|
|
Caleb
|
|
Miesiąc
był zaiste ciekawy. Wpierw wypad z Elpiem na "Polskę" :). Możecie przeczytać w
jego HP więcej na ten temat. Moi znajomi zdawali matury, więc przychodzili do
mnie oblać ich wynik, co skończyło się w taki sposób, że przez cztery tygodnie
piłem 4 razy na siedem dni :). Teraz składanie numeru, którego złożenie wydawało
się niemożliwe i chyba pójdę spać albo przynajmniej zacznę się uczyć na
egzaminy:P A tak w ogóle to Elpie zapomniał o tym, że byliśmy w Jarocinie zrobić
niespodziankę pewnemu Neo, a to niestety on nam zrobił niespodziankę, bo go nie
było i straciliśmy cały dzień jeżdżąc po Wielkopolsce:) A do dzisiaj nie wiem
jak przeżyliśmy Słupsk, dlatego ludzie pamiętajcie, aby nie wychodzić w
dzielnice pełne dresów, ciemnych bram, starych kamienic w środku nocy, nie
znając miasta. A chcieliśmy dojść tylko na nogach do Ustki. I tym optymistycznym
akcentem kończę i pozdrawiam.
|
|
Ven
|
|
Ahuu! Minął kolejny miesiąc, znów sprawdzanie tekstów, a na koniec czas skrobnąć coś do HP. Włąściwie to ja nie wiem po co jest ten dział, i czy w ogóle ktoś go czyta;). Dajcie znać na maila;]. Jak nie będzie żadnego odzewu to za miesiąc napiszę tylko "bla, bla, bla" i tak kilkaset razy... Caleb i tak się nie skapnie;). Jeszcze napisze, że to tekst miesiąca, ot co!:) Gdy będziecie czytać ten tekst, na pewno będą już wakacje, a na dzień dzisiejszy zostało mi jeszcze 15dni... Ale za 7dni moje urodziny;). I jak tu się nie cieszyć? No jak?:) A pod koniec miesiąca jade do Berlina na koncert Rammstein'u! Nawet się nie pytajcie ile musiałam się na męczyć by dostać bilety (w Polsce ich nie sprzedają;(). Będzie si;)/ Tylko muszę się nauczyć chodzić, bo wczoraj zdjeli mi gips po 3 miesiącach noszenia! Oj, ciężkie jest życie Ven, ciężkie... A jeszcze ciężęj będzie jutro... Sprawdzian z fizyki o którym się dowiedziałam dopiero dziś, pytanie z matmy z trygonometrii (fajnie, że coś rozumiem^^), i na dokładkę kartkówka z biologii... Pięknie, pięknie. Kto chce się zamienić życiem?;) Ale żeby nie było, że tylko narzekam, powiem coś optymistycznego... kilka dni temu moja znajoma (lat 17) urodziła chłopca. Taki fajny;). Prawda, że to optymistyczne?;] No wiedziałam, że będziecie się cieszyć! A za 2miesiące pewna Żaneta (lat 14) będzie też miała dzidziusia. Życie jest takie fajne, takie piękne. Sam optymizm! Kopytko.
(...) Pozdrawiam!
