:: GALARETKA MELLA
Ten produkt o bardzo dziwnej nazwie wyprodukowany przez kozacką i silną firmę Jutrzenka jest typowym przykładem na prezent dla osoby bliskiej, nauczycielki w przeddzień sprawdzianu czy po prostu dla szefa [A najlepiej z odpowiednio spreparowanym nadzieniem. ;) - PP]. Firmy czy życia (są i tacy:). Powiecie zapewne, że już to kiedyś mówiłem o pewnym gatunku słodyczy, ja wam odpowiem, że owszem ale rozsądnie rozumując każdy gatunek "rzeczy" ma takie cechy które powtarzają się u wielu jego odmian. Dajmy na to siekiery dwóch różnych firm. Przy ich recenzowaniu jest jasne, że przy każdej napomknę, że można nimi kogoś skrócić o głowę i nie tylko, więc również w przypadku czekoladek można jakiś fakt zapodać dwa razy:). Wiecie, ja akurat moją paczkę bombonierek dostałem w prezencie, od kogo, tego wam nie powiem bo to moja tajemnica ale powiem Wam jak one smakowały. Heh powinno wam wystarczyć jak na seryjnych czytaczy moich tekstów. Ekchem chyba się nie mylę, że wszystkie moje prace czytacie seriami...:).

A co tam, ja też was nie lubię i dobrze mi z tym w tym kąciku, nie mam doła no i się nie spinam, mogę wręcz powiedzieć, że mam wśród Was typowy luz moi drodzy czytelnicy. I właśnie dlatego Wam opiszę te pyszne galaretki, które nigdy nie potrzebowały wizyty u psychoanalityka, gdyż są jednym z najlepszych wyrobów tego typu jakie miałem w gębie, a wiele już wpieprzyłem słodyczy. Możecie mi uwierzyć kiedy Wam mówię o słodyczach, gdyż w ich sprawie nigdy nie kłamię i staram się być obiektywnym niczym krytyk win co je tylko chłepnie i wypluwa do zlewozmywaka. Ja porcję czekolady wypluję jedynie wtedy gdy okaże się ona spleśniała lub skażona jakąś toksyną lub innym wąglikiem (uff:). Nie rozwlekając się jak podłużny batonik przejdźmy do omawiania produktu, który widnieje w nazwie. Więc już po zerwaniu folijki z opakowania poczułem przyjemny zapach wiśni, prawie jak po otworzeniu sporej butelki przyzwoitego wina (co najmniej za 20 zeta [Drożyzna, panie, drożyzna! - SN]). Bynajmniej ten produkt nie zajeżdża kwachem, lecz pewną subtelnością olejku czy perfumu lub innego chemicznego papu, które tak ubóstwiam. Kolejnym etapem ku poznaniu tego produktu jest zbadanie jego smaku. Więc w tym celu wkładamy ten wyrób cukierniczy w kształcie, o zgrozo, ząbka pomarańczy! Nieźle można się byłoby nabrać gdyby kupowało się ten produkt na wagę. Ale pomimo tej małej nieścisłości powiem, że wygląd jest zgodny z wymogami Europejskimi, czyli jednym zdaniem jest Cool:). Sam smak też jest spoko pomimo, że czekolada stanowi cieniutką warstewkę to i tak da się ja fajnie wyczuć na podniebieniu. Jak sama nazwa produktu wskazuje czekolada raczej nie jest głównym aktorem, gdyż to galaretka wojuje całym tym czekoladowym pudełkiem.

Opakowanie jest bardzo estetyczne. Wiadomo, w końcu ten produkt jest wręczany jako prezent. Na jego przedniej stronie widnieją trzy dorodne wiśnie, a obok nich stoją już mniej apetyczne galaretki. No co chcecie, ja po prostu nie mogę się doczekać jak będzie wysyp tych szlachetnych owoców kiedy to będę pękał od samych pestek, których po pierwszym kilogramie już nie wypluwam. Największym smaczkiem w całym opakowaniu jest mała karteczka umieszczona w środku pudełka mówiąca o numerze pracownicy, która pakowała te słodkości do środka. Nieźle to wpływa na wyobraźnię kiedy się tak wybiera jakieś pudełko i dzięki niemu można mieć (może nie bezpośredni) kontakt z inną osobą. Nie dziwcie się mi, przedtem myślałem, że to te komputery tam to wszystko walą:)

Cena jest diabolicznie wysoka! No w końcu to zwykle wręcza się w specjalnych okolicznościach. Nie tak aby to zeżreć samemu przed telewizorem gdy to w nim leci Mirian lub jakiś inny zbuk! Poza tym spróbujcie tak przez 5 godzin pakować i wkładać małe ciasteczka czy czekoladki do jakiś otworków, bynajmniej nie gębowych. Dla umilenia możecie dodać do tego stukot z taśmy o nasileniu takim jak przy hamowaniu pociągu towarowego. No i jak nadal uważacie że to drogi produkt? To kupcie swojej dziewczynie diament, BMW oraz najdroższe perfumy, za kropelkę których trza zapłacić tyle, że ho, ho i jeszcze więcej (przesadzam? Może:D).

SMAK:
70/70
ILE KOSZTUJE?:
???
CENA:
20/20
OCENA KOŃCOWA:
100%
OPAKOWANIE:
10/10
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.