| |
|
|
|
1
|
 |
| |
|
Gunter Grass - "Blaszany bębenek"
Moim skromnym zdaniem szkoła do czytania zachęca bardzo miernie
[Miernie to nie
najlepszy wyraz by określić tragizm tej sytuacji :( - dop. Dusqmad]. Owszem,
mamy od czasu do czasu jakąś lekturkę, ale są to pozycje na ogół mało
interesujące. Oczywiście jak dla ucznia, na przykład, gimnazjum. Chociaż są to
przeważnie największe dzieła polskiej literatury młodzież niechętnie zabiera się
za ich czytanie.
Przychodzi jednak w życiu wielu ludzi okres, gdy brakuje jakiegoś
intelektualnego relaksu. Nie telewizji, ani gierki komputerowej. Brakuje właśnie
książki. Wtedy największym dylematem jest wybór interesującej pozycji. Książek
na rynku jest dużo i z każdym tygodniem liczba tytułów rośnie. Wśród nich tylko
niewielka ilość jest w stanie zachęcić czytelnika do lektury kolejnych książek.
Przecież nie ma nic gorszego niż zniechęcenie.
Chyba Agora-wydawca Gazety Wyborczej zrozumiała, że oprócz wydawania gazety ma
też inną misję w społeczeństwie. Do GW dodawana została swego czasu książka
(chyba co dwa tygodnie [Mi się wydaje, że co tydzień ;) - dop. Dusqmad]). Ale
nie byle jaka. Zawsze była to pozycja najwyższych lotów [np. "Mistrz i
Małgorzata". Polecam! - Dop. Dusqmad]. Hit literatury światowej.
Dziwnym zrządzeniem losu w moje ręce trafiła książka właśnie z tej kolekcji.
Blaszany bębenek Guntera Grassa jest książką wyjątkową. Do opisu gimnazjalisty
ze wstępu zbytnio nie pasuję (chodzę w końcu do liceum ;p) i podczas swojego
krótkiego życia trochę przeczytałem, jednak wiem, że Blaszany bębenek jest
najlepszą książką, którą miałem zaszczyt przeczytać.
|
|
| |
|
2
|
|
|
 |
| |
|
Żadna poprzednia pozycja nie była tak głęboka jak dzieło
niemieckiego laureata nagrody Nobla.
Blaszany bębenek opowiada o Oskarku, który jest naprawdę wyjątkowym dzieckiem.
To znaczy był dzieckiem, gdyż dorosły już Oskar-pacjent zakładu dla umysłowo
chorych- opisuje nam historię swojego jakże ciekawego życia. Jego niezwykła
historia zaczęła się przed drugą wojną światową w Wolnym Mieście-Gdańsku. Oskar
przyszedł na świat i wkrótce po tym coraz szybciej rozwijał się nazizm.
Oskarek-doskonały obserwator, już od najmłodszych lat wiedział, że świat
dorosłych jest zły i dlatego postanowił przestać rosnąć.
Gunter Grass opisuje nam całą historię Oskara poczynając od przyjścia na świat
jego mamy (wyjątkowo humorystyczny opis ;) aż do umieszczenia Oskara w
zakładzie. Styl w jakim napisane jest dzieło Grassa jest po prostu doskonały.
Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak bogatym i tak różnorodnym słownictwem.
Zdania są w większości wielokrotnie złożone, dlatego od czytelnika wymagane
jest spore skupienie podczas lektury. Wcześniej (przed przeczytaniem Blaszanego
bębenka) mówiono mi, że Sienkiewicz jest mistrzem opisów. Muszę powiedzieć, że
mistrzem jest właśnie Grass. Używa on ogromnej ilości różnorakich epitetów,
które jednak nie nudzą czytelnika tak jak opisy przyrody Sienkiewicza, ale w
niespotykany sposób zachęcają do czytania. Dodatkowo historia opisana w książce
jest fascynująca. Chociaż w sumie jest to historia tylko jednej osoby-Oskara
-zwrotów akcji tu co nie miara. Możemy także zaobserwować, oczami małego
chłopca, zmiany zachodzące przed Drugą Wojną Światową. Nagłą zmianę nastawienia
ludzi, niespodziewany wzrost nienawiści. A Oskar, chociaż wszyscy uważają go za
lekko niedorozwiniętego, raczy nas swoimi wewnętrznymi monologami.
|
|