#Konflikty Zbrojne On-Line#                         "...Wszystkie wojny są wojnami domowymi, ponieważ wszyscy ludzie są braćmi..."













Konflikty Zbrojne Numer 12 | Sierpień 2005                                                    poprzednia strona | spis treści | następna strona
Czołg Ciężki IS-2
  Autor tekstu: Olek

    Przeprowadzone na poligonie w Czelabińsku strzelania doświadczalne do zdobycznego Tygrysa przywiezionego tu spod Starej Russy, potwierdziły ograniczoną skuteczność armaty 85 mm. W tym czasie zgodnie z decyzją GOKO nr 4043ss z 4 września 1943 r., nakazujące fabryce nr 100 przezbrojenie czołgu IS w armatę większej mocy (tego samego kalibru lub większego) - artyleryjskie biura konstrukcyjne kontynuowały prace nad nowymi modelami armat 85 mm, strzelających amunicją armaty przeciwlotniczej wz. 1939, lecz o wyższych osiągach balistycznych oraz 100 mm, wykorzystującymi amunicję morskiej armaty B-34. Sam Grabin forsował armatę kalibru 100 mm.


Na podstawie doświadczeń wynikających z dopiero co zakończonej bitwy na łuku kurskim, Żosef Kotin, po długich obliczeniach oraz konsultacjach z F. Pietrowem, przyjął jako główny kaliber nowego ISa armatę 122 mm, choć wczesną jesienią 1943 r. taka armata czołgowa jeszcze nie istniała.




Wstępny projekt zamontowania armaty 122 mm A-19 w wieży czołgu IS-85 Kotin przedstawił Stalinowi i Małyszewowi nieco wcześniej i na tej podstawie, nie czekając nawet na budowę doświadczalnego egzemplarza, GOKO decyzją nr 4479ss z 31 października 1943 r. przyjął czołg IS z armatą 122 mm (określanego wtedy jako IS-122) do uzbrojenia Armii Czerwonej. Pierwszy egzemplarz armaty czołgowej 122 mm wykonano w fabryce nr 9 12 listopada 1943 r. Natomiast doświadczalny egzemplarz IS-122 (Obiekt 240, nieoficjalnie znany w fabryce pod nazwą Rodina) z nową armatą zbudowano w końcu listopada i w pierwszych dniach grudnia 1943 wysłano na Poligon Naukowo-Badawczy Wojsk Pancernych w Kubince, gdzie na specjalnym pokazie - w obecności Klimenta Woroszyłowa, J. N. Fiedorenki i innych - przeprowadzono strzelanie do zdobycznej Pantery. Jak twierdzą jego świadkowie, pierwszy, wystrzelony z dystansu 1500 m pocisk tępogłowicowy przebił boczną płytę wieży niemieckiego czołgu, przeleciał przez całe jej wnętrze i jeszcze oderwał uderzeniem przeciwległą jej ściankę, która spadła na ziemię. Pietrow zanotował: "... Prawda, odleciał przy tym hamulec wylotowy armaty" (który o mało co nie zabił Woroszyłowa).


Podczas strzelań próbnych w styczniu 1944 r. okazało się, że standardowe pociski przeciwpancerne przebijają silnie nachylony pancerz czołowy Panter dopiero z odległości 600-700 m, zaś pionowy pancerz czołowy Tygrysa z odległości 1200 m. Skuteczniejszy był ostrzał z dystansy 1500-1800 m granatami odłamkowo-burzącymi. Powodował on pękanie szwów spawalniczych i oderwanie wyposażenia ze ścian trafionego czołgu niemieckiego. Faktycznie jednak osiągi armaty D-25T wcale nie były tak fantastyczne jak przez lata usiłowała nam wmówić sowiecka propaganda, były on porównywalne, jeśli chodzi o przebijalność, z 88 mm armatą PaK 43.


