1. Tytułem wstępu. Jest to scenariusz przeznaczony dla dowolnej liczby graczy, najlepiej dość doświadczonych (jeśli postacie są znane w szerszym gronie, mają znajomości w policji, środowiskach akademickich, naukowych lub "para-"naukowych, znacznie ułatwi to ich wprowadzenie w przygodę), rozgrywający się w 1921 roku w Bostonie. Oczywiście, po odpowiednich zmianach, może być przeniesiony w inne miejsce, ale raczej nie poza wschodnie wybrzeże USA.
2. Informacje początkowe dla Strażnika. Zimą 1920 r. Jefferson Morgan, sześćdziesięcioletni profesor historii na Boston University zaczął interesować się poczynaniami grupy swoich studentów, pod przywództwem charyzmatycznego Chrisa Coopera. Pięciu młodych ludzi, czterech studentów historii oraz jeden utalentowany plastyk, zawiązało coś w rodzaju tajnego stowarzyszenia, czy nawet sekty, i rozpoczęło studia nad pewnymi księgami, uznawanymi powszechnie za okultystyczne. Uwagę Morgana zwróciły częste nieobecności czwórki podopiecznych oraz noszona przez nich biżuteria z dziwnymi symbolami. Rozpoczęte prywatne śledztwo przerwało, podobnie jak pracę na uniwersytecie, nasilenie się rzadkiej choroby serca, na którą profesor cierpiał. Na początku 1921 r. do szpitala psychiatrycznego trafił Peter Storm, malarz, członek grupy Coopera. W marcu znacznie pogarsza się stan profesora oraz zaczyna rola Badaczy. Każdy powinien mieć jakiś powód, żeby pojawić się wtedy w Bostonie, najlepsze byłoby listowne zaproszenie od samego Morgana (choć postacie związane z bostońskim uniwersytetem mogą nawet znać go osobiście i pomagać we wcześniejszej obserwacji sekty), zawierające także dokument potwierdzający opłacenie tygodniowego pobytu danego Badacza w Fifteen Beacon Hotel.
3. Pierwsze spotkanie. Jak się okazuje, cała drużyna ma hotelowe pokoje obok siebie, ale w całości spotyka się dopiero w szpitalu, przy łóżku Morgana. Jest 13 marca 1921 r., godzina 10 rano. W jednoosobowej salce leży bardzo słaby, choć na pierwszy rzut oka nieźle zbudowany mężczyzna z siwą brodą. Przedstawia się, pokrótce wyjaśnia sytuację i prosi Badaczy o pomoc. Ma ona polegać na obserwacji poczynań grupy Chrisa Coopera i ewentualnym przeszkodzeniu im, gdyby sprawy poszły za daleko. A mogą... "Wiecie, panowie, rozmawiałem ostatnio dość dużo z moimi studentami, aby dowiedzieć się jak najwięcej o działalności tamtej piątki. Rezultaty wywiadu są naprawdę przerażające. Grupa zaopatrzyła się ponoć kanałami prywatnymi w wiele woluminów, nierzadko znajdujących się kiedyś w kościelnym spisie ksiąg zakazanych. To bardzo stare materiały, nie wiem jak mogli się do nich dostać... Mam nadzieję, że to tylko plotki, krążące między studentami... Podobno spotykają się nocami, gdzieś pod miastem, na jakichś rytuałach. Nie wierzę oczywiście w jakąkolwiek ich moc, ale ponoć wszyscy są już tak obłąkani, że myślą o krwawych ofiarach, a na to już pod żadnym pozorem pozwolić nie wolno... Tak mówi się między studentami. Dopóki zdrowie pozwalało, sam pytałem o to i owo, ale chciałbym panów prosić, abyście mogli mnie teraz zastąpić. Oni sami czasem jeszcze pojawiają się na uniwersytecie, poznacie ich z pewnością po symbolach, które noszą... Jeszcze jedno, proszę, bądźcie dyskretni, nie podejmujcie żadnych działań, dopóki nie będziecie pewni. Oni mogą okazać się niebezpieczni, są szaleni... Ale nie wątpię, że sobie poradzicie. Nie zapraszałbym was w innym przypadku." Gdy gracze zechcą o coś jeszcze zapytać, profesor odpowie zgodnie ze swoją faktyczną wiedzą. Jeśli będzie trzeba, poda nazwiska wszystkich członków grupy, poinformuje o pobycie Storma w szpitalu psychiatrycznym, wskaże najważniejsze miejsca w mieście. Jednak nie nagabywany nie powie nic ponad to, co zawarte było w poprzednim akapicie. Morgan wygląda na bardzo zmęczonego i naprawdę ciężko chorego, Badacze zostają szybko wyproszeni przez lekarza, nie będą mieli, niestety, okazji ponownie porozmawiać z profesorem, bowiem jeszcze tej nocy jego chore serce przestanie bić.
