#Konflikty Zbrojne On-Line#                         "...Wszystkie wojny są wojnami domowymi, ponieważ wszyscy ludzie są braćmi..."













Konflikty Zbrojne Numer 12 | Sierpień 2005                                                    poprzednia strona | spis treści | następna strona
Ciężki krążownik Exeter
  Autor tekstu: Cinek

    Ciężki krążownik Exeter, zbudowany wraz z podobnym HMS York w latach 1927-1931, był jedną z pierwszych tego typu, niejako eksperymentalną jednostką brytyjskiej marynarki wojennej. Jego konstrukcja i uzbrojenie świadczyły o dążeniu Brytyjczyków do zaprzestania budowy bardzo drogich, lecz mało odpornych na zniszczenie krążowników o wyporności 10000 ton, uzbrojonych w działa kalibru 203 mm, na wodowanie których zezwalały Wielkiej Brytanii postanowienia Traktatu Waszyngtońskiego. Sir William Berry, ówczesny szef brytyjskiego budownictwa okrętowego, twierdził, że w stosunku do tonażu uzbrojenie tej klasy okrętów w osiem lub dziewięć dział 203 mm jest stanowczo za słabe (przekonanie to potwierdziło się, gdy po 1945 wyszło na jaw, jakie krążowniki posiadają floty wojenne innych państw). Ponadto kolejne brytyjskie rządy dążyły wówczas do redukcji zbrojeń i zamierzały ograniczyć wyporność krążowników do 8000 ton. By dostosować się do tych zaleceń, sir Berry musiał zrezygnować z zamontowania na Exeterze jednej pary dział kalibru 203 mm, ale i tak nie udało mu się osiągnąć wyporności okrętu mniejszej niż 8400 ton; wtedy też zdecydowano, że nie warto w przyszłości budować "małych" ciężkich krążowników.


Jednakże późniejsze doświadczenia wojenne wykazały, że mniejsze jednostki tego typu były konstrukcjami bardziej udanymi. W czasie wojny okazało się również, że zamontowanie na krążownikach wielu ciężkich dział wymagałoby zwiększenia rozmiarów kadłuba, jedynym więc sposobem zapewnienia tym okrętom właściwej obrony stało się zmniejszenie kalibru ich artylerii. HMS Exeter został zwodowany w stoczni w Devonport 18 lipca 1929, a w czerwcu 1931 doprowadzono go do gotowości bojowej. Od 1932 do 1933 wchodził w skład 2. eskadry krążowników, później pełnił służbę w Południowoamerykańskim Dywizjonie Ameryki Północnej. Następnie, od 1933 do sierpnia 1939, z krótką przerwą w czasie kryzysu abisyńskiego w 1936, pozostawał w bazie morskiej na Karaibach. Należy w tym miejscu dodać, że jednym z ćwiczeń, w których na rozkaz Admiralicji miały uczestniczyć brytyjskie okręty w cudzoziemskich bazach, była taktyka walki z niemieckimi pancernikami kieszonkowymi. Jakby wyprzedzając rozwój późniejszych wydarzeń, w 1938 Exeter podczas takich manewrów grał rolę "nieprzyjaciela".




Po krótkotrwałej służbie na południowym Atlantyku okręt ponownie wszedł w skład Dywizjonu Południowoamerykańskiego, którego dowódcą mianowano kapitana Henry'ego Harwooda. Rankiem 13 grudnia 1939 dywizjon Harwooda doścignął niemiecki pancernik kieszonkowy Admiral Graf Spee, czyhający na statki handlowe niedaleko ujścia rzeki La Plata. W skład dywizjonu oprócz Exetera wchodziły dwa mniejsze, bliźniacze krążowniki, uzbrojone w działa 152 mm: Ajax (7. załogą brytyjską) i Achilles (z załogą nowozelandzką). Niemieccy marynarze z Admiral Graf Spee rozpoznali wyróżniającą się sylwetkę Exetera, początkowo jednak wzięli obydwa jednokominowe krążowniki za niszczyciele. Niemcy uznali ciężki krążownik brytyjski za najgroźniejszego przeciwnika i na niego w pierwszym rzędzie skierowali ogień swych potężnych dział. Brytyjskie jednostki zastosowały typową w takim przypadku taktykę. Wykorzystując atut swej o 5 węzłów większej szybkości, dywizjon podzielił się na dwie grupy i zaatakował okręt niemiecki z dwóch stron: z jednej Ajax (który stał się okrętem flagowym) wraz z Achillesem, z drugiej - operujący niezależnie Exeter.

