|
Czasami sobie myślę, że przydałaby się jakaś całkowita nowość - znaczy film, który byłby pierwszy w swej dziedzinie zarówno pod względem pomysłu, jak i realizacji. Do czego zmierzam? Jakiś czas temu powędrowałem do "Zielonego Słonia" (wypożyczalnia filmów :)) z zamiarem przyniesienia jakiegoś filmu. Dosyć długo się namyślałem, a mój kumpel wygrzebał pudełko o niewiele mówiącym tytule "Dolina Cieni". Z opisu z tyłu opakowania wywnioskowałem, że akcja dzieje się podczas I Wojny Światowej. Nieźle, myślę, zwłaszcza że po dokładniejszym przeczytaniu wynika, że ów film to horror!
Ale po kolei...
W czasie I WŚ wojna na froncie była prowadzona pozycyjnie (co to znaczy to powinniście wiedzieć
). Właśnie do jednego z okopów trafia młody (ha, mało powiedziane) Charlie Shakespeare. W czasie walki razem z małym oddziałem gubi się na terytorium wroga. Po trwającym chwilę błądzeniu trafiają do niemieckiego okopu - zastają tam trzech żywych Niemców i mnóstwo martwych ciał... ci, co żyli ostrzegli żołnierzy o czającym się złu...
No, to tyle. "Dolina Cieni" to film nie tylko godny uwagi z tego względu, że jest o I Wojnie... to hybryda horroru i dramatu wojennego! I to nadzwyczaj udana. Mroczna atmosfera, deszcz, mgła (takich wrażeń doświadczyć mogłem na razie tylko przy
"Jeźdźcu bez głowy"), krzyki nacierających Niemców i rodzący się konflikt między żołnierzami. Gdyby niektóre momenty były bardziej rozbudowane (albo i dodane, jak choćby coś o przedwojennym życiu Charliego) film zyskałby ocenę wyższą... bo skąd widz ma wiedzieć, dlaczego jeden z towarzyszy Charliego jest poważnie ranny (świetna scena z "odzyskaniem czucia" w nogach)? Zgoda, jest wojna, pociski latają tu i tam, ale coś by się przydało. Dodatkowe pół godziny ukazujące życie w okopach, przed walką, wyszłoby na pewno na dobre. A tak to obserwujemy atakujących żołnierzy
Ententy, spory wybuch i... po chwili widzimy nasz oddział, zmierzających w bezpieczne miejsce.
O co chodzi z tym "odzyskaniem czucia"? Heh, koleś jest sparaliżowany i mimo że medyk go pocieszał, pacjent próbował ruszać nogami. Gdy Charlie do niego przychodzi chwali go mówiąc, że rusza nogami. A gdy podnosi kocyk... no, w okopie jest dużo szczurów. Głodnych szczurów (zachęciłem Was do oglądania? Powiedzcie, że tak!
)
Akcja jest trochę zbyt ogólnie ukazana, ale to, co dzieje się w okopie to czysty horror (oczywiście w pozytywnym znaczeniu) - martwe ciała Niemców, zamordowanych przez siebie, możemy liczyć w dziesiątkach. Jednak niezłego szoku doznałem, kiedy w czasie "ataku" dowódca oddziału oddaje pomyłkowy strzał w kierunku kolegi... aktor zagrał w tym momencie naprawdę dobrze. Zdezorientowany, ale i przerażony tym, co zrobił, załamuje
się. Co innego Andy Serkiss - dorwał jakąś maczugę (?!) i chodzi z nią po całym okopie. Dla niego ta wojna to piknik (sądząc po zachowaniu w byłym niemieckim okopie), a radość, jaką czerpie ze znęcania się nad jedynym Niemcem wyzwala w nim zimną furię. Do tego stopnia, że atakuje swojego kolegę...
no i dowiadujemy się, co się stało z mieszkańcami owego okopu. Jednak i ten film nie mógł ustrzec się błędów i idiotycznych scen. Niech przykładem będzie tu najgorsza scena z całego filmu - żołnierz na warcie wyciąga zdobyczne fotki Niemek i zaczyna się zabawiać w wiadomy sposób. Panowie! Ja wiem, że to wojna i ciężko jest, ale w takiej chwili?! Przecież jeśli od jakiegoś czasu słyszy się głosy (hm...) atakujących Niemców, to trzeba być czujnym a nie bawić się. Co prawda, ów wojak zareagował ale z dosyć dużym opóźnieniem, psując charakter filmu.
Wczoraj, kiedy zaczynałem pisać tę recenzję myślałem o ocenie 8/10. Ale teraz, kiedy się zastanowiłem, przeanalizowałem wszelkie za i przeciw (oraz modem, którego niedługo wyrzucę za okno), film nie jest wybitnym dziełem, które może zapisać się w kanonie legend kina. Cóż, to zwykły film, ale kilka razy dostałem solidny zastrzyk adrenaliny, zatem jak na jedyny znany mi horror wojenny bardzo dobrze. A, co mi tam... niech ma 7-/10 i już.
»Ocena:
7-/10
»Zalety:
+ okres II Wojny Światowej
+ prawie udane połączenie horroru i dramatu wojennego
+ świetna scena z "odzyskaniem czucia"
»Wady:
- dość krótki
- można by rozbudować początkową część filmu - znaczy życie w okopie razem z resztą wojska
»Autor:
|