31 grudnia 1943 r. nowa armata czołgowa kalibru 122 mm, jako wz. 1943 (D-25T) została oficjalnie przyjęta do uzbrojenia, mimo problemów związanych z hamulcem wylotowym - nieodzownym przy montażu tej armaty w czołgu, urządzenia oporopowrotne bowiem nie były w stanie "zgasić" potężnej siły odrzutu, który i tak wynosił 660 mm (D5T - 330 mm). Pierwszy, odlewany, jednokomorowy model w kształcie litery "T", deformował się po kilkuset strzałach; drugi, o zmienionej konstrukcji, wzorowanej na hamulcu wylotowym niemieckiej armaty 88 mm KwK 36, przyjęty do produkcji na początku następnego roku także nie w pełni spełniał wymagania. Wreszcie w CAKB opracowano jeszcze inny - docelowy model, przyjęty do produkcji dopiero w marcu 1944 r. Także wówczas opracowano konstrukcję nowego, półautomatycznego zamka klinowego (ten sam typ zastosowano także w 100 mm armacie D-10).


W grudniu 1943 r. wyprodukowana została pierwsza partia 35 czołgów IS-122 (przy planie 100 sztuk); traktowano ją jako doświadczalną, wymagającą jeszcze licznych usprawnień konstrukcji - występowały bowiem częste defekty np. w przekładniach bocznych już w trakcie 50-kilometrowego przebiegu fabrycznego, ulegały uszkodzeniom koła zębate (defekt występował u 30% czołgów). W związku z tym wstrzymano nawet wysyłkę czołgów na front. Specjalna komisja badająca sprawę znalazła wreszcie przyczynę - była nią niedokładna obróbka zazębiających się ze sobą kół. Innym poważnym problemem były poważne i niedopuszczalne wycieki oleju i smarów ze skrzyni biegów, planetarnych mechanizmów skrętu, przekładni bocznych, uszkodzenia łożysk kół napinających itp. problemy nowej konstrukcji.


Produkcję IS-122 na większą skalę podjęto pod koniec stycznia 1944 r., w tym miesiącu powstało także 35 wozów tego typu (oprócz nich 52 działa samobieżne ISU-122 i ISU-152). Na początku roku GOKO postawił jednak przed kierownictwem Tankogradu poważne zadanie podwojenia produkcji ciężkich czołgów i dział samobieżnych, co wymagało istotnej reorganizacji i uruchomienia produkcji taśmowej (zbudowani m.in. zupełnie nową halę przeznaczoną wyłącznie do montażu ciężkich czołgów). Od lutego 1944 r. produkcja zaczęła znacząco wzrastać, osiągając w lipcu 500 wozów łącznie z działami samobieżnymi. Produkcję IS-2 w CzKZ zakończono w grudniu 1945 r., po zbudowaniu blisko 4400 wozów (dokładnie 4392). Kolejnych 10 czołgów (według innych danych nawet 60) zmontowano w 1945 r. w odbudowanych Zakładach Kirowskich (LKZ) w Leningradzie.


Wiosną 1944 r. wyszedł rozkaz o przemianowaniu nowych czołgów ciężkich, od tego momentu IS-85 nazywał się IS-1, a IS-122 - IS-2.


Wkrótce po uruchomieniu produkcji czołgu IS-2, już w 1944 r. zaczęto wprowadzać liczne zmiany i usprawnienia konstrukcji, wynikające tak z przyczyn czysto technicznych, jak i doświadczeń walk, postulowanych przez oddziały frontowe. W wozach produkowanych od początku roku wprowadzono armatę z nowym hamulcem wylotowym (drugi model, pośredni, typu niemieckiego, później zastąpiony hamulcem CAKB) oraz półautomatycznym zamkiem klinowym. W drugim kwartale 1944 r. wprowadzono zmiany w zestawie przyrządów celowniczych i obserwacyjnych: najpierw celownik teleskopowy 10-T-15 oraz celownik peryskopowy PT-4-15 zastąpiono nowszymi, doskonalszymi modelami 10-T-17 oraz PT-4-17, a wreszcie w ich miejsce zastosowano tylko przegubowy celownik TSz-17.


W związku z tą zmianą poszerzono wycięcie pod jarzmo armaty w wieży - tzw. ambrazurę i zastosowano - w miejsce dotychczasowej wąskiej - szerszą osłonę pancerną (maskę) jarzma armaty. W tej odmianie nie montowano już celownika peryskopowego PT-4-17, zastąpiono go obrotowym peryskopem MK-4, natomiast dowódca otrzymał zamiast peryskopu przyrząd TPK-1 (odmiana peryskopu wyposażona dodatkowo w powiększającą lornetkę, ułatwiającą wyszukiwanie celów i umożliwiającą dokładniejsze określenie odległości).