4. Możliwe tropy.
a) Oczywiście Boston University. Osobom spoza swojego, dość hermetycznego, kręgu, studenci niezbyt chętnie będą udzielać informacji. Udany test Wiarygodności bądź Wmawiania pozwoli na wydobycie paru faktów od większości spotkanych osób, ale nie będzie to dużo więcej niż to, o czym Badacze już wiedzą. Owszem, Cooper i jego grupa są powszechnie znani wśród społeczności studenckiej, ale postrzegani raczej w kategoriach niegroźnych dziwaków, niż sekty, mogącej odważyć się na składanie ofiar z ludzi. Jedyną osobą, która może wnieść coś do sprawy jest Jonathan Smith, kolega Coopera z lat dziecinnych, ale dość trudno go spotkać na uczelni (jednoczesny sukces w Testach Szczęścia wszystkich członków drużyny), gdyż całymi dniami przesiaduje w mafijnym barze "Snakepit", racząc się nielegalnym alkoholem. Jeśli Badacze spotkają się z nim na uniwersytecie lub odszukają go w lokalu, skierowani przez kogoś (wszyscy studenci znają Smitha z dwóch powodów - nieprzeciętnie dużego intelektu i takiego też zamiłowania do mocnych trunków), dowiedzą się paru interesujących rzeczy...
"Taaak... znam Chrisa od... o, takiego małego brzdąca. Razem się wychowywaliśmy w Salem, nasze rodziny mieszkały po sąsiedzku. Później razem wyjechaliśmy uczyć się do Bostonu, ale ostatnio nasze drogi rozeszły się trochę... On ma dziewczynę w Salem, jeździ do niej często, a moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym... Od początku tego roku mieszkam na stałe w Bostonie, na stancji... Tak, wiem o jego zainteresowaniach, o istnieniu stowarzyszenia też. Chcieli wciągnąć mnie do niego, ale mam inne rzeczy do roboty. Muszę dbać, żeby nie stracić stypendium. No i, tak naprawdę, w ogóle nie interesują mnie takie sprawy. Niech się bawią, chłopaki, jak mają czas i ochotę, ale beze mnie. Trochę mi to śmierdzi, ale sam nie wiem, czym. Przebierają się, odgrywają jakieś cyrki nocami, a przez całe dnie czytają książki..."
b) Biblioteki, szczególnie zaś miejska oraz uniwersytecka. W obu przypadkach informacje przydatne graczom są raczej ograniczone. Poza historią miasta i uczelni oraz kilkoma wzmiankami o procesach czarownic w pobliskim Salem (autorem jednej z publikacji jest Jefferson Morgan) Badacze nie znajdą nic bardzo interesującego. Jeżeli jednak poświęcą cały dzień na poszukiwania, w ich rękach powinny znaleźć się archiwalne numery "Boston Courier", zawierające: - Informacje o zlikwidowanej w 1912 r. sekcie Kaplica Kontemplacji (patrz podręcznikowy scenariusz "Nawiedzenie" - ten trop jest zupełnie fałszywy, Cooper nie ma żadnych powiązań z pastorem Thomasem, choć jeżeli tylko chcesz, Strażniku, eksplorować ten wątek, ukrywający się Thomas może być na przykład źródłem Ksiąg Mitów dla studenckiego stowarzyszenia) - Datowaną na 10 lutego 1921 r. wzmiankę o młodym i obiecującym malarzu, Peterze Stormie, którego odnaleziono w nocy, błąkającego się pod miastem bełkoczącego bez sensu i z halucynacjami. Umieszczono go w szpitalu dla psychicznie chorych. Dostępne w bibliotekach Księgi Mitów to "Azathoth i inni" oraz "O złym czarnoksięstwie w Nowej Anglii".
