Skoki narciarskie: IMŚ Juniorów 2004

Dzień 7. lutego 2004 zapisze się na stałe w historii polskich i światowych skoków narciarskich. Tego dnia podczas indywidualnego konkursu MŚ juniorów w Styrn (Norwegia) skoczek TS Wisła Zakopane - Mateusz Rutkowski wywalczył złoty medal! To, że Mateusz stanie na podium przewidywało wielu, ale niewielu dawało mu szanse na najwyższy jego stopień. To miejsce od początku sezonu zarezerwowane było dla austriackej rewelacji - Thomasa Morgensterna.

Notowania Morgensterna wzrosły jeszcze bardziej po konkursie drużynowym, który odbył się kilka dni wcześniej, gdzie Morgenstern miał dwa najlepsze skoki, a Austria wywalczyła złoto z 50 pkt. przewagi nad Polską, która...zdobyła srebrny medal!

Rutkowski w drużynmie też skakał świetnie, bo jego skoki były drugim i trzecim wynikiem ogólnie. Wszyscy czekali na jakiś trening przed zawodami indywidualnymi, żeby ocenić indywidualne szanse Polaka. Trening przyniósł pewne rozaczarowanie, ponieważ skoczek TS Wisły Zakopane nie był nawet najlepszy z Polaków. Lepiej od niego skakał Kamil Stoch, który na treningu był piąty. Rutkowski na tym treningu uplasował się dopiero pod koniec drugiej dziesiątki.

Muszę się przyznać, że przedtem nie za bardzo wierzyłem w umiejętności Mateusza, dlatego po tym treningu utwierdziłem się w przekonaniu, że to po prostu młody chłopaszek, któremu wyszło kilka skoków i stał się sławny, bo Małysz słabo skacze i trzeba o kimś mówić w mediach. Swojego zdania o Rutkowskim nie zmieniłem aż do zakończenia konkursu o indywidualne mistrzostwo.

Najciekawsza była pierwsza seria zawodów, kiedy to Mateusz ustanowił rekord skoczni skacząc 104,5 metra. Tym skokiem położył całą konkurencję na łopatki, niemal zapewnił sobie tytuł. Na tak daleki skok nie był w stanie tego dnia nawet Morgenstern, który wylądował aż 7,5 metra bliżej tracąc 15 punktów do Rutkowskiego. Warto zaznaczyć, że Thomas po pierwszej serii był...drugi! Po tym skoku Morgensterna przypomniały mi się występy Małysza za czasów świetności, kiedy to "na jednej nodze" odstawiał rywali na 20 punktów. Zwycięstwa Polaka nie byłem jednak do końca pewien, gdyż jak wiadomo - młoda psychika = słaba psychika.

Tego dnia Mateusz miał jednak wszystko w najlepszym porządku, gdyż w drugiej serii miał drugi skok (95,5 m) ex equo z Finem Pekkalą. Morgenstern skoczył tylko o metr dalej, więc o tytule mógł zapomnieć, ponieważ Rutkowski łącznie miał w dorobku 6,5 metra i 12,5 punktu więcej. Wogóle różnice pomiędzy zawodnikami pierwszej trójki były kolosalne. To pokazało tylko, jak nierówno skaczą juniorzy. Tak ogólnie, to dało się zauważyć, że zawodnicy z pierwszej szóstki, to już pełnoprawni skoczkowie narciarscy, zdolni do występów na dobrym poziomie w PŚ, natomiast reszcie wiele do nich brakuje. Nawet bardzo wiele.

Tym występem Mateusz powinien sobie zapewnić miejsce w kadrze A. Przynajmniej na pewno będą go tam chcieli. Ja jednak nie dokońca jestem przekonany, czy jego miejsce jest właśnie tam. Wydaje mi się, że ekipa szkoląca drugą reprezentację jest o wiele lepsza niż ta opiekująca się naszymi niby najlepszymi skoczkami. Moim zdaniem Rutkowski powinien do końca sezonu zostać pod opieką Kruczka i Kuttina. To mu na pewno dobrze zrobi, ponieważ obecnie w kadrze A panuje na dodatek nieciekawa atmosfera.

Obecny sezon wydaje się być ostatnim w karierze pana Tajnera. Właściwie, to ce ten facet poza gadaniem robi? Cholera, on powinien być jakimś rzecznikiem prasowym, a nie trenerem. Wszyscy jego podopieczni skaczą słabo, on mówi co trzeba poprawić, jednak tego nie robi. Małysz ma przebłyski, jednak nie po seansie z Tajnerem, ale z Janem Szturcem! Moja opinia jest taka, że Rutkowski powinien trafić do kadry A, ale najpierw Tajner musi odejść. Nie chcemy kolejnego zmarnowanego talentu. Bachleda i Pochwała kiedyś też dawali nadzieje. A teraz co?

IMŚ Juniorówi w skokach narciarskich
Zawodnik i m-ce
Odległość 1. seria
Odległość 2. seria
Suma pkt.
Medal
1. M.Rutkowski
104,5 m (RS)
95,5 m
273,5
2. T. Morgenstern
97 m
96,5 m
261
3. O. Pekkala
95,5 m
93 m
248
4. J. Mueller
94,5 m
92,5 m
244,5
5. J. Musiol
96 m
89,5 m
239,5
13. S. Hula
88 m
89,5 m
223,5
17. K. Stoch
89 m
87,5 m
219,5
25. D. Kowal
87 m
86 m
211,5

 


zabójca /zabojca@buziaczek.pl/