|
Jonathan Carroll - "Poza ciszą"
"Wszystko na œwiecie odbija nasze oblicza; noc nigdy nie jest tak ciemna, byśmy
nie mogli się w niej przejrzeć." - E. M. Cioran
Fischer. Max Fischer. Utalentowany autor komiksów z Miasta Aniołów. Przeżył już
sporo, ale była to raczej monotonia niż szaleństwo. Kiedy jednak spotyka samotką
Lily i jej dziewięcioletniego synka, Lincolna, po prostu wariuje. Nagle tych
dwoje zaczyna stanowić sens jego życia i z każdym dniem uczucie łączące całą
trójkę zaczyna się pogłębiać.
Ale... Zawsze jest jakieś "ale", nie wiedzieliście? Tutejsze "ale" polega na
tym, że Lincoln został porwany niedługo po urodzeniu. Nie, nie odnalazł się -
Lily nie jest jego prawdziwą matką. Jak zareaguje mężczyzna, który być może
najpiękniejszy związek swojego życia będzie musiał budować na kłamstwie? Co
zmieni spotkanie z domniemanymi rodzicami chłopaka? I ostatecznie - kiedy i czy
w ogóle prawda wyjdzie na jaw?
Co ja bym tutaj nie napisał, wiadomo, jaka będzie moja ocena książki. Carroll po
raz kolejny udowodnił, że pisarzem jest wybitnym. Całe mnóstwo z pozoru
banalnych historyjek zręcznie wplecionych w główną fabułę dodaje jeszcze więcej
smaku do i tak już olbrzymiej uczty. Dawno nie zdarzyło mi się "uciekać" do
następnych stron by zobaczyć, co się stanie, czy dany bohater nadal będzie żył,
czy zdecyduje się na drastyczny krok, czy w końcu kłamstwo stanie się oczywiste
dla wszystkich, czy... no, dosyć tego. Gorąco polecam!
|