Egzotyczne telewizje: AL JAZEERA :)
Dzisiaj w naszych poszukiwaniach obrazu i dźwięku ;) wyjdziemy "trochę" poza granice pięknego, rodzimego kraju. :) Konkretnie - przesuniemy się troszkę na południe, tak aby namierzyć satelitę Arabsat. ;) Reasumując: za chwilę opiszę w AMTV kanał, na który w zeszłym miesiącu troszkę "pluła się" pewna pani z naszej redakcji. :)
Dla wszystkich niewtajemniczonych: mowa będzie o arabskim kanale informacyjnym Al-Jazeera. Stacja ta stała się na świecie znana po zamachach terrorystycznych Al-Kaidy w 2001 roku. Jednak Majkell, mistrz i guru ;)), miał okazję znać, a nawet oglądać ten kanał dużo prędzej. :)
A było to w grudniu 1996 roku. Pewnie się zdziwicie, ale JSC (bo tak inaczej nazywa się ta stacja!) czasowo współdzieliła wówczas transponder satelitarny z... naszą Polonią 1. Ponieważ Al-Jazeera nadawała swój program po południu, nie trudno domyślić się, iż Polonia musiała robić to rano. Już widzę to oburzenie: "żadna stacja tak nie robi". ;) Spokojnie, spokojnie. Polonia prowadziła wówczas przygotowania do uruchomienia pierwszego w naszym kraju przekazu cyfrowego. Jeszcze większą ciekawostką może być fakt, że gdy stacja ta przeszła ostatecznie na system cyfrowy, dotychczasowy kanał na satelicie HotBird przejęty został przez RTL 7. Obecnie mamy tam... TVN.
Około godziny 12 znikała zatem czarna plansza z napisem "Polonia 1" i pojawiało się pokręcone żółte logo JSC. :) Pewnie nieraz widzieliscie znaczek Al-Jazeery w różnych materiałach filmowych. Może się zdziwicie, ale potrafię go w miarę dokładnie narysować z pamięci. :) {W Twoim przypadku mnie to nie dziwi :P.} Jak człowiek ma 12 lat (a wtedy tyle miałem), to różne głupie rzeczy robi. :D Trzeba za to przyznać, że kanał miał po prostu wspaniałą oprawę graficzną.
O godzinie 17.20 (w Katarze, skąd nadawany jest program, była to godzina 16.20) milkła miła dla ucha muzyka instrumentalna i rozpoczynała się emisja. Od czego? Od modlitwy! Wyświetlano stylizowaną planszę z arabskim tekstem, a w tle słychać było muzułmańskie śpiewy... :) Następnie podawano program dnia, tym razem w podkładzie używając znanego egipskiego tematu muzycznego (nie jestem żadnym znawcą, tylko założę się, że każdy z Was go kiedyś słyszał :)). Potem przez chwilę "leciały" reklamy Al-Jazeery, aby następnie około 16.30 ustąpić miejsca "Wiadomościom".
Oczywiście obecna ramówka JSC pewnie znacznie różni się od tej sprzed lat, ale nowej nie znam, a więc opiszę tę archiwalną. A zatem głównym punktem programu były 30-minutowe serwisy informacyjne, emitowane co godzinę począwszy od 17.30 (w czasie środkowoeuropejskim :)). Wyjątkiem była godzina 18.40, kiedy to prezentowano magazyn "Live". Aaa... pamiętam, że mieli mało prezenterów, ale jedna pani była naprawdę urocza. ;) O godzinie 18.00 "puszczano" audycję "Skandale". W jednej z nich zaprezentowano nawet fragment filmu produkcji WFDiF - czyli polskiego dokumentu! Ostatecznie wiem jeszcze, że po 19.00 emitowane były programy popularnonaukowe i przyrodnicze. Wiecie, np. co znaczy "kanguru" po arabsku? :D
Wystarczy tego dobrego. :) Na koniec dopiszę, że Zlotto ma absolutną rację (no co - w końcu to znawca :)) co do znaczenia słowa "al jazeera". Wyraz ten oznacza "wyspę", ale nie w języku irackim (bo taki po prostu nie istnieje), a w różnych dialektach arabskich. Zaś owa kraina geograficzna - Al Jazeera - to po prostu zamienne określenie dla Mezopotamii (Grzesiek, mogłeś chyba sam podać bardziej znaną nazwę? :)). {"Kraina między Tygrysem a Eufratem" - liczyliśmy na naszych czytelników :)}
I to by było na tyle. Może wreszcie ktoś uwierzy, że Majkell zna się na telewizji. :)
Wasz arabski korespondent: Majkell ;)
for_am@wp.pl
www.em.soft.webpark.pl