Biuletyn Filmowy

 

Dreptać ciągle w miejscu nie wypada dlatego też postanowiłem wprowadzić pewne zmiany. Pierwszą właśnie zauważyliście, a jest nią zmiana wyglądu. Wiadomo, że oprawa, czyli popularny "lejałt" ma dosyć duże znaczenie podczas czytania tekstów i recenzji. Idąc zatem w ślady moich poprzedników raz na jakiś czas trzeba trochę Biuletyn odświeżyć i uprzątnąć, dlatego też taka świeżość zagościła i teraz na łamy magazynu. Czy się spodoba, czy nie to już inna sprawa. Jednak faktem jest, że już się przekonałem, że jeżeli chcę coś zmienić to mogę liczyć tylko na siebie ;). Specjalistą od tworzenia stron internetowych nie jestem, a i do grafika z prawdziwego zdarzenia mi daleko, dlatego niech inni specjaliści nie dziwią się, że coś tu się nie zgadza. Zrobiłem tak jak potrafiłem najlepiej. Ktoś chce coś poprawić? Zapraszam.

 

Chociaż zmiana wyglądu miała być największą zmianą planowana przeze mnie, to jednak trafiło się kilka innych. Jedną z nich jest bogatsze menu. Chociaż na pozór skromniejsze od poprzedniego to jednak zawiera więcej pozycji. Lukę po DVD Cornerze (który mam nadzieję przeżyje jeszcze reaktywację) wypełniły Postacie filmowe prowadzone przez najbardziej płodnego autora tego numeru - Dusqmada (swoją drogą chłopak ten niedawno debiutował u nas). Oraz oddzielnego działu doczekała się również Panna Nikt ze swoim Starym kinem.

 

Ostatnią już zmianą jest strona WWW (www.biuletynfilmowy.boo.pl), która w przeciągu miesiąca zmieniła się nie do poznania. Zmiany objęły wszystko: wygląd, oraz zawartość. Od kilku tygodni znaleźć tam można nie tylko aktualne numery (oraz skromne archiwum), ale również informacje o premierach, oraz krótkie info o polecanych filmach, które w danym dniu należy zobaczyć w telewizji. Do tego ROZWIJAJĄCE SIĘ (tia...) forum, na którym toczą się ciekawe dyskusje (normalnie pęknę zaraz ze śmiechu ;)).

 

Należałoby wspomnieć też nieco o bieżącym numerze. Nie wiem czy ktoś czyta moje słowa zobaczywszy wcześniej, że obok widnieje fotka pięknej Angeliny (czego to ja nie widziałem szukając odpowiednich zdjęć tej aktorki ;)). Warto jednak wspomnieć, że w dziale recenzje nadal liczba recek jest wysoka i utrzymuje się na poziomie kilkunastu. Cieszy mnie też, że odpowiedzieliście na apel i przysyłacie recenzje wcześniej niż dzień po deadline :).

 

Obecny numer mógłby być jeszcze trochę obszerniejszy, bo nie znalazły się w nim teksty nadesłane w ostatnich dniach. Po prostu jak zobaczyłem, że BF waży już dostatecznie za dużo to recenzje te przeniosłem na następny numer.

 

Aha i na sam koniec zagadka. Niby cały layout się zmienił, ale jest jedna (graficzna) część zaczerpnięta z poprzedniej wersji. Jaka? Nagrodą będzie... nadanie tytułu bystrzaka za miesiąc (albo dwa) :)

»Autor: Dishman