W połowie czerwca 1944 r. LKZ otrzymał polecenie rozpoczęcia jednego z kolejnych programów UKN (Ustranienije Konstruktiwnych Niedorabotok - usunięcie niedociągnięć konstrukcyjnych) dla Obiektu 240 (podobnie zresztą i dla ciężkich dział samobieżnych), tym razem polegającego na wzmocnieniu odporności czołowego pancerza kadłuba przez umocowanie na nim, na specjalnych uchwytach, zapasowych ogniw gąsienic, podobnie do rozwiązania szeroko stosowanego przez Niemców. Następnie, najpóźniej 1 sierpnia 1944 r., NKTP nakazał wprowadzić do produkcji nową, przednią płytę kadłuba czołgu o jednolitym na całe długości kącie nachylenia (czołgi z nowym przodem nieoficjalnie określane były IS-2m, co przeniknęło do literatury). Szaszmurin twierdził, że był to projekt przedstawiony Małyszewowi wbrew Kotinowi, który pragnął zachować dotychczasowe rozwiązanie, jako swego rodzaju "znak firmowy".


Podobno także ukształtowanie przedniej płyty kadłuba, jak pamiętamy zapożyczone z doświadczalnego KW-13, z lukiem obserwacyjnym mechanika-kierowcy, w przypadku trafienia pociskiem przeciwpancernym najczęściej kończyło się śmiercią kierowcy. Przeprowadzone następnie próby ostrzału zmodernizowanych czołgów z wykorzystaniem zdobycznych armat niemieckich PaK 40 kalibru 75 mm, wykazały że nowej, pochyłej płyty kadłuba nie przebijał nawet pocisk podkalibrowy tego kalibru. Natomiast 88 mm pocisk armaty KwK 43 działa samobieżnego Nushron - najsilniejszej niemieckiej armaty tego kalibru, montowanej także w Ferdynandach i Królewskich Tygrysach - przebijał ten pancerz pod wszelkimi kątami, ale dopiero z odległości 420 m. Produkcję nowych kadłubów rozpoczęto w fabryce nr 200 w czerwcu 1944 r.


Jeszcze później, w dalszym ciągu modyfikując ten najbardziej narażony na ostrzał obszar kadłuba czołgu, w UZTM zrezygnowano z elementu odlewanego przedniej-dolnej płyty i zastosowano grubą płytę walcowaną, łączoną spawaniem na "jaskółczy ogon" z bokami i dnem kadłuba. Z uwagi na większą "gęstość" pancerza walcowanego była ona o 8-10% odporniejsza na przebicie niż ten sam element wykonany jako odlew. W obu przypadkach w tym typie kadłuba, zamiast otwieranego luku obserwacyjnego kierowcy, zastawano wąską szczelinę obserwacyjną, osłoniętą grubym blokiem klejonego szkła pancernego, tzw. Tripleksu. To rozwiązanie niewątpliwie dodatkowo zwiększyło odporność kadłuba czołgu i jego ogólną "żywotność". Także w drugiej połowie 1944 r. na wieżyczkach obserwacyjnych dowódców ISów-2 zaczęto montować wielkokalibrowy, przeciwlotniczy karabin maszynowy DSzK kalibru 12,7 mm, na specjalnej obrotowej podstawie konstrukcji P. P. Isakowa. Broń ta nie tylko służyła do zwalczania samolotów, ale powodzeniem stosowana była przeciwko celom naziemnym, zwiększając siłę ognia czołgu.