|
|
Tedi
|
|
No nareszcie koniec roku szkolnego, wiązę się to jednak ze wszelkimi "poprawkami", ale w moim przypadku ostatni miesiąc był zupełnie bezstresowy, w końcu ma się ten wrodzony geniusz, nie? (...) Ostatnio nurtuje mnie głębokie pojęcie budyniu. Tak bardzo, że nawet parę razy popadłem w dialog, a raczej monolog, sam ze sobą. Całe szczęście że tego nikt nie słyszał, bo popadłby jeszcze w jakieś kompleksy. Tak swoją drogą, przeanalizujcie to słowo, zanurzcie się w otchłani swego umysłu i zbadajcie to nieznane pojęcie. Bu - dyń. Proste w swej budowie a jakże skomplikowane w swym znaczeniu. Zawiera w sobie masę przesłań, metafor, alegorii. Sam początek "Bu" może być tematem na kasiążkę, a co dopiero "-dyń"! Ten fakt potęguje różnorodność budyniów (czekoladowy, waniliowy), a do tego dla każdego budyń oznacza zupełnie coś innego. Może to być niespełnione marzenie z dzieciństwa, złe wspomnienie, o którym przypomina dobrze wyrośnięty i okrąglutki bebzon. Zobaczie że kisiel nie ma takiej potęgi jak Budyń. Bowiem każdy z nas był pod wpływem Budyniu, można go kochać lub nienawidzić, ale nie można obok niego przejść obojętnie, zapamiętajcie to. (...) Czy zmieniło się u mnie coś w muzyce? Nie. Może obejrzałem jakiś świetny film? E... A gra, co z grą? Pfhr... No właśnie, dlatego też od paru ładnych miesięcy nie ma moich recenzji, ale już się postanowiłem poprawić (prawie że z własnej woli, bowiem dwu miesięczny kurs szydełkowania dla emerytek zafundowany przez Caleba był całkiem mobilizujący, panie emerytki pomogły mi pokonać wiele barier, pomogły mi pokonać samego siebie! A i przy okazji pokazały jak po wódce szydełkować by nie przyszyć się do fotela bujanego - to była chyba najpraktyczniejsza rzecz jakiej się nauczyłem). (...) Na koniec zostawiłem najmniej ważną sprawę, me problemy. Jakby to powiedzieć... Hm. Moja filozofia życiowa nie przyjmuje czegoś takiego jak "problemy". Poprostu ich nie uznaje i dzięki temu nie mam żadnych problemów, bo te automatycznie się rozwiązują (poza jednym, który się zwie "Co by tu zjeść?").
|
|
Varmack
|
|
Ech... co by tu napisać? (...) Maj był przyjemnym miesiącem. Miałem miesiąc wolnego od szkoły. Nie tak całkiem wolnego bo musiałem chodzić na "szychta" na "gruba". Mój boże jak to śmiesznie brzmi. W każdym razie nie było tak źle. Był bardzo fajnie, przez pierwsze trzy tygodnie. Przychodziliśmy na 2 i pół godziny tylko, i wszyscy myśleli że tak ma być. Dopiero w ostatnim tygodniu się troche pokapowali tam na górze, i przenieśli nas na inny oddział. A tam panowała zasada: "Pudziesz dodom jak skończysz robota". Do tego zrobiło się bardzo gorąco. Wyjście: Przestać chodzić :). (...) Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Łącznie mamy 3 dni nie obecne, a nie było nas dużo więcej. (...) W domu terroryzuje mnie pająk. Wielki skurczybyk chowa się za łóżko a żywi się okruchami z mojej kolacji i wylaną wodą mineralną. Nic dziwnego że tak urósł. Próbowałem go nawet wciągnąć odkurzaczem, ale niedał się i uciekł za szafkę. Dałem mu na imię Vladymir bo mi przypomina jednego kolesia z twarzy. Ostatnio zaczołem grać w Hidden and Dangerous Deluxe. Świetna gra, gdyby nie pewne denerwujące elementy to spokojnie dałbym 10/10. Jeszcze jedna sprawa na zakończenie. Dostałem MANDAT wahahahahaha, ale wypas. Okazuje się że wiekszość ludzi ma rację. POLICJI nigdy nie ma jak jest potrzebna. Ale jak nie jest potrzebna to zaraz przyjadą "lodówą", zaproszą do środka i wypiszą mandacik. I to nawet za błachą sprawe. Ale jak kogoś okładają bandyci albo kradną telefon, to oni tego nie widzą, lub wolą nie widzieć. (...) Kiedyś wydawało mi się to głupotą, ale dziś podpisuje się pod tym obiema rękami: CHWDP. (...) Pozdro i czekajcie na nowego GAMES CORNERa za miesiąc.
