:: MILKYWAY CRISPY ROLLS
Witam i od razu się usprawiedliwiam - od dawna nie pisałem do LC, ale są tego powody. Złapałem vira, musiałem robić format i reinstalkę, następnie musiałem wszystko do pierwotnego stanu poprzewracać (wiem, że naciągane bo Notatnik działa zaraz po instalacji Windy, ale co mi tam;]) potem zakładali mi Neostradę (128 - bida w kraju [Nie bluźnij, pomyśl o tych, co nie mają (ekhm...) - SN]) i wugle wugle [Postanowiłem, że nie będę tego poprawiał, bo to takie... urocze! :D - SN]...

Ale teraz powracam i mam nadzieję, że więcej wałków nie będzie. No, a teraz krótka opowieść ;] No więc odprowadzałem mamę do babci (Tychy niebezpieczne miasto ;] [Może zacznij nosić paralizator za pazuchą? :) - PP]) i w drodze powrotnej miałem blisko do E.Leclerca. Poprosiłem więc mamę o Narodowy Fundusz Żarcia i dostałem 4zł! Chodzę sobie po tym markecie i myślę co by tu kupić i recnąć do LC. No i teraz śmieszna rzecz. Podchodzi do mnie jakiś facet, jechało od niego alkoholem i pyta się mnie: "Czy ty tu obsługujesz?" Rozśmieszyło mnie to nawet, bo musiał nieźle wypić skoro pomylił pszytkiego 14-latka z obsługą sklepu ;] I wiecie co? Patrzę, a ten facet bierze iluśtampak piwa i idzie do kasy i.... sprzedali mu!!! Nie jestem żadną Lodówkową UWAGĄ!, po prostu przypadkowo zobaczyłem jak mu te piwo sprzedają. No pora już na reckę. W Leclercu kupiłem MilkyWay'a i Pysia, ale niestety to drugie wypiła mi moja gupia siostra, do której się nie przyznaję. OK, do recki.

Pisząc powyżej MilkyWay wyraziłem się niedokładnie, bo pełna nazwa tego produktu brzmi: MilkyWay Crispy Rolls. Część z was pewnie wie, co to jest, ale pewnie nie wszyscy. Każdemu MilkyWay kojarzy się z takim białym czymś oblanym czekoladą. Obiekt mojej recenzji to takie białe coś (ale nie to samo co pierwsze białe coś) w rurce (wafelku) oblane czekoladą.

To to kupiłem w Leclercu za 99 groszy nowych polskich. To drogo, za drogo panie Freeman... oops to nie ta kwestia ;] A tak korzystając z okazji to się chwalę: MAM ORYGINALNEGO HALF-LIFE 2 !!! :P I to przede wszystkim przez to nie pisałem długo do LC ;] [Fakt, przez ostatni miesiąc z hakiem cały czas miałeś na Gadulcu opis w stylu "Kołnter Strajk rulez!" czy jakoś tak. ;) - PP] HL:DM rlz!! No, ale wracając do recki - 99 to za dużo jak na te marne 25 gram [Tja, na oryginalnego HL2 go stać, a gupi batonik dla niego za drogi... weź no mi pożycz ze czyzłote! - SN]. Dla przykładu "normalny" Milkiłaj kosztuje 70 groszy, a waży.. ee ten no na 99% więcej. No, ale czy nowy jest lepszy od starego? Czy jest smak? Teraz go otwieram (recka na żywo;]) i ooo ciśnienie rośnie... dwie rurki (zapomniałem powiedzieć) i czy jest smak? Jeeeest!!! Jest smak! Jest smak! I to całkiem niezły! Doobre! I się już skończył... tego jest za mało! Szkoda bo naprawdę mi posmakował... wam też radzę spróbować (producenci żarła wcale mi za takie namowy nie płacą ;]). No i jeszcze wygląd: małe, niebiesko-białe opakowanie z logiem MilkyWay i szajskim rysuneczkiem... nie będę się już czepiał bo piszę to o 22:11 (dla mnie to jest późno). Finito i używajcie FireFoxa!

SMAK:
63/70
ILE KOSZTUJE?:
0,99 PLN
CENA:
13/20
OCENA KOŃCOWA:
82%
OPAKOWANIE:
06/10
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.