Od końca 1943 roku, mimo uruchomienia seryjnej produkcji ISa z armatą 122 mm (co prawda z rozdzielną amunicją, komplikującą proces ładowania oraz niewielkim zapasem, tylko 28 nabojów), kontynuowano prace nad uzbrojeniem czołgu w armaty mniejszego kalibru: 85-100 mm, ale o równorzędnej sile ognia, większej szybkostrzelności i z większym zapasem amunicji. Podstawą tych prac stało się rozporządzenie GOKO nr 4851 z 27 grudnia 1943 roku


W lutym 1944 roku rozpoczęto przezbrajanie doświadczalnego IS-85 w 85 mm armatę D5T-85BM (dużej mocy) konstrukcji Pietrowa, o wydłużonej lufie i zwiększonej do 900 m/s prędkości początkowej pocisku oraz zaplanowano budowę wozu ze 100 mm armatą S-34 konstrukcji Grabina. Pierwszą z nich zamontowano w czołgu nazwanym IS-3 (drugim o tej nazwie) - Obiekt 244, drugą zaś planowano zastosować w wozie IS-4 - Obiekt 245. W Obiekcie 244 zastosowano też doświadczalny, przegubowy celownik teleskopowy PT-8 oraz wprowadzono pewne udoskonalenia silnika i zsynchronizowane przekładnie 3-4 i 7-8 biegów, pozwalające na szybsze i płynniejsze ich przełożenie. Próby armaty 85 mm dużej mocy, prowadzone do końca marca, wypadły niezbyt pomyślnie i wkrótce z niej zrezygnowano.

Z powodu opóźnienia w dostawie prototypowego egzemplarza armaty S-34, IS-4 (Obiekt 245) wyposażono w 100 mm armatę D-10T. Poddano go próbom które trwały od 12 marca do 6 kwietnia 1944 roku, po czym skierowano go do fabryki celem wprowadzenia niezbędnych zmian. Natomiast armatę S-34 zamontowano w jeszcze innym wozie doświadczalnym, nazwanym pierwotnie IS-5 (Obiekt 248), który powstał w czerwcu 1944 roku W związku ze specyficzną konstrukcją działa, wież czołgu została w istotny sposób zmodernizowana, bowiem celowniczy i dowódca zajmowali miejsca nie po lewej stronie, ale po prawej stronie armaty. Planowano wyposażenie armaty w mechaniczny podajnik nabojów oraz celownik ze stabilizowaną linią celownika. Tak IS-4, jak i IS-5 znane były ogólnie jako IS-100.




Od 1 do 6 lipca 1944 roku na Gorochowieckim Poligonie Artyleryjskim przeprowadzano próby uzbrojenia obu wozów. Nieco lepsze oceny uzyskał czołg z armatą D-10T, ale zapas amunicji liczący jedynie 30 nabojów uznano za niewystarczający, w dodatku pocisk przeciwpancerny armaty D-10T nie przebijał czołowej płyty kadłuba Pantery z dystansu 1500 m i z tego powodu przedstawiciele wojska odrzucili tę wersję. Z kolei armata S-34 ponownie wykazała drobne, ale liczne defekty i nie wytrzymała bez uszkodzenia wymaganych przez wojsko 320 strzałów, wobec czego zażądano kolejnych ulepszeń. W październiku przeprowadzono kolejne testy ulepszonej armaty S-34, przy czym zapas przewożonej w czołgu amunicji wzrósł do 39 nabojów. Osiągi balistyczne były obiecujące, a celność ognia w ruchu - po wprowadzeniu celownika ze stabilizowaną linią celownika - przewyższała wszystkie dotychczasowe osiągnięcia. W końcowych wnioskach po zakończeniu prób ostatecznie uznano jednak, że nie ma rzeczywistej potrzeby uruchamiania produkcji jeszcze jednej odmiany ISa z innym uzbrojeniem. Osiągi balistyczne armaty 100 mm nie były wcale tak znacząco wyższe, również większy zapas amunicji nie równoważył trudności związanych z ładowaniem armaty (naboje scalone o dużej długości) w ciasnym przedziale bojowym.