c) Bostoński szpital psychiatryczny. Nie jest to zakład zamknięty, więc nie sprawi Badaczom dużej trudności odnalezienie i zamienienie kilku słów ze Stormem. Jeśli chcesz, Strażniku, uprzykrzyć nieco życie drużynie, możesz jednak postawić pewne problemy natury biurokratycznej ("A panowie z rodziny?", "Mogę zobaczyć dokumenty?") Oczywiście postaraj się też realistycznie odegrać atmosferę miejsca pełnego najróżniejszej maści maniaków i szaleńców... Oto, co ma do powiedzenia jeden z nich, młody malarz, Peter Storm: "Przerosło mnie to co wtedy zobaczyłem. Teraz już nie mogę spać spokojnie, nie mogę spokojnie myśleć, tworzyć... Próbowałem mówić o tym, co zaszło, ale mają mnie za obłąkanego. Wszyscy, nawet rodzina. Zresztą, nie mam już rodziny, wyjechali na zachód, nie chcą mnie znać... a ja tylko czekam na wypuszczenie stąd, żeby móc powstrzymać Chrisa, tę kanalię...Tak, na początku podobało mi się, ta cała mroczna otoczka była niezwykle inspirująca dla moich prac... Aż do tamtej nocy. Samochodem Chrisa pojechaliśmy, jak zwykle, do małej chatki w lesie pod Salem, gdzie zawsze spotykaliśmy się. Laura już czekała. Panowie, ta dziewczyna jest bardziej szalona niż Cooper. Boję się myśleć, co się stanie. To chyba ona doprowadziła Chrisa do tego stanu, zawładnęła nim...Tego wieczora wszyscy mieliśmy maski i czarne szaty, Cooper rozpoczął inkantację. Trwało to kilka minut, może kilkanaście, w jednej chwili lunął ciężki, gęsty deszcz, a to wyłoniło się spomiędzy drzew...Nie mogę opisać dokładnie kształtów, jakby wciąż się zmieniały... Coś jak gad lub płaz, z wieloma mackami...Potem straciłem zmysły i znalazłem się tu." Zapytany, Storm może wskazać adres domu, który wynajmuje Chris Cooper. Jest to rudera w biednej i niebezpiecznej dzielnicy portowej Bostonu. Malarz nie zna miejsc pobytu pozostałych członków stowarzyszenia, gdyż zawsze spotykali się oni tylko u Coopera. Za nic nie potrafi także przypomnieć sobie lokalizacji chaty pod Salem, w której odprawiono rytuał, poza tym, że jest ona na skraju lasu, dość daleko od drogi na Boston.
5. Tylko dla Strażnika - nowe fakty. Profesor Jefferson Morgan, podczas zbierania materiałów o XVII-wiecznych procesach czarownic, mieszkał jakiś czas w Salem, wynajmując pokój u pewnej wdowy. Wywiązał się między gospodynią a gościem romans, przerwany wraz z zakończeniem badań Morgana. Profesor całkiem zapomniał o kobiecie, która w dziewięć miesięcy później urodziła jego córkę... Po przedwczesnej śmierci matki dorosła już Laura postanowiła srogo zemścić się na ojcu za porzucenie, do czego wykorzystała okultystyczne zainteresowania swojego partnera, Chrisa Coopera. Oboje studiowali magiczne księgi, w celu znalezienia odpowiednich zaklęć. Nieświadomi potęgi woluminu, dotarli do jednego z tłumaczeń "Necronomiconu", znanego jako "Sussex Manuscript" i czaru, pozwalającego na przywołanie Azathotha. Właśnie w takiej próbie brał udział Peter Storm. Pojawienie się Demonicznego Sułtana poprzedziło nadejście Sługi Zewnętrznych Bogów, na którego widok malarz stracił zmysły i rozproszył magię. Istota po chwili odeszła, a Azathoth w ogóle nie objawił się. Pozostała grupa niedługo spróbuje ponownie wezwać boga i wybłagać u niego zniszczenie profesora Morgana (nie wiedzą, że zmarł on w szpitalu z przyczyn naturalnych). Z pewnością jednak przywołanie tak złej i potężnej istoty jak Azathoth nie skończy się tylko jedną śmiercią... Profesor nie wiedział, że działalność stowarzyszenia skierowana jest przeciw niemu, zaniepokoiło go raczej to, że może stracić zdolnych i wartościowych studentów. O posiadaniu nieślubnego dziecka nigdy nikomu nie mówił, wiązałoby się to z pewną kompromitacją w środowisku. O pokrewieństwie Laury i swojego wykładowcy wiedział oczywiście Cooper, a czy zdawał sobie z niego sprawę również Peter Storm - o tym zadecyduj ty, drogi Strażniku.
