ludzi z nieświeżym oddechem - Część 2 - Tymbark Jabłkowo-Miętowy

Witajcie moi drodzy!!!

Czas na drugą odsłonę mojego wspaniałego poradnika! Dzisiaj zaprezentuję wam napój znany od lat nie tylko mi ale milionom! Aż dziw, że produkty tej marki nie miały recenzji w Lodówie (chyba). Któż nie zna reklamy z owocami oblewanymi wodą i robiącymi różne dziwne figury? Chyba wszyscy to znają. Tak samo jak charakterystyczne jabłuszko z listkiem. No i wspaniałe napisy pod kapslami. Nieraz sprawiły, że uśmiech znów zagościł na mojej twarzy. No i nie zapominajmy o "ktoś mnie pokochał świat nagle zawirował(...)". Muszę przyznać, że gdy słyszę tą piosenkę to ona kojarzy mi się z tą firmą. Co jak co ale jest ona znana. Chyba dostanę Nobla za to genialne odkrycie:-) No dobra przejdę do historii odkrycia:

ZONK!!! Nie ma jej. Po prostu rodzice zobaczyli reklamę w telewizji kupili i stwierdzili, że dobre więc co jakiś czas kupujemy. Proste i treściwe. Dobra czas na reckę właściwą:

Dobre jest. I mam wymagany KB:-) Nie no dobra nie na tym to polega trzeba reckować po kolei. Na sam początek opakowanie:

W moim przypadku jest to karton o pojemności 1L. A więc jest straszliwie ekologiczne. Raczej byłoby gdyby nie plastikowy otwieracz:-(. Ale o nim później. Na przodzie jest zielono-białe tło, logo Tymbarku (oczywiście z jabłuszkiem :-), napis "Jabłkowo-Miętowy" dolna kreska a pod nią "napój", Ogromne jabłuszko z liśćmi mięty oraz białe"1L". Z jednego boku kolejny taki sam napis i rysunek, tekst "Kiedy soczyste jabłka poczuły miętę, ogarnęła je orzeźwiająca siła. To połączenie zaowocowało jedynym w swoim rodzaju smakowitym połączeniem (które połączyło się z połączeniem, połączenia trzech połączeń:-)." Nowy akapit tekstu "Smaczna para. Podwójnie smaczna...". Jest tam jeszcze znaczek Maspeksu Wadowice (chyba tak to się piszę), napis "TYMBARK S.A. 34-650 Tymbark 156" i znaczek jakiegoś Combibloc. Wie ktoś co to? Czas na drugą ściankę. Znowu logo, napis i rysunek, napis "Napój niegazowany, pasteryzowany, nie zawiera sztucznych barwników i konserwantów.", skąpa tabelka, kolejny napis "Skład: woda, cukier, zagęszczany sok jabłkowy (w 100% naturalny;-), regulator kwasowatości - kwas cytrynowy, aromat naturalny i identyczny z naturalnym.", Kod kreskowy, kolejny napis (ile można!!!!) "Przechowywać w chłodnym miejscu. Po otwarciu przechowywać w lodówce nie dłużej niż 48 godz.", ludzi wyrzucający papier i jakieś bazgroły: "PN-A-79034 TM-NA-KA_1L-JAMIE". Kapuje ktoś o co chodzi? Tył jest identyczny jak przód. Na górze znowu rysunki, "Najlepiej spożyć przed: CB1A 27.04.2005 (Dziś jest 26.04.2005:D) 22:33 (co za dokładność) 0019496" i plastikowy otwieracz. Opiszę go dokładniej: Jest to biało-pomarańczowe coś do otwierania. Trudno to opisać dokładniej [Dokładnie. ;P - PP]. Należy sprawdzić czy daje się otwierać. Udało się:-). Dobra koniec z otwieraczem. Na dole nic nie ma. Zostaje wystawić ocenę. 08/10. Fajne jest. Dałbym 10 ale otwieracz jest z plastiku (-1 punkt), a i jest bezsensowne zdanie (-1 punkt).

Mam prawie 3KB ale teraz i tak naskrobię o cenie:

Więc najpierw trzeba udać się z zapytaniem do taty (krótka wędrówka Fantastycznego I nieLipnego Istota Kubewego w skrócie FILIK:-) i nie znam odpowiedzi:-(. "Pomiędzy 2 a 3zł" tak mi powiedział tata. No i co mam zrobić??? Postawie 10/20. I tyle. Nie gap się na ten tekst tylko czytaj dalej!!!!

A więc opowiadanie o opowiadaniu tfu smaku:-):

Chwila prawdy dla tymbarku. Nalewam i jednocześnie piszę dla was. No i przez was wylałem:-(. Idę po ścierkę (wędrówka, wytarcie i odniesienie ścierki). No i można się delektować (niekoniecznie Delektą:-). Glup, glup, glup. Pyszne orzeźwienie. Smakowite połączenie:-). Kolejna szklanka. Tym razem nie wylałem:-). To jest naprawdę dobre. Cholernie dobre (to miała być cenzura;-). Cza się przyznać: Zasmakowało mi! Pora na kolejną szklaneczkę. Podszkoliłem się i już nie wylewam;-) Pycha. Najprostsza charakteryzacja tego smaku. Można wypić cały karton pod rząd. Co też chcę uczynić poprzez nalanie kolejnej szklaneczki:-). Napój nie traci walorów smakowych. Wręcz przeciwnie. Im więcej wybijesz tym chcesz jeszcze więcej:-). Reszta soku nalana. Trzy łyki i nie czuje przesytu. Po prostu coś co każdy powinien wypić. Niestety nie odświeża oddechu:-(. To jedyna wada smaku. W związku z tym daje 65/70!!! No tylko ten brak odświeżenia.

Podsumowywując ten wręcz gigantyczny tekst (jak na mnie;-) warto kupić Tymbark Jabłkowo-Miętowy. Może nie odświeży ale ukoi pragnienie. I nie radzę pić z gwinta. Wylejesz połowę napoju. Sam coś o tym wiem:-(. No i musze wam powiedzieć, że ten wspaniały napój bogów (pewnie od kiedy zaczęli produkować to już nie piją ambrozji;-) dostaje 08+10+65=82. Ocena wydaje mi się być uczciwa. No to biegnij i zaopatrz się nie tylko w Perłę Jurajską ale i Tymbark Jabłkowo-Miętowy. Zapewniam, że warto.

SMAK:
65/70
ILE KOSZTUJE?:
???
CENA:
10/20
OCENA KOŃCOWA:
82%
OPAKOWANIE:
08/10

Ps. Słuchłem kilku piosenek Opetha
Ps2. Zamierzam do znudzenia powtarzać mój numer Gadu-Gadu:5178137
Ps3. Pisać do Lodówy to wasz obywatelski obowiązek;-)
Ps4. Hym ile to ja napisałem? 5,01KB!!! No coments!
Ps5. Ludziska: See Ya!!! Oraz: Heayah!!!
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.