|
|
Plugawy
|
|
Cze. Przez tą pogodę to wcale nie mam ochoty siedzieć przed PieCem i w dodatku jeszcze wypada napisać jakieś recki. Czego jednak nie robi się dla kasy:)?. Co nie wiedzieliście, że płacą nam dwie stówki od tekstu i po pięć dych za Hyde Park;)? To teraz dowiecie się też, dlaczego tyle osób chce być redaktorem a nie tylko współpracownikiem. Ci pierwsi dostają, co miesiąc bony 100 złotowe do zrealizowania w BiednejBronce:). Ślijcie, więc swoje podania wraz z CV i zdjęciem na mail Caleba;). (...) Tak w ogóle to wracam ostatnio z treningu karate i skręcam w lewo w uliczkę a tam jakiś gość (około 16 lat) ma opuszczone spodnie i śmiejąc się kręci zadem do swojego kumpla, który stał z pięć metrów od niego i również się śmieje:). Gdy zobaczył, że ktoś idzie to zaczął w pośpiechu niezdarnie podciągać spodnie:). Jeszcze coś tam wołali do mnie, że pięć złotych się należy "za uśmiech", ale niestety nie próbowali ich ode mnie wycisnąć:D. Co to się nie dzieje na ulicach:)?. A może to był polski oddział Jackass:)? Widział może ktoś film made in Hongkong "City Hunter" ("Miejski łowca" w Polsce) z wczesnym Jackie Chanem? To "dzieło" po prostu wymiata! Ten humor, te teksty sprawiają, że jest to najlepszy film made in Hongkong jaki widziałem! Najlepsza scena: finałowa walka - Jackie wpada na automat do gier ze Street Fightrem i rozbija go. W wyniku, czego zostaje porażony prądem i wydaje mu się, że jest jedną postacią z gry! Elegancko włącza się menu wyboru postaci i wybiera sobie Chun Li.To jeszcze nic! Dostaje halucynacji i zamiast swojego przeciwnika widzi Kena! Obaj goście są przebrani i wykonują podczas walki specjale znane z gry! Naprawdę świetny film!
|
|
|
Elpie
|
|
W chwili gdy zaczynam pisać to wydanie HP za mym oknem pada bardzo silny deszcz. Nie wiem czemu ale uwielbiam deszcz, jak stuka o szyby, słychać szum wody w rynnach i trzeba iść pod parasolem, ech... Czy ja wspominałem, że jestem dziwny? (...) Wracam do życia powoli. Po całkowicie nieudanym początku maja końcówka tego miesiąca i początek czerwca były dla mnie jak najbardziej miłe. A zaczęło się od jednego SMSa od Dawida, zwanego Calebem, który wpadł na pomysł abyśmy jechali nad morze w długi weekend :). Ja oczywiście natychmiast na to poszedłem, bo nic lepszego w do roboty mi się nie kroiło i w ten sposób zjechałem pociągami pół Polski :). Zwiedziliśmy kilka miast, wypiliśmy kilka litrów wina, cudem nie straciliśmy zębów i dobytku w Słupsku, leżeliśmy do góry dupami na piachu w Kołobrzegu, karmiliśmy gołębie w Krakowie, imprezowaliśmy w Sosnowcu, spaliśmy na dworcu w Gdyni i ogólnie było miło i kulturalnie, chociaż nie zupełnie w takiej kolejności :P. Przy okazji poznałem też kilku ludzi znanych z AM i GC, na czele z Michałem (military aka wariat), którego teksty mogliście czytać na łamach GC jeszcze kilka miesięcy temu :). Pozdro Michał, dla Ciebie jak i Podkarpackiego składu AM z którym miałem niewątpliwą przyjemność spędzić noc w Twoim pokoju :). (...) Rok szkolny dobiega końca, z jednej strony jest się z czego cieszyć, a z drugiej trzeba oceny popoprawiać. W sumie jednak przyznać muszę, że wcześnie się uwinąłem i na kartce, która przyszła do domu ze szkoły widniało tylko zagrożenie z fizy, które prawdopodobnie dzisiaj (8 czerwca) zlikwidowałem pisząc sprawdzian na co najmniej dopa :D. Jest się z czego cieszyć, zwłaszcza że od to mój ostatni rok z tym jakże potrzebnym przedmiotem :). Już tylko kilkanaście dni dzieli nas od wakacji, jakoś to przetrzymam :). (...) Dnia 14 maja roku 2005 ruszyła moja strona domowa, którą możecie znaleźć pod adresem
www.elpie.tk :D. Znajdziecie na Niej wszystkie moje recenzje które znalazły się na łamach GC w moim już ponad 2 letnim okresie współpracy. Prócz tego jest tam jeszcze kilka tekstów oraz ciekawych tapet, hehe... :P. Zajrzyjcie naprawdę warto :P. To tyle tej prymitywnej reklamy :). (...) Do zobaczenia za miesiąc! To już będą wakacje, już nie mogę się doczekać... Jednak na chwilę obecną lecę zająć się pewnymi "wiosennymi sprawami", które sprawiają że początek czerwca jest dla mnie miły :) O tym jednak na razie "ciii", może napisze o tym za miesiąc, gdy wszystko będzie bardziej jasne :). Nara!
