:: DELICJE, TE PIANKOWE
Ano, recki zestawieniowe to dopiero coś. Zwłaszcza że można nażreć się na przykład dwukrotnie więcej w jednej recce. :) Jeśli chodzi o sporo produktów, można się i przejeść... no kurde, nudnawy ten wstęp, czas więc zacząć reckę trzech rodzajów Delicji piankowych!

Na pierwszy ogień idzie opakowanko - toffi i advocat są do siebie niezwykle podobne, jedyne co je różni to tło i obiekt, który ciacho ma naśladować. Tak też toffi jest utrzymane w kolorach pomarańczowych i dwiema kostkami, podczas gdy Delicje o smaku jajcówy mają żółtą folijkę oraz kieliszeczek wyżej wspomnianego płynu. Dochodzą jeszcze Delicje waniliowe, a te w przeciwieństwie do pozostałych "pian", ta jest utrzymana w czerni, reszta bez zmian (czytaj kwiatek wanilii). Tak WUGLE :D dobrze będzie opisać i tył - tu jedynie różnica w kolorze, toteż niech się odnosi do wszystkich. Po lewej można zauważyć niebieski prostokącik z filiżaneczką kawki i pierdołami o tym jakie to jest dobre (to za chwilę). Dalej norma, czyli skład, kod paskowy, data ważności do spożycia, obrazek kłosa pszenicy chyba, ludzik wywalający śmiecia do kosza (krzyk MJ's Sis - JASIEK! ŚMIECI!), znaczek recyklingu/recyclingu (nigdy nie wiem jak to się pisze :P) i żółta strzałeczka, wskazująca na możliwość otwarcia. Muszę przyznać tak na marginesie, że nigdy nie korzystam z tej opcji przy Delicjach.

Z ceną jest różnie. W superduperhiperultragigamegamarketach i paru innych sklepach można je kupić za 3 ZŁ, za tyle też kupiłem "toffiowe". Niestety, w tym sklepie w którym zaopatrzyłem się w Dizzy wersję, musiałem wybulić 3,35 - trudno, takie czasy, benzyna drożeje, dialogi coraz gorsze... W sumie jajcówę można zrobić w domu i popijać ciastkami, efekt mniej więcej taki sam*.

Dalszy kawałek będzie opisywał dokładnie stosunki słoni. Oczywiście mogą to dostrzegać tylko ludzie, którzy oglądają zdjęcia mojej szafki w CD-A. Pozostali będą mogli sobie poczytać o smaku. Ponieważ natchnienie ze mnie zaczęło wylatywać, spróbuję się streszczać. Jajcówy jak takiej nigdy nie piłem, jak wiecie za młody jestem. Z kolei wywąchałem flamaster, co musi wskazywać na woodę, lub substancje woodopodobne. O toffi i wanilii nie ma się co rozpisywać - taka tam słodka pianka, jak wam to nic nie mówi to zjedzcie sobie toffi i coś waniliowego.

Żryj Delicje, będziesz... gruby. ;)

SMAK:
64/70
Jajcówa. :)
ILE KOSZTUJE?:
3 ZŁ, czasem 3,30 (nie 3,50)
CENA:
08/20
cóś drożeją
OCENA KOŃCOWA:
78%
OPAKOWANIE:
07/10
MegaJohny vel. Ababeb [megajohny@wp.pl]

P.S. Dziękuję 47 za miejscową inspirację. [WUGLE nie wiem o co Ci chodzi :) - SN]

* Smakowy, po zjedzeniu pudełka ciastek z takim dodatkiem chyba każdy będzie narąbany. [Oj, nie doceniasz naszego miekkiego! :D - SN]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.