SZCZĘŚCIE
Szukasz, a nie widzisz
Nie widzimy
szczęścia. Nie widzimy, a może nie chcemy, nie możemy... Może już taki nasz
charakter? Ja powodów dokładnie nie znam, każdy może mieć inne. Jednak wiem, że
mało ludzi jest szczęśliwych. A już na pewno wiem o tym, że wiele osób szuka
szczęścia. Muszę przyznać, że sama kiedyś szukałam. Tak, tak... Teraz natomiast
wiem, że należy się nauczyć znajdować szczęście. Ale trzeba spojrzeć na wszystko
inaczej.
Abyście mogli znać
prawdziwe znaczenie, zamieszczam definicję:
Szczęście, pojęcie różnie
definiowane, rozróżnia się cztery sposoby określania szczęścia:
1) jest
stanem obiektywnym, oznacza wyjątkowo sprzyjające wydarzenia, jest równoznaczne
z pomyślnością i powodzeniem w różnych sprawach.
2) w znaczeniu subiektywnym
i psychologicznym odnosi się do pozytywnych przeżyć.
3) w znaczeniu
filozoficznym stanowi najwyższą sumę dóbr możliwą do osiągnięcia przez
człowieka: w ten sposób rozumiano szczęście w starożytności (jako eudajmonię)
oraz w średniowieczu (jako beatitudo).
4) współczesne pojęcia szczęścia są na
ogół zgodne z zasadniczą myślą J. Locke'a definiującego je jako "zadowolenie z
życia wziętego w całości" (wg W. Tatarkiewicza szczęście to "pełne i trwałe
zadowolenie z całości życia").
(żródło: wiem.onet.pl)
Jeśli chodzi o
pierwszy punkt, to wydarzeniami takimi mogą tu być na przykład: wygranie dużej
sumy pieniędzy, awans w pracy, narodziny dziecka, czy ślub. Są to z pewnością
sytuacje przynoszące nam szczęście. Tego nie można zaprzeczyć. Ja także nie
zamierzam tego robić.
Znaczenie drugie. Ja rozumiem przez nie zarówno wydarzenia, które wymieniłam
(opisując punkt pierwszy), jak i takie przeżycia, których doznajemy przy tym,
gdy ktoś wyznaje nam miłość; wówczas, gdy dostajemy prezent, który chcieliśmy
dostać; wtedy, gdy nawet jesteśmy na wakacjach. Jesteśmy wtenczas szczęśliwi.
(To tylko kilka przykładów. Ale nie piszę ich wiele, aby poświęcić ten artykuł
głównemu tematowi.)
Te dwie
definicje są z pewnością, choć w części znane. Nie wierzę także, że którykolwiek
z Was mógłby zaprzeczyć przytrafieniu się jakiegoś z tych "szczęść". Sprzyjające
wydarzenie (1) - czy nie nazwiecie takim zdania do dobrej szkoły? Poznania
swojej miłości? W końcu mówi się "miałem szczęście, że Cię poznałem". Czy nie
tak? Pozytywne przeżycie (2) - mógł być nim pierwszy pocałunek, miłość,
prawdziwa przyjaźń. Czy to nie
szczęście?
O trzeciej
definicji nie będę pisać, ponieważ nie chcę, aby był to artykuł o
historii.
I wreszcie czwarte
i ostatnie (znaczenie) - współczesne, o którym tak bardzo chciałam napisać. Mówi
o zadowoleniu z życia w całości. Nie tylko z wydarzenia, nie z przeżycia, ani z
największego dobra na świecie, ale z całości naszego istnienia na tej małej
planecie! Teraz szczerze powiedzcie, czy to szczęście odczuwacie...? Szczęście z
całego życia, z każdego dnia, każdej godziny, z każdej chwili, z każdej sekundy?
Cisza, wielka i głęboka niczym ocean. Bo jeśli ktokolwiek odpowiedział tak, to
był właśnie osoba jedną z pośród niewielu. Ale jeśli zadałabym pytanie czy
chcielibyście mieć szczęście każdego dnia, w każdej sekundzie? Czy chcielibyście
być szczęśliwi? Na pewno odpowiedzielibyście tak. I tutaj najważniejsze pytanie:
"Dlaczego skoro chcecie, nie potraficie być szczęśliwymi w każdej sekundzie?".
Jeszcze jakiś czas temu sama nie potrafiłabym odpowiedzieć. Żałowałabym, że nie
umiem korzystać z życia tak, jakbym tego chciała. "Carpe diem" (znaczy "chwytaj
dzień" - Horacy). Niewielu z nas to potrafi. Ale są i tacy, którzy powiedzą, że
umieją. Jednak dla jednych będzie to szczęście prawdziwe, a dla innych tylko
chwilowe, bo w przyszłości takie chwile mogą uznać za stracone, a może nawet
zmarnotrawione. Wszystko dlatego, że teraz wydaje im się to takie piękne, np.
nie uczenie się, w końcu zostaje nam tyle czasu, jesteśmy bardziej wolni... ale
co za kilka lat? Będziecie zarabiać myjąc podłogi, sprzątając albo dźwigając
ciężary? Co będziecie robić? Ale przecież teraz to dla was nieważne. Ale jeżeli
to złe podejście, to jakie jest dobre? Już tłumaczę: znajdować szczęście
wszędzie i we wszystkim. Prawdę mówiąc, aby być w stanie to zrobić trzeba być
optymistą. Ale czy nie warto? "Szczęście można znaleźć nawet w najmniejszym
ziarenku pustynnego piasku." P. Coelho. Nie chcielibyście go znaleźć?... W tym
ziarenku, w kropli deszczu, w ziemi, w chmurze, nawet w ołówku, pierścionku czy
w swetrze... W uśmiechu i w płaczu, nawet w smutku, znaleźć szczęście. I w
cierpieniu. Nie mówcie nie, proszę. Nie mówcie nie, póki nie poszukacie.
Pomyślcie teraz, żyjecie na tym świecie, a mało który przedmiot ma dla Was jakiś
sens... Oczywiście, bo kto by myślał o deszczu, o kocu, o porannej rosie, czy
kwitnącym krokusie, a nawet o
herbacie...
Jedyne co mi
zostaje jeszcze do powiedzenia, to tylko życzenia dla Was: "Bądźcie szczęśliwi i
znajdujcie szczęście wokół Was".