|
|
Soull
|
|
Aiyo! W zeszłym miesiącu mnie zabrakło, więc wypadałoby to nadrobić. Dlaczego mnie zabrakło - no cóż, powodów mógłbym wymieniać tysiące, ale nic nie zmieni faktu, że się nie pojawiłem. Ale w końcu nie o tym miałem pisać. Właściwie sam nie mam pojęcia o czym mam napisać :P w końcu to hyde-park, i teoretycznie wszystko tu wolno, ale ja jednak wole sprecyzowane zadania :P... (...) Gdzieś obok wisi moje zdjęcie - no cóż, miałem zamiar oszczędzić wam tego widoku, ale ostatecznie jest jak jest :D. Najciekawsze jest to, że po obejrzeniu fotki i Caleb i Elpie stwierdzili, że jestem neo-nazistą. No cóż... różnie mnie nazywano, raz nawet ktoś porównał mnie do topielca (do dziś się zastanawiam czy ta walentynka nie była czasem groźbą), ale żeby mnie od nazistów wyzywać to już przechodzi wszelkie pojęcie. Gdybym był niekulturalny to powiedziałbym, że ich nieźle pojebało, ale w tej chwili nawet tego nie chce mi się robić :P. Cóż - tak już mam, od paru dni notorycznie mnie ktoś wnerwia, a w momencie gdy piszę te słowa, mój gniew sięgnął granicy po przekroczeniu której nie ma odwrotu. I jak Boga kocham - niech ktoś mi tylko najdzie, a pozna całkiem nowe oblicze bólu i cierpienia. W tej chwili jedyną radą jaką mogę wam polecić jest sławne "fuck the world" :P Przez ostatnie kilka dni przekonałem się, że zdecydowana większość ludzi to takie świnie z szyjami i na pewno nie są warci mojego/waszego starania. Miejmy tylko nadzieję, że wkrótce ktoś mi odowodni, że się mylę... (...) "I woke up screamin' Fuck The World!" Pozdrawiam wszystkich, którzy to przeczytali :P
|
|
Qbajot
|
|
Chcecie coś wiedziec o mnie? Dobrze, usiądźcie zatem wygodnie i posłuchajcie opowieści o mej skromnej osobie... Nie opowiem wam od razu wszystkiego, bo nie mam czasu. Za cztery godziny wsiadam do pociągu, który zawiezie mnie w Tatry, gdzie w czasie wędrówki po tych górach, bedę mógł zapomnieć o wielu sprawach, które mnie dręczyły od września zeszłego roku. Pogoda zapowiada się paskudnie, ale ja lubię takie klimaty. Może zabrzmi to lekkomyślnie i brawurowo, ale według mnie człowiek zaczyna czuć, że żyje, dopiero gdy stanie w obliczu jeśli nie niebezpieczeństw, to przynajmniej warunków wysoce mu niesprzyjających. Pamiętam, jak pewnego razu dorwała mnie ulewa w Bieszczadach. Co ja mówię, to nie była ulewa, to wyglądało, jakby nieboskłon rodem ze średniowiecznych map pękł, a ze szczelin zaczęła wylewać się woda z mórz górnych, które u początku swiata Bóg rozdzielił od wód dolnych. Na szczeście okazało się, że ta wizja świata jest wysoce nieaktualna, i wiatr, który nieomal zdmuchnął nas (po górach lepiej nie wędrowac samotnie) z Wielkiej Rawki, ostatecznie przepędził burzę, która znikła równie szybko, jak sie pojawiła. Najadałem się jednak strachu i czegoś jeszcze... Swego rodzaju euforii, która towarzyszyła zagrożeniu, jakim jest przebywanie na szczycie odkrytej góry (która jest najwyższa w najbliższej okolicy) w trakcie burzy.
