:: Felietony

   Piłka nożna
   Skoki
   Kosz
   Reszta ;)

 

:: Ambitne

   Ciekawostki
   Gry
   Sylwetki

 

:: Na luzie

   Ekstra!
   Wywiady
   Humor
   Linki
   Download

 

:: Kąciki

   Bike Zone
   Fight Corner

 

:: Inne

   Poczta
   Ankieta
   Redakcja
   Wstępniak
   Powrót do AM

 

 

-=-= NASZE GWIAZDY =-=-

Thierry Henry

Urodził się w 1977 roku w Ulis. Najpierw grał w FC Wersal i stamtąd trafił do słynnego AS Monaco. Tam zaczął szybko się rozwijać ,ale jeszcze w 1995 roku mało kto wiedział, kto to jest Henry. Jednakże już rok póĽniej jego nazwisko było na ustach całej Francji i nie tylko. Grał w tym czasie rewelacyjnie i został określony jako wielki talent. Z roku na rok grał lepiej w Monaco i zaczął dostawać powołania do gry w swojej reprezentacji. Na Mistrzostwach Świata we Francji spisał się naprawdę nieĽle i przeszedł do turyńskiego Juventusu. Jednak ten okres może uznać za stracony. Do tak widowiskowego gracza tak schematyczna liga jak włoska po prostu nie może pasować. Wydawało się, że Henry nie wróci do swojej dawnej formy i jego wielki potencjał został stracony. W 1999 roku Arsen Wenger, który jest znany z tego, że do Arsenalu sprowadza wielu swoich rodaków, postanowił wydać 10 milionów funtów na tego francuskiego piłkarza. Trafił do ligi angielskiej, która idealnie pasuje do jego stylu gry. Tam w pewnym sensie się odrodził i powrócił do swojej dawnej dyspozycji.

Henry w tym czasie zadomowił się w reprezentacji Francji i trudno sobie wyobrazić tę drużynę bez tego piłkarza. W 2000 roku pojechał na ME, gdzie zdobył mistrzostwo. Imponował tam szybkością, którą odziedziczył po stryju, i przede wszystkim efektownymi strzałami nogą ,a także głową. W Arsenalu cały czas szalał po boiskach deszczowej Anglii strzelając masę goli. Tworzył niezłą paczkę z innymi Francuzami grającymi w tym londyńskim klubie. Przede wszystkim musiała cieszyć fanów znakomita współpraca z innym świetnym piłkarzem Patrickiem Vieirą.

Po udanych sezonach Henry wyjechał do Koreii i Japonii na MŚ. I tu go spotkał srogi zawód. Zagrał bezbarwnie tak jak cała reprezentacja. Nikt nie strzelił nawet gola! Kibice byli bardzo zawiedzeni, tym bardziej iż Korea, którą pokonali kilka dni przed MŚ zajęła czwarte miejsce... Ale to już sprawka głupkowatych sędziów.

W tej chwili jednak się pozbierał i dalej rządzi w lidze angielskiej. Nawet w ostatniej kolejce zdobył gola. A jego Arsenal znów zmierza po mistrzostwo.

meyde

WSPÓŁPRACUJEMY Z LIGĄ CHAMPIONSHIP MANAGERÓW