6. Sytuacja nabiera rumieńców. Prędzej czy później gracze zdecydują się pewnie na odwiedziny u Chrisa Coopera. Jeśli nie, należałoby zasugerować im to po, na przykład, teście na Pomysłowość. Studenta nie zastaną w domu, natomiast mogą wejść doń niezauważeni po udanym teście Otwierania zamków. Parterowy budynek urządzony jest wewnątrz bardzo skromnie, na ścianach wiszą nie oprawione, nieliczne obrazy, prawdopodobnie dzieła Storma, przedstawiające ludzi w ciemnych szatach, często w maskach lub z groteskowo wynaturzonymi twarzami. Dużo jest natomiast namalowanych farbą symboli, takich jak pentagramy, krzyże Ankh, czy bluźnierczy Żółty Znak. Przeszukanie domu, oprócz znalezienia całej masy akademickich podręczników do historii (widać, że Cooper nie całkiem zrezygnował ze studiów) ujawni tylko dwie, ale dość ważne rzeczy. Pierwsza to leżąca w szufladzie biurka książka - angielska edycja przeklętego "Króla w Żółci", druga to znajdująca się pod woluminem kartka z napisem "Salem. Rytuał." oraz datą oznaczającą dzień, w którym Badacze będą przeszukiwać dom. Późniejsze wydarzenia w domu na skraju lasu są bardzo ważnym elementem przygody, dlatego gracze MUSZĄ udać się tam właśnie w dniu rytuału - stąd dowolność jego daty. Teraz będzie już z górki - zakłada się, że gracze dysponują samochodem, którym dostaną się w okolice Salem, pozostawią go na skraju drogi i dalej pójdą pieszo na spotkanie z kultystami. Jeśli zdecydują się podjechać za blisko, grupa usłyszy ich i skryje w lesie, powtarzając rytuał, jeśli to w ogóle możliwe, dopiero po 1k4 dniach.
7. Finał. Badacze będą być może chcieli zawiadomić policję, ale raczej nikt im nie uwierzy (chyba, że jedna z postaci w drużynie ma powiązania z policją lub sama w niej pracuje - to zupełnie zmienia sytuację i powoduje wysłanie dwóch radiowozów razem z grupą Badaczy). Jeżeli pozostawią samochody pod lasem i dalej pójdą pieszo, niedługo powinni zobaczyć duże ognisko przed parterowym drewnianym domem i zaparkowany nieopodal samochód Coopera. Czterech młodych mężczyzn i jedna kobieta stoi wokoło ognia w czarnych i długich szatach. Nie są zamaskowani. Inkantację przywołania Azathotha prowadzi Chris, a pozostali wspomagają go śpiewem. Każdy z rzucających czar poświęca na to 5 PM, co daje 25% szansy na powodzenie. Oczywiście ujawnienie się Badaczy przerwie rytuał, ale nie wahaj się, Strażniku, doprowadzić go do końca, jeśli długo nie będą mogli się zdecydować na interwencję. W obliczu tak wielkiego zagrożenia, jak pojawienie się Azathotha na Ziemi nie ma czasu do stracenia! Jeśli gracze zdecydują się na walkę, kultyści będą się bronić, wszyscy uzbrojeni są w długie noże (1k4+2 obrażeń). Chris i Laura walczyć będą do śmierci, wtedy pozostali uciekną do lasu. Być może Odkrywcy zdecydują się wkroczyć do akcji tuż przed finałem zaklęcia. Wtedy przejście między światami zostanie częściowo otwarte, ale Azathoth nie przybędzie, pojawić się może natomiast Sługa Zewnętrznych Bogów, aby wspomóc grupę w walce i później dokończyć rytuał. Celem Badaczy jest oczywiście niedopuszczenie do tego.