Pod koniec 1944 roku czołg IS-5 (Obiekt 248) był badany z jeszcze inną armatą - długolufową 85 mm o zwiększonej mocy w dwóch wariantach: ZiS-1PM o prędkości początkowej pocisku 1000 m/s konstrukcji BK Fabryki nr 92 oraz S-34-1W o prędkości początkowej pocisku 1040 m/s konstrukcji CAKB. Obie armaty uznano za nieodpowiadające wymaganiom. Zmodernizowany IS-85 (Obiekt 244) posłużył następnie do badań nowego typu zawieszenia składającego się z pięciu kół jezdnych dużej średnicy, a także nowszej odmiany armaty kalibru 122 mm - D-30. Z innych modeli doświadczalnych IS-85, badanych głównie w latach 1944-45, wspomnieć należy o wozie z transmisją elektryczną. W czołgach tych sprawdzano liczne nowe rozwiązania konstrukcyjne, mogące posłużyć dalszemu rozwojowi linii czołgów ciężkich. Ponadto w BK Fabryki nr 100 opracowano w myśl wymagań taktyczno-technicznych GBTU kilka projektów innych wariantów. Między innymi pod kierunkiem Szaszmurina powstał wiosną 1944 roku projekt wozu IS-2M (oznaczenie ówczesne) z wieżą umieszczoną z tyłu kadłuba, kołami jezdnymi dużej średnicy i transmisją elektryczną. Choć projektu tego nie zrealizowano to niektóre jego rozwiązania oraz wcześniejszych wozów eksperymentalnych wykorzystano później w prototypowych wozach IS-5 oraz IS-6 (kolejne o tych nazwach), a także już po wojnie w IS-7 (Obiekty 245-260).


Po zakończeniu II wojny światowej w Europie w maju 1945 roku, w wyposażeniu wojsk pancernych Armii Czerwonej znajdowała się duża liczba czołgów ciężkich IS-2. Biorąc pod uwagę liczbę wyprodukowanych wozów oraz straty bezpowrotne wynoszące w ciągu dwóch lat ok. 1100-1200 czołgów, w uzbrojeniu i rezerwie mogło pozostawać nawet ok. 2800 IS-2.


W czasie dotychczasowej eksploatacji tych czołgów stosunkowo często występowały następujące defekty: uszkodzenia silnika wynikające z przesunięć na ramie (uszkodzeń 7 i 8 podpory), skrzyń przekładniowych (pękały łożyska oraz widełki przełączenia biegów), sprzęgła głównego, przekładni bocznych, podwozia itp. Większość z tych usterek usunięto w czołgach pozostających w linii w latach 1951-54. W warunkach trwającej "zimnej wojny", w każdym momencie mogącej przekształcić się w "gorącą", w obliczu lokalnych, ale poważnych konfliktów zbrojnych w różnych częściach świata, w trakcie niesłychanego wyścigu zbrojeń (do 1957 roku także z powodu braku nowoczesnego następcy IS-2/IS-3), czołgi te przez długi jeszcze czas, aż do końca lat 60-tych, zachowano w uzbrojeniu.




Niemniej w 1957 roku Zarząd Remontu i Wyposażenia GABTU nakazał przeprowadzenie kolejnej poważnej modernizacji pozostających w uzbrojeniu IS-2, z wykorzystaniem wielu zespołów zastosowanych wcześniej podczas modernizacji czołgów IS-3 do standardu IS-3M. Mającej na celu maksymalną unifikację wozów zmiany dotyczyły także dział samobieżnych ISU-122 i ISU-152.


Program niezbędnych zmian opracowano w Bazach Naprawczych nr 7 i 17. W czasie remontów głównych czołgów IS-2 wymieniano wiele mechanizmów q przedziale bojowym, demontowano tylny karabin maszynowy i zwiększano zapas amunicji armatniej do 35 nabojów, ulepszano przyrządy obserwacyjne mechanika-kierowcy i wyposażano go w nocny przyrząd noktowizyjny, wymieniano silnik na W-54K-IS i dokonywano zmian w układach jego zasilania, wymieniano skrzynię przekładniową, wzmacniano podwozie, zwiększano pojemność akumulatorów, wymieniano radiostacje itp. Zmodernizowane czołgi otrzymały dodatkowe zewnętrzne zbiorniki paliwa, większe świece dymne, zamykane pojemniki wzdłuż boków kadłuba, a także osłony przeciwpiaskowe nad górnymi gałęziami gąsienic. Po tych zabiegach masa czołgu określanego jako IS-2M, wzrosła do 48,5 tony.


W 1958 roku zastanawiano się także nad przystosowaniem IS-2M do pokonywania głębokich przeszkód wodnych po dnie, ale jak się wydaje, prócz przeróbki kilku wozów doświadczalnych, nie zdecydowano się na przebudowę wszystkich czołgów z powodu zbyt wysokich kosztów takiej modernizacji.


Modernizacja do standardu IS-2M objęła wszystkie posiadane przez Armię Sowiecką czołgi tego typu i została zakończona na początku lat 60-tych. Wozy pozostały w służbie jeszcze długo, szczególnie na Dalekim Wschodzie (coraz częściej, a w latach 70-tych i 80-tych wyłącznie jako punkty stałego oporu). ISy-2M brały udział w ćwiczeniach Odesskiego Okręgu Wojskowego jeszcze w 1982 roku, a oficjalnie ich wycofanie ze służby zostało usankcjonowane dopiero po rozpadzie ZSRR, rozkazem ministra obrony Federacji Rosyjskiej z 1995 roku.


  Dane taktyczno-techniczne czołgu IS-2

» Wymiary:
długość całkowita - 983 cm,
długość kadłuba - 677 cm,
szerokość - 307 cm,
wysokość - 273 cm,
prześwit - 42-45 cm.
» Załoga:
4 osoby
» Masa:
46 000 kg.
» Pancerz:
kadłub: przód 26-35mm
boki i tył 10-16mm
nadbudówka: przód 35 mm
boki i tył 10-16mm.
» Napęd:
silnik wysokoprężny,
4-suwowy, widlasty,
V-12-cylindrowy typu W-2-IS o mocy 520 KM przy 2000 obr./min,
(krótkotrwale 600 KM przy 2200 obr./min.),
chłodzony cieczą.
» Paliwo:
Olej napędowy
» Prędkość maksymalna:
37 km/h
» Zużycie paliwa
300-350 l/100 km.
» Pojemność zbiorników paliwa:
520 l zbiorniki wewnętrzne + dodatkowe,
zewnętrzne 300 l.
» Uzbrojenie:
armata 122 mm D-25T,
obrót wieży elektryczny i ręczny,
największa prędkość obrotu 14,4°/s,
3 karabiny maszynowe 7,62 mm DT/DTM (nieruchomy w przodzie kadłuba, sprzężony z armatą i umieszczony w kulowym jarzmie z tyłu wieży),
1 przeciwlotniczy wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm DSzK.
» Kąty ostrzału działa:
kąt ostrzału - 360° w płaszczyźnie poziomej, w płaszczyźnie pionowej -3°+25°,
» Amunicja:
28 nabojów do działa (zwykle 20 odł.-burz. i 8 ppanc.),
2331 nabojów do km,
300 nabojów do wkm.
» Przyrządy celownicze i obserwacyjne:
celownik teleskopowy 10T-17 (TSz-17),
przyrząd obserwacyjny dowódcy TPK-1,
cztery peryskopy Mk IV (celowniczego,
ładowniczego, dwa mechanika-kierowcy),
wieżyczka obserwacyjna dowódcy z sześcioma szczelinami osłoniętymi szkłem pancernym,
szczelina obserwacyjna kierowcy osłonięta szkłem pancernym Triplex.
» Układ napędowy:
sprzęgło główne suche,
wielotarczowe,
skrzynia przekładniowa mechaniczna z reduktorem,
8 biegów do przodu i 2 do tyłu,
dwustopniowe planetarne mechanizmy skrętu,
dwustopniowe planetarne sprzęgła boczne.
» Pancerz:
spawany z elementów odlewanych i walcowanych o grubości: kadłub - przód 100-120 mm, boki 90 mm, tył 60 mm, dno i góra 20-30 mm; wieża - przód 100 mm (maska armaty 160 mm), boki 90-100 mm, tył 100 mm, strop 30 mm
» Łączność:
radiostacja 10R lub 10RK, czołgowy telefon wewnętrzny TPU-4-bis-F.
» Pokonywane przeszkody:
pochyłość 36°, rowy szerokości 250 cm, ściany wysokości 100 cm, brody głębokości 130 cm.
» Nacisk jednostkowy:
0,81 kg/cm2.




Konflikty Zbrojne Numer 12 | Sierpień 2005                                                    poprzednia strona | spis treści | następna strona
Numer złożony dnia 5 czerwca 2005 roku. Wszystkie prawa zastrzeżone dla Konflikty Zbrojne ® «2005»