| Kobieta to nie dziwka! |
|
Dziennikarz przed przystąpieniem do pisania tekstu na jakiś temat powinien dobrze zaznajomić się z tematem, który chce w swoim artykule poruszyć. Ja chcąc zostać wyżej wymienionym postąpiłem w podobny sposób. Przed przystąpieniem do czytania powertowałem ogłoszenia "niby matrymonialne" w telegazecie, internecie i kilku innych źródłach. To, co ujrzałem w tamtejszych rubrykach przeszło nawet moje najśmielsze oczekiwania. No, ale przejdźmy do rzeczy - poszukiwałem nie ogłoszeń matrymonialbych, ale seksualnych. Może wam się to wydać zboczone, ale ja wcale taki nie jestem, po prostu wpadłem na pomysł napisania ciekawego artykułu. Mówiłem, że było ostro, ale nie powiedziałem wam co właściwie znalazłem. OK. 90 % wyświetlanych ogłoszeń miało treść w stylu: "Poznam panią 25-55 lat w celu dyskretnych spotkań erotycznych. Pomogę finansowo.". Początkowo wydało mi się zabawne poszukiwanie doznań w ten sposób, jednak po pewnym czasie wydało mi się to ohydne w stosunku do tych kobiet, których faceci poszukują. No, ale sprawy by nie było, gdyby kobiety przystawały na takie układy. Ja, chcąc przetestować efektywność takich poszukiwań wysłałem swój anons proponujący spotkania erotyczne. Nie odezwała się żadna kobieta ani dziewczyna. Specjalnie mnie to nie zdziwiło, ale postanowiłem umieścić jeszcze anons proponujący jedynie przyjaźń - dla pewności, czy to co piszę czytają jakiekolwiek przedstawicielki płci pięknej. Po tym anonsie również nikt nie odpowiadał, pomyślałem, że mój pomysł na tekst przy takim obrocie sprawy legnie w gruzach. Po dwóch dniach oczekiwania na mój telefon przyszedł jednak SMS. To była dziewczyna z okolic miejsca, w którym mieszkam. Po krótkim zapoznaniu i opisaniu się, dziewczyna napisała mi, że też zamieściła anons podobny do mnie, ale wszystkim facetom, którzy napisali, chodziło tylko o seks. Ja dałem jej do zrozumienia, że nie mam wobec niej takich planów. Dziewczyna od razu bardziej się otworzyła, wymieniliśmy pewnie ze 20 SMS-ów. Było fajnie i temat na artykuł również był, nic tylko się cieszyć. Mi jednak do śmiechu nie było, bo pisząc ten tekst wcale nie mam jakiegoś rewelacyjnego humoru, wiele bym dał, żeby tego wcale nie pisać. No, ale takiego okrutnego faktu nie mogę przemilczeć. Z mojej obserwacji wynika, że dużej większości facetów w polskim społeczeństwie w kontaktach z kobietą zależy tylko na seksie. Często tego nie potrafią powiedzieć wprost, a jedynie w takich "matrymonialbych" anonsach. To smutne, bo wiele kobiet dzisiaj nie wie, że ich chłopakowi chodzi tylko o to, żeby zaliczyć kolejną panienkę. Wcześniej też pisałem, że tematu by nie było, gdyby kobiety godziły się na takie układy. No, ale one praktycznie w 100% są takiemu obrotowi spraw przeciwne. Ja mówię tu o kobietach, a nie o dziwkach oddających się byle komu za pieniądze. Normalna kobieta w życiu nie odpowiedziałaby na taki anons. Wcześniej to wiedziałem, ale wysyłając "podpuchę" tylko utwierdziłem się w przekonaniu. Tak drodzy "panowie", kobieta, to nie dziwka. Żeby za przeproszniem się z nią przespać, najpierw trzeba ją zdobyć, pokochać, zdobyć zaufanie, a nie tylko pomóc finansowo. Pieniądze, to nie wszystko, miłości się nie kupi. Na zakończenie chciałbym jeszcze powiedzieć parę słów do panów wysyłających erotyczne anonse. W treści nie piszcie poznam panią, kobietę, dziewczynę, tylko piszcie: poznam dziwkę, bo prawdziwa kobieta na takie coś nie odpowie, bo...kobieta to nie dziwka! PS. Wiem, że pisząc ten tekst zawidniałem na większej ilości czarnych list niż do tej pory, ale co mi tam, ja wygłaszania swoich opinii się nie boję. |
| zabójca /zabojca@buziaczek.pl/ |