| :: ANANAS | |||||||
|
Kurde chata nigdy nie wiem jak zacząć tekst :/ Może powiem tak: Witajcie w największym żarciowym ośrodku w całej Europie środkowo-wschodniej! Za chwilkę będziecie mieli przyjemność przeczytać reckę ananasa!
Jak ja nie lubię wstępów...:) Dziś chcę wam przedstawić produkt, który w Polsce jest uważany za egzotyczny (dla wielu znaczy to: drogi i niedostępny). Na szczęście dziś w prawie każdym dużym super-extra-hiper-mega-giga-geo-cyber-turbo-inter-multi-bayer-medialnym markecie można nabyć to cudo. Pewnie teraz myślicie: "co ten 47 odpala, ten 47 oszalał!", przecież ananasa można znaleźć nawet w pizzy! Otóż nie! To okrągłe, żółte w puszkach to tylko marna namiastka ananasowopodobnej substancji w stanie pół stałym. Prawdziwy ananas ma skórkę (a może raczej skorupę) i ładny "krzaczek" na górze. Ananasa w takiej formie przyszło mi jeść dopiero jakiś miesiąc temu i żałuje, że wcześniej nie znałem tego cudownego smaku... teraz to nadrobię :) Smak oprócz tego, że jest świetny jest też trudny do określenia... ananas jest taki... hmmm mógłbym powiedzieć, że ananasowy, ale mi (i pewnie wam) ananas kojarzy się z tym z puszki, a to zupełnie co innego. Zostawię więc opis smaku dla waszych kubków smakowych, kiedy już go kupicie. Bo ja 47 z mocy nadanej mi przez sernika i szarlotkę nakazuję Wam, aby jeść przynajmniej jednego ananasa miesięcznie! Ament. Tyle o smaku, teraz o czymś gorszym... cenie. Niby tanio niby drogo. Jak mówią moi rodziciele jeden średnio-duży ananas kosztuje 400 groszy. Niestety nie wiem, czy ananasy sprzedawane są na sztuki, czy na gramy, ale przypuszczam, że jednak na sztuki. Zrezygnujcie z tych 5 kilogramów ziemniaków na rzecz jednego ananasa, a nie pożałujecie. Ament. A teraz przyszedł czas na opis opakowania. Często się zdarza, że recenzowany produkt nie ma opakowania i co wtedy zrobić z tą oceną? Na pewno nie powinno się stawiać zera, bo to po prostu krzywdzące dla produktu. Miałem myśl, żeby postawić piątkę - czyli pośrednią ocenę, jednak i to nie jest najlepszym rozwiązaniem (to sprawdza się tylko do ceny - nie znasz jej to wystawiasz połówkę oceny). Doszedłem do wniosku, że zamiast opakowania oceniany powinien być wygląd (tj. opakowanie wraz z zawartością). No bo jeśli mamy gówno w Ferrari lub Bentley'u, naszpikowane jest chemią i smakuje wybornie i w dodatku dopłacają do tego bańkę milion, to co? Powinno dostać 100%, a i tak nikt w miarę normalny tego nie zje! Tak, więc apeluję do Sir_Nicka, aby poprawił ten błąd. No... teraz mogę oceniać wygląd ananasa. Opakowania nie ma, ale to wałek. Ananas jest dosyć ładny... Wygląda jakby złożony był ze zdrewniałych kulek, a na czubku ma bardzo ładne liście. SpoX ananas. A teraz mały kurs: jak to się do k*rwy nędzy je? Już odpowiadam. Ja kroje go w plasterki, które potem przepoławiam i wychodzą mi półkola. Te jem podobnie jak arbuza. Finito. Tank ju wery macz men.
47
[piter47@tlen.pl]
PS. Podczas pisania słuchałem muzyki :P | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||