Uwaga! Filmik ten jest częścią filmu New World Disorder. Nie moją sprawą jest jego legalność. Ale znalazłem opis całego filmu w kąciku "Dwa kółka" ( ostatnio przeglądałem stare CDA, bo wcześniej nie czytałem AM, a chciałem zobaczyć jak wyglądał poprzedni kąt rowerowy ), nie wiem czemu tam napisali że Bender spędził pół roku w szpitalu, ja wyraźnie słysze "night" - noc w szpitalu. Nie ważne, ja znam go tylko z tego fragmentu i tak go opisze.
Na jednej z polskich stron o rowerach można znaleźć filmik Bender 2 ( jedynki nie warto ściagać bo ten sam skok jest powtórzony w dwójce ), ma 3 MB. Przedstawia gościa o ksywce/nazwisku Bender. Widać że facet ma kasy jak eskimosi lodu, rower ma taki amortyzator że na prostym nie pojedziesz, ubrany w najlepsze ciuchy FOX'a, a ryzykuje życie żeby poczuć "adrenalinkę". Pan Bender wykonuje dosyć prosty element jazdy freeride'owej - tzw. DROP, czyli zeskok ze skarpy, rowerzysta jedzie tak jak normalnie, w pewnym momencie ścieżka "ucieka" w dół, on podrywa przednie koło i spada. Wszystko jest w porządku dopóki zeskakuje się z w miarę normalnej wysokości ( ja może zeskoczyłem z 1m ), a Bender skacze ze skarpy o wysokości 55 stóp ( według moich obliczeń to jakieś 17m!!!!! ), jak z dachu mojej szkoły, jak z 4-5 piętra bloku.

Skok - potem Bender leci, i leci, i leci, i leci, aż w końcu uderza o ziemie. Podczas upadku dobija amortyzatory do końca; dokładnie nie widać, ale amortyzator z przodu ma na pewno 300mm i z tyłu pewnie też tyle. Dobity amortyaztor odbija go i zrzuca, gość leci w jakieś krzaki. Efekt - noc w szpitalu. Każdy "zwykły" ekstremalny rowerzysta dał by sobie spokój. Ale nie Bender, za rok przyjeżdza i twardo próbuje jeszcze trzy razy. Żadnego skoku nie utrzymuje, ale przynajmniej nie dzieje mu się nic poważnego.
Czemu opisuje ten film? Gdyż jest to swego rodzaju ciekawostka, coś na razie niezwykłego. Zastanawiam się gdzie są granice. Pewnie jak będzie próbował, kupi lepszy sprzęt to w końcu ustoi ten skok. Co potem? 25m? W przypadku DROP'ów podstawą jest sprzęt który to wytrzyma. Kto ma na to kasę? Chyba tylko bogaty, znudzony życiem amerykanin:) Ale warto się pobawić w dropy. Nawet niskie są bardzo przyjemne.
Kumik
|
|