« poprzednia | spis treści | następna »  
King Kong
Caleb

Kolejną część przygód przerośniętej małpy zobaczymy niedługo na dużym ekranie, ale dostaniemy również możliwość sterowania nią za pomocą myszki i klawiatury, a to dzięki firmie Ubi Soft, która postanowiła wraz z Peterem Jacksonem (tak, tym!:)) przenieść historię King Konga również na nasze komputery.



Twórcy gry zapowiadają, że ich produkt ma być niesamowity i deklasować konkurencję pod każdym względem: począwszy od fabuły, kończąc na grafice. Ja przyznać się muszę, że Petera Jacksona wcale za wielkiego reżysera nie uważam, ale mam nadzieję, że pomoże on twórcom gry stworzyć odpowiednią fabułę, klimat gry oraz wartką akcję. Chyba, że jego głównym zadaniem jest tylko udzielenie swojego nazwiska na pudełku z grą, co wydaje mi się najbardziej oczywiste. Wiadomo, że twarz Jacksona lub przynajmniej jego malutki podpis na pudełku zawsze to lepiej zareklamuje produkt. Szczególnie, że gra trafi na rynek równo z adaptacją filmową autorstwa właśnie reżysera "Władcy Pierścieni".

Pierwszy film o King-Kongu został nakręcony już w roku 1933. W latach 60 nakręcono kilka niezbyt udanych filmów w głównej roli z wielką małpą, ale wystarczy tylko wspomnieć ich tytuły: King Kong vs. Godzilla czy King Kong vs Frankenstein. Dopiero film nakręcony w 1976 przywrócił honor Kongowi. Był to swoisty remake filmu nakręconego w 1933 roku i opowiadał o miłości King Konga do Jessicy Lang.



Dzieło panów z Ubi Soft zostanie podzielone na dwie części. W pierwszej wcielimy się w niejakiego naukowca co zwie się Jack Driscoll, a w drugiej oczywiście w tytułowego bohatera- King Konga. Chyba nie muszę mówić, że najciekawsza będzie właśnie ta druga część gry, kiedy to w swoje ręce dostaniemy możliwość wcielenia się w kilkunasto metrową małpę, która jednym palcem wyrywa drzewa z korzeniami. Jednak wpierw powiedzmy coś więcej na temat Jack'a, który wyruszył wraz ze swoją grupą naukową na tajemniczą wyspę Skull Isle. Niestety okazuje się, że prócz niezbyt przychylnie nastawionych do obcych tubylców, znajdują się tam również... dinozaury. Fabuła mocno naciągana i niezbyt oryginalna, ale powiedzmy wprost, że główny zadaniem King Konga nie ma być wymaganie od gracza wysilanie szarych komórek, lecz bawienie i zarazem straszenie go.

Słynni Kingowie

Stephen King - pisarz grozy znany również jako Richard Bachman. Kathy Bates, która grała w ekranizacji "Misery" urodziła się w Memphis.
B. B. King - muzyk bluesowy, którego muzyka była zaliczana do stylu Memphis Blues.
Martin Luther King - laureat pokojowej nagrody Nobla. Zastrzelony w Mempshis.
Elvis Presle - Król Rock & Rolla, miejsce zamieszkania Memphis.
Kazimierz Wielki - Zastał Polskę drewnianą, pozostawił murowaną. Żadnych powiązań z Memphis (na szczęście).



Teraz nadszedł czas omówić najciekawszą część gry, czyli wcielenie się w gigantyczną skórę King Konga. O ile jako Jack Driscoll cały świat wyspy będziemy oglądać z widoku FPP, tak już jako nasz włochaty przyjaciel, wszystko zostanie przeniesione do perspektywy TPP.

Drugą najważniejszą sprawą w tym wypadku jest także zmiana klimatu gry, bo teraz to my będziemy siać postrach, ponieważ co może zrobić kilku metrowy gad potężnemu ssakowi, którego stopa miażdży wszystko co żyje na Skull Isle. Dlatego o ile w skórze Jacka każdy potwór był śmiertelnym zagrożeniem, to jako King Kong będą one tylko mikrusami, które zabić można jednym uderzeniem pięści czy rzutem o ziemię.

Zagubiona ekspedycja naukowa, deszczowa wyspa, na której za każdy drzewem czai się potężny jaszczur- wszystkie te elementy mogą tworzyć klimat ciągłego zagrożenia. Gracz nie raz będzie zmuszony szybkim ruchem myszki odwrócić sterowaną przez siebie postać i uciec nią przed ostrymi jak noże zębami T-Rexa. Chyba, że będzie miał tyle odwagi i dobrego uzbrojenia, że będzie mógł mu stawić opór, bo zabicie takiego gada graniczyć będzie z cudem. Panowie z Ubi Softu zapowiadają, że dinozaury będą walczyć również ze sobą, dzięki czemu kilka razu dopisze nam szczęście i zdołamy uciec przed wirtualną śmiercią w paszczy potwora.



Peter Jackson urodził się w 1961 roku w święto Halloween, w Nowej Zelandii. Jego pierwszym ważniejszym filmem był "Bad Taste" (1987) opowiadający o obcych, którzy na Ziemi polują na ludzi, aby ich mięso użyć później w kosmicznych fast-foodach. Dopiero jednak sławę Jacksonowi przyniosła "Martwica Mózgu" okrzyknięta wzorowym przykładek kina typu gore, gdzie krew i flaki latając sobie swobodnie niczym mewy nad morzem. W późniejszym okresie nakręcił jeszcze kilka filmów jak "Heavenly Creatures" czy "Przerażacze". W 2001 roku nastąpiła premiera "Władcy pierścieni: Drużyna pierścienia", a później, w rocznych odstępach kolejne dwie części wchodziły na rynek. Władca przyniósł Jacksonowi wielką sławę i jeszcze większe pieniądze, a teraz kręci King Konga.



Pod względem graficznym King Kong prezentuje się naprawdę wspaniale. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem screeny pomyślałem, że to jakieś podrasowane obrazki. Najlepiej wygląda otoczenie gry: drzewa, skały, opuszczone budowle. Już na screenach widać, że będą tworzyć klaustrofobiczny klimat, a gracz, chociaż z drużyną, będzie czuł się opuszczony jak nigdy. Poza tym gra jest utrzymane w szaro zielonej kolorystyce, która dodaje jeszcze tylko klimatu grozy. Same dinozaury również wyglądają bardzo dobrze i mogłyby być pokazywane w szkole jako idealne odzwierciedlenie tych prawdziwych. Zresztą przypatrzcie się screenowi, na którym widać potężnego T-Rexa i wyobraźcie sobie, że macie go zobaczyć w grze wcielając się w rolę Jacka. Tylko pozostaje pytanie ile trzeba będzie wydać na sprzęt, który pociągnie takie fajerwerki graficzne?



Przed wirtualnym King Kongiem stoją dwie drogi: może się okazać wielkim hitem albo kompletnym gniotem. Miejmy nadzieję, że twórcy gry nie zawiodą naszych oczekiwań i wybiorą pierwszą drogę.


Premiera: Koniec 2005
Gatunek: Połączenie FPP z TPP
Producent: Ubi Soft

« poprzednia | spis treści | następna »