"Voyager 1 na granicy Układu Słonecznego"
"Voyager 1 rozpoczął ostatni etap swojej podróży do granicy przestrzeni międzygwiezdnej" oświadczył dr Edward Stone z California Institute of Technology (Caltech). Voyager 1 dotarł wreszcie do granic Układu Słonecznego. Osiągnął miejsce zderzenia wiatru słonecznego z rzadkim gazem międzygwiezdnym.
W listopadzie 2003 roku, zespół kontrolujący Voyagera doniósł o dziwnych zjawiskach obserwowanych przez sondę, niespotykanych w całej, 26-letniej wtedy, historii misji. Nietypowe wydarzenia miały oznaczać, że Voyager 1 znajduje się w okolicach granicy nazywanej szokiem końcowym. Trwała wtedy zacięta dyskusja czy Voyager 1 faktycznie dotarł już do szoku końcowego, czy dopiero się do niego zbliżał.
Szok końcowy to obszar, gdzie wiatr słoneczny, strumień elektrycznie naładowanego gazu, jest zwalniany przez ciśnienie gazu międzygwiezdnego. Redukuje prędkość znacznie z prędkości wachającej się między 1 mln km/h a 2 mln km/h i staję się dużo gęstszy i gorętszy. Zespół Voyagera jest tym razem zgodny, że sonda dotarła już do płaszcza Układu Słonecznego, rejonu położonego poza szokiem końcowym.
Przewidzenie położenie szoku końcowego było bardzo trudne. Dokładne warunki panujące w przestrzeni międzygwiezdnej nie są znane. Zmiany w prędkości i ciśnieniu wiatru słonecznego powodują, że szok końcowy marszczy się, kurczy i rozszerza, co wcale nie ułatwiało zadania.
Najbardziej przekonującym dowodem na to, że Voyager 1 przekroczył juz obszar szoku końcowego są pomiary pola magnetycznego niesionego przez wiatr słoneczny. Można z nich wnioskować nasilenie pola, co zwykle towarzyszy spowalnianiu wiatru słonecznego.
W grudniu 2004 roku Voyager 1 odnotował nagłe, przeszło dwukrotne zwiększenie natężenia pola magnetycznego spodziewane w wypadku hamowania wiatru słonecznego. Kolejna obserwacją Voyagera jest zwiększenie ilości naładowanych jonów i elektronów oraz zakłócenie w postaci fali plazmy. Wystarcza to na stwierdzenie, że Voyager 1 przekroczył szok końcowy. Szok przyspiesza elektrycznie naładowane cząstki, które odbijają się w tą i z powrotem pomiędzy szybkimi i wolnymi wiatrami po obu stronach granicy. Cząstki te mogą wytworzyć falę plazmy.
"W ciągu ostatnich kilku lat obserwacje Voyagerów pokazały, że szok końcowy jest zjawiskiem dużo bardziej skomplikowanym, niż ktokolwiek mógł sądzić," podsumowuje dr Eric Christian zajmujący się w NASA programem badania oddziaływań między Słońcem a Układem Słonecznym.
-
www.astronet.pl
"Niebo w czerwcu 2005"
W połowie krótkiej czerwcowej nocy ponad południowym horyzontem świecą gwiazdy Wężownika i Herkulesa, na południowym-wschodzie widoczne są Lutnia, Łabędź i Orzeł. Nad zachodnim widnokręgiem dojrzeć można Wolarza.
Na początku miesiąca dni wciąż się wydłużają. 1 czerwca Słońce świeci od 4:30 do 20:52, a w pierwszym dniu lata (zaczynającego się 21 czerwca o 8:46 wejściem Słońca w znak Raka) czyli w najdłuższym dniu roku - od 4:23 do 21:05. Później dni zaczynają się skracać.
Słońce zaczyna miesiąc w Byku, 21 czerwca wkracza do Bliźniąt.
Układ faz Księżyca: Nów 6 czerwca o 23:55, pierwsza kwadra 15 czerwca o 3:22, pełnia 22 czerwca o 6:14 i ostatnia kwadra 28 czerwca o 20:23. W apogeum Księżyc znajdzie się 11 czerwca o 8:12, a w perygeum 23 czerwca o 13:48. Wszystkie momenty w tym tekście podano w czasie środkowoeuropejskim.
Ciekawe złączenia: 8 czerwca - Księżyc z Wenus, 10 czerwca - Księżyc z Saturnem, 16 czerwca - Księżyc z Jowiszem, 26 czerwca - Wenus z Saturnem i Merkury z Saturnem, 27 czerwca - Merkury z Wenus (bardzo bliskie) i 29 czerwca - Księżyc z Marsem.
Merkury 3 czerwca osiągnie górną koniunkcję ze Słońcem i będzie zmierzał ku wypadającej 9 lipca maksymalnej wschodniej elongacji. Pod koniec miesiąca można go już poszukiwać krótko po zachodzie Słońca nisko nad północno-wschodnim horyzontem. Planeta w czerwcu przemierza kolejno: Byka, Bliźnięta i Raka.
Wenus poszukiwać należy pod koniec miesiąca nisko nad północno-wschodnim horyzontem, na granicy Bliźniąt i Raka. Będzie znacznie jaśniejsza niż Merkury i 27 czerwca powinna ułatwić odnalezienie najbliższej Słońcu planety.
Poprawiają się warunki do obserwacji Marsa, będącego kolejno w Wodniku, Rybach, Wielorybie i znów Rybach. Ostatniego dnia miesiąca w czasie świtu cywilnego (około 3:40) planeta świeci już 25 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem i ma jasność 0 magnitudo. Odległość od Ziemi maleje ze 177 do 151 milionów kilometrów.
Jowisz świeci w Pannie i jest widoczny w pierwszej połowie nocy. W połowie miesiąca zachodzi około 1:30. Nieco zmniejsza się jego jasność (-2 magnitudo) ale pozostaje ciekawym obiektem do obserwacji.
Saturn (w Bliźniętach) jest widoczny tylko krótko po zachodzie Słońca. Pod koniec miesiąca ginie w blasku słonecznym.
W obserwacjach Urana (Wodnik) i Neptuna (Koziorożec) przeszkadzać będzie ich niskie położenie nad horyzontem i płytkie, letnie noce. Można już jednak podejmować próby dostrzeżenia obu planet.
Pluton jest w Wężu, ale białe noce uniemożliwiają jego obserwacje.
Meteory obserwowane w czerwcu to Lirydy (maksimum 16 czerwca) i Bootydy (maksimum 27 czerwca).
Kartka z kalendarza. 1 czerwca mija 15 lat od startu sondy Rosat 1, a 2 dni później - 40 lat od misji Gemini 4 w czasie której Amerykanie przeprowadzili swój pierwszy spacer kosmiczny. 8 czerwca to 380. urodziny Giovanniego Cassiniego, 30. rocznica startu Wenery 9 i 40. rocznica wystrzelenia Łuny 6. 11 czerwca to 20. rocznica osiągnięcia Wenus przez Wegę 1, a 14 czerwca - przez Wegę 2. 14 czerwca minie też 30 lat od lądowania na tej planecie przez Wenerę 10. 20 czerwca minie 335 lat od zaobserwowania gwiazdy nowej w Lisku, a 2 dni później 330 lat skończy Obserwatorium w Greenwich. 24 czerwca 90 lat skończyłby Fred Hoyle, a 26 czerwca - 275 lat Charles Messier.
Zachęcamy do obserwacji nieba i czytania naszego serwisu.
-
www.astronet.pl