8. Zakończenie i nagrody. Nagrody? Jakie nagrody? To przecież "Zew Cthulhu", a nie jakieś tam dedeki. Żadnych nagród, przeciwnie, teraz dopiero rozpoczną się prawdziwe kłopoty. Jeśli policjanci nie współpracowali z drużyną, zdecydują się przyjechać już po końcu starcia. I jak się chłopaki wytłumaczą z walających się tu i ówdzie trupów, ha? Jeśli przywołanie Azathotha powiedzie się, bóstwo ukaże się, wzbudzając panikę zarówno w szeregach Badaczy, jak i samych wzywających, którzy chyba nie do końca oczekiwali aż tak osłupiającego efektu. W każdym razie, nie zabawi na Ziemi długo, a czym się zajmie, zależy tylko od inwencji Strażnika i tego, jak bardzo drużyna zalazła mu za skórę... Jeśli Badacze zdołają przerwać inkantację i unieszkodliwić czarowników, ich rola właściwie kończy się. Jeżeli są przygotowani na spotkanie z naprawdę potężnymi Księgami Mitów, połóż, drogi Strażniku, na stole w chacie wspomniany wcześniej "Sussex Manuscript".
9. Charakterystyki Bohaterów Niezależnych
Chris Cooper, 23 lata, obłąkany student historii, S12, KON12, MOC15, ZR14, WG15, BC12, INT16, WYK18, wytrzymałość 12, 15 PM, umiejętności: archeologia 30%, historia 60%, łacina 60%, Mity Cthulhu 30%, okultyzm 50%, prowadzenie samochodu 50%, ukrywanie się 20% wmawianie 20%, nóż 50%
Laura, 25 lat, dziewczyna Coopera, S10, KON12, MOC16, ZR16, WG16, BC12, INT17, WYK17, wytrzymałość 12, 16 PM, umiejętności: Mity Cthulhu 30%, okultyzm 50%, spostrzegawczość 75%, ukrywanie się 40%, nóż 40%
Mark Anderson, Cecil Jones, Mark Jones, kultyści, studenci historii, po 23 lata, takie same charakterystyki, S12, KON12, MOC10, ZR12, WG14, BC12, INT15, WYK18, wytrzymałość 12, 10 PM, umiejętności: archeologia 20%, historia 50%, łacina 50%, Mity Cthulhu 20%, okultyzm 50%, ukrywanie się 20%, nóż 50%
Peter Storm, 25 lat malarz, S10, KON10, MOC15, ZR15, WG16, BC12, INT16, WYK18, wytrzymałość 11, 15 PM, umiejętności: Mity Cthulhu 10%, okultyzm 10%, spostrzegawczość 50%, sztuka - malowanie 70%
Jonathan Smith, 23 lata, student, alkoholik, przyjaciel Chrisa Coopera, S12, KON12, MOC12, ZR12, WG14, BC12, INT17, WYK18, wytrzymałość 12, 12 PM, umiejętności: historia 40%, łacina 50% ukrywanie się 20%
Jefferson Morgan, 60 lat, ciężko chory profesor Boston University, S8, KON10, MOC15, ZR14, WG12, BC14, INT18, WYK20, wytrzymałość 12, 15 PM, umiejętności: archeologia 50%, historia 85%, historia naturalna 50%, łacina 70%, okultyzm 50%, wiarygodność 70%.
Typowy policjant / sanitariusz w szpitalu: S15, KON15, MOC10, ZR15, WG13, BC15, INT14, WYK16, wytrzymałość 15, 10 PM, broń policjantów: rewolwer 50%, pałka 50%.
10. Kilka uwag na sam koniec. Jest to raczej szkic przygody niż kompletny scenariusz, z ogólnym zarysem fabuły i kilkoma wątkami do rozwinięcia, zmienienia, ewentualnie całkowitego zignorowania. Tym niemniej chciałem szczególnie zwrócić uwagę na sprawę kontaktowania się z istotami rodem z Mitów w celu osiągnięcia bardzo konkretnych i bardzo osobistych celów. U różnych Strażników Tajemnic motyw ten może być różnie wykorzystany, najważniejsze jest jednak to, aby sami zainteresowani, Chris i Laura, dokładnie nie wiedzieli, z czym mają do czynienia i aby w finale przygody, o ile nie zostaną powstrzymani, przywołana moc zwróciła się przeciwko nim. A więc, Panie i Panowie Bluźniercy - here it is. So enjoy! Żucho