Admiral Graf Spee otworzył ogień o godzinie 4.18, Exeter odpowiedział po dwóch minutach. Jeden z 280 mm pocisków z niemieckiego pancernika przebił pancerz okrętu brytyjskiego nie wybuchając, następny jednak w minutę później trafił w wieżę "B", raniąc i zabijając odłamkami marynarzy stojących na mostku. Inne pociski rozbiły wieżę "A" i wywołały pożary w śródokręciu, co zmusiło kapitana Exetera do przeniesienia się na rezerwowe stanowisko dowodzenia na rufie, skąd kierował walką swej jednostki, wydając rozkazy przekazywane dalej przez posłańców. Do 7.30 krążownik brytyjski miał dziesięciostopniowy przechył na prawą burtę i na dziób, a jego zniszczone trzy wieże z 203-mm działami zamilkły.


Exeter nie został jednak zatopiony, gdyż Ajax i Achilles raz za razem przybliżały się i oddalały, co zmuszało okręt niemiecki do szybkiego przenoszenia ognia z jednego celu na drugi, do czego nie nadawały się nieporęczne, ciężkie działa kalibru 280 mm. Inny powód tego, iż Admiral Graf Spee nie zdołał zatopić Exetera. Otóż pociski pancernika okazały się wadliwe, wiele z nich albo w ogóle nie rozerwało się, albo detonowało jedynie częściowo. Jeden zaś z pocisków Exetera przebił 102-mm opancerzenie poniżej linii wodnej okrętu niemieckiego i wewnętrzne podłużne grodzie wodoszczelne o grubości 38 mm, a następnie eksplodował w śródokręciu. Niemcy byli zaskoczeni i przerażeni ogromem szkód; jeden z oficerów artylerii na Admiral Graf Spee, komandor Rasenack stwierdził, że takich zniszczeń oczekiwałby raczej w walce z jakąś wielką jednostką marynarki wojennej, a nie ze zwykłym krążownikiem.




Po naprawie w bazie na Falklandach Exeter wolno dopłynął do brzegów Wielkiej Brytanii, gdzie witano go jak bohatera, gdyż starcie u ujścia rzeki La Plata było pierwszą zakończoną pełnym powodzeniem bitwą morską w czasie II wojny światowej, znacznie podnoszącą morale aliantów. W latach 1940-1941 Exetera wyremontowano w stoczni w Devonport, a następnie odkomenderowano na Daleki Wschód. Zdobycie Singapuru przez Japończyków 15 lutego 1942 zastało brytyjski krążownik w bazie Tandjong Priok w Holenderskich Indiach Wschodnich (obecnie Tandjung-periuk koło Djakarty w Indonezji), gdzie wchodził w skład amerykańsko-brytyjsko-holendersko-australijskich sił morskich (ABDA), dowodzonych przez holenderskiego admirała Doormana. Siły te (5 krążowników i 9 niszczycieli) 25 lutego natknęły się w odległości 30 mil na północ od Surabaya na konwój japoński, osłaniany przez 4 krążowniki i 14 niszczycieli, z którymi stoczyły bitwę na Morzu Jawajskim. Po godzinnej walce Exeter trafiony w kotłownię pociskiem 203 mm, ze zmniejszoną do 11 węzłów szybkością wyszedł z linii i chociaż później osiągnął prędkość 15 węzłów, musiał wycofać się do portu dla dokonania niezbędnych napraw. O zmierzchu 28 lutego Exeter wraz z dwoma niszczycielami - amerykańskim USS Pope i angielskim HMS Encounler - podjął desperacką próbę przebicia się z Morza Jawajskiego przez Cieśninę Sundajską na Ocean Indyjski, do Colombo na Cejlonie. Rankiem l marca 1942 okręty alianckie wpadły w pułapkę zastawioną przez 4 krążowniki japońskie. Po dwugodzinnej bitwie, o 11.35 Exeter poszedł na dno, a w ślad za nim niszczyciele: amerykański i angielski

Konflikty Zbrojne Numer 12 | Sierpień 2005                                                    poprzednia strona | spis treści | następna strona
Numer złożony dnia 5 czerwca 2005 roku. Wszystkie prawa zastrzeżone dla Konflikty Zbrojne ® «2005»