(...) Cóż więcej dodać? Postaram się we wakacje wyjechac jeszcze gdzieś... Wrócić w Bieszczady? Tak, to byłoby dobre... Znów poczuć zimny wiatr chłoszczący twarz na szczycie połoniny i przyglądać się bez końca falującym morzom traw i lasów... Może tym razem uda mi się dojść do źródeł Sanu?
|
|
Iron Cookie
|
|
"Woe to you, on earth and sea,
for the Devil sends the beast with wrath,
beacause he knows the time is short...
Let him who hath understanding reckon the number of the beast
for it is a human number,
Its number, is six hundred and sixty six"
- intro utworu "The Number of the Beast"(Iron Maiden) z tejże płyty
Przed chwilą obudziłem się. Zmęczony, głodny i z kacem. W ręce trzymałem butelkę po piwie, a moja głowa znajdowała się na klawiaturze. Co tu dużo mówić - składanie Gacka to ciężka harówa. Gdybym chociaż miał więcej czasu... Dobra, ale teraz możecie podziwiać efekty mojej i Caleba pracy. :) No, Kija też, bo - jak widzicie - stworzył nowy dezign. Szkoda tylko, że zawirusował mu się komp, stąd musieliśmy się sami zmagać ze złożeniem wszystkiego do kupy. Swoją drogą, to w ostatniej chwili się (o zgrozo! :P) załapałem i Cal jeszcze sam by musiał to robić... (...) No, ale przejdźmy do innych spraw. Niedawno byłem na koncercie Maidenów, o którym wspominałem w ostatnim Hyde Parku; było tam zajebiście! Ironowie zagrali swoisty koncert wspomnień, grali tylko utwory ze swoich pierwszych płyt(pierwszych, acz możliwe, że najlepszych). "Zemstę Sithów" obejrzałem. Moim zdaniem jest to najmroczniejsza i najbardziej przypominająca klasyczne epizody (co wychodzi na plus) część pierwszej trylogii. George Lucas mógł się bardziej postarać, ale i tak wymusił ze mnie łezkę. Na koniec napiszę ostatnią zwrotkę utworu, którego słuchałem:
"I'm coming back. I will return
And I'll possess your body and I'll make you burn
I have the fire. I have the force
I have the power to make my evil take it's course"
- outro, patrz wyżej
|
|
Iggy
|
|
Uff, udało się! Wyczerpany siedzę przed monitorem pisząc dla Was drodzy czytelnicy ten HP. Doceńcie to! (...) Dzisiaj dostałem solidna nauczkę. Tego dnia był Dead Line, oczywiście większość do napisania zostawiłem sobie na ten właśnie dzień. (...) Pomyślcie jak może wyglądać człowiek, który spędził 8 godzin przy Word Padzie. No ale udało się! Możecie "podziwiać" recenzję gry Splinter Cell 3:Chaos Theory oraz kilka innych, równie ciekawych tekstów. (...) 29 maja byłem na największym show w europie, mystic festival na którym zagrali Iron Maiden, moi idole! To czego tam doświadczyłem zostanie zapamiętane do końca życia. 33 stopnie C., dwanaście godzin stania w 60-tysięcznym tłumie to naprawdę niesamowite przeżycie! (...) Ostatnie dni nauki w szkole, jak się cieszę a potem? WAKACJE!!!! Już na samym początku jadę na spotkanie klanu z gry "Jarkendar", będzie się działo! Potem mam zamiar wyrwać się do Zakopanego z kumplem a na sam koniec jadę na największe w europie targi growe w Lipsku, oczywiście po powrocie zdam relację. (...) Obiecuję napstrykać jak największą ilość fotek z ponętnymi hostessami ;). Ostatnio zastanawiałem się nad sensem wprowadzania do gazety "HP", w ogóle kto to czyta? Czy jesteśmy na tyle interesujący żeby przeczytać notkę na temat tego co robiliśmy w ostatnim miesiącu? Za udzielanie mi odpowiedzi będą nagrody (odpowiem, Ja sam wam odpiszę!!) (...) Nie chce mi się już zapełniać wolnej przestrzeni na moim HDD tymi oto wypocinami dlatego też kończę, idę spać...
ZZZZZZZZzzz.... :)
|
|