Justicarska Przysiega godnosci:

Ja, (imię i nazwisko), Dziecko (Ojca), dziecko (PraOjca)*, przysięgam:

Camarilla jest wszystkim, i wszystko jest Camarillą. W służbie i wierze wobec Camarilli zatapiam największą część siebie. Nie pozwolę żadnemu nieprzyjacielowi z zewnątrz albo Bestii od wewnątrz kwestionować mojej lojalności. Nie pozwolę żadnemu nieprzyjacielowi z zewnątrz, albo Bestii od wewnątrz, niszczyć mojej wiary.
Nie posiadam żadnych interesów, które nie są interesami Camarilli. Nie posiadam żadnych celów, które nie są celami Camarilli. Nie pozwolę na żadne groźby wobec Camarilli, z zewnątrz czy od wewnątrz, od Kainitów bądź śmiertelnych.
Ktokolwiek kto umieści swój cel nad celem Camarilli zostanie obalony, I ja proszę Camarillę o obalenie mnie, jeśli ja wysunę swój interes nad jej własny.
Chociaż jestem Dzieckiem (klan), i reprezentuje interes (klanu) w Camarilli, umieszczam dobro Camarilli na równi bądź ponad potrzebami (klanu). Dzięki temu Camarilla przetrwa; bez tego Camarilla zginie.
Przyjaciele Camarilli są moimi przyjaciółmi. Sprzymierzeńcy Camarilli są moimi sprzymierzeńcami. Kainici Camarilli są moimi Kainitami, do końca nocy.
Wrogowie Camarilli są moimi wrogami. Jestem nieugięty w poszukiwaniu ich, nieubłagany w polowaniu na nich, bezlitosny w niszczeniu ich. Będę przyjmował wszystkich, którzy przyznają się do wykroczeń i szukają naprawienia swych dróg, gdyż oni uznają siłę moją i Camarilli*.
Jeśli przeleję krew, to dla Camarilli. Jesli odbiorę życie bądź nie-zycie, to dla Camarilli. Jeśli umrę, to dla Caamrilli. Niech Camarilla podnosi swą potęgę i obali mnie, jeśli naruszę tę świętą odpowiedzialność.

To przysięgam, na moją krew, na krew mych Przodków, na nie-zycie moje i nie-życia moich Dzieci*, tak długo jak Camarilla będzie honorować mą służbę.





Jest to tłumaczenie (moje) oryginalnego tekstu Przysięgi składanej przez nowowybranych Egzekutorów (Justicarów/ Justicjariuszy) podczas obejmowania swej pozycji na drabinie władzy w Camarilli. Przysięga ta deklamowana jest bezpośrednio przed Wewnętrznym Kręgiem i jest nieodzownym elementem przejmowania ów godności. Jest ona niejako potwierdzeniem oddania sprawom organizacji, a zarazem daje wyższym organom władzy ( czyli Wewnętrznemu Kręgowi jako przedstawicielstwu sekty) możliwość odwołania Justicara z pozycji w razie jego niedopełniania obowiązków, a także możliwość ukarania go za to. Gwarantuje ona (przynajmniej teoretