W 20-leciu międzywojennym w Polsce powstało wiele projektów pojazdów pancernych. Większość z nich została odrzucona już w pierwszych fazach testów, inne nie zostały wyprodukowane ze względu na brak funduszy. Prace nad niektórymi z projektów przerwał wybuch wojny. W niniejszym tekście chciałbym Wam przedstawić nasz rodzimy czołg, który jednak nie doczekał się produkcji seryjnej. Czołgiem tym był PZInż. 130.
W latach 20. XX w. brytyjski koncern Vickers był jednym z najbardziej znanych producentów czołgów. Jego pracownicy, inż. John Valentine Carden oraz kpt. Vivian Loyd, opracowali projekt lekkiego czołgu pływającego. Nazwano go Vickers-Carden-Loyd Amphimbian (jaka głupia nazwa :)). Był to pierwszy czołg pływający na świecie, który był produkowany seryjnie. Już w 1932 r. rozpoczęto rozmowy z rządem polskim w sprawie zakupu Vickersów dla armii polskiej. Jeszcze w tym roku sprowadzono do Polski trzy pojazdy: czołg pływający, czterotonowy czołg rozpoznawczy i ciągnik artyleryjski. 8 padziernika 1932 r. w Modlinie odbył się pokaz czołgu pływającego. Z powodzeniem pokonywał on przeszkody wodne. Jednak z braku kosztów nie zakupiono ani jednego egzemplarza tego pojazdu.
W tej sytuacji postanowiono skonstruować czołg pływający rodzimej konstrukcji. Nadano mu nazwę PZInż. 130, a jego głównym konstruktorem był Edward Habich. Konstrukcja ta była bardzo podobna do Vickersa, ale posiadała ciekawsze, bardzo nowoczesne zawieszenie. W wodzie napędzany był przez śrubę. Bardzo przydatne było jednoczesne poruszanie się śróby i gąsienic. Ułatwiało to poruszanie się po płytszych zbiornikach, a także wyjazd z wody. Już w fazie prototypowej był to pojazd bardzo dobrze oceniany. Jesienią 1937 roku czołg ten przejechał trasę o długości 1861 km. Połowę tego dystansu pokonano bezdrożami. Na jeziorze Lubiąż oraz na Pilnie pod Pińskiem czoł poddano dodatkowym próbom. Ocena tego czołgu była wysoka. Ujawnione błędy traktowno jako normalne dla nowej konstrukcji.
Następny rajd miał miejsce w maju 1938. Prowadził przez Puszczę Knyszyńską - Wilno - Nieświerz - Białą Podlaską. Długość tej trasy wynosiła 800 km. Także i teraz czołg ten był oceniony pozytywnie. Ostatnie próby PZInż. 130 miały miejsce między 12 a 20 maja 1939 r. W sumie przejechał on ponad 3500 kilometrów, bez większych usterek.
Mimo dobrych not, Sztab Generalny zrezygnował definitywnie z produkcji tego wozu, uznając, że do rozpoznania lepiej nadają się zwykłe czołgi lekkie. Prototyp przekazano do Warsztatu Doświadczalnego w Ursusie, a jego dalsze losy nie są znane.
|
|
|
|
| Dane taktyczno-techniczne czołgu PZInż. 130
|
| » Masa: |
3,92 t
|
| » Załoga: |
2 osoby |
| » Uzbrojenie: |
1 działko 20 mm lub 1 karabin maszynowy 7,92 mm |
| » Pancerz: |
nitowany; grubość: kadłub-przód, boki i tył 8 mm, dno i góra 4 mm, wieża 8 mm |
| » Wymiary: |
długość 442 cm
szerokość 208 cm
wysokość 188 cm
przweświt 32 cm |
| » Osiągi: |
szybkość:
na lądzie: 60 km/h (aż wciska w foteleeeeeeeeeee...;)
w wodzie: 7-8 km/h
pokonywanie wzniesień: 38°
Pokonywanie rowów: 180 cm
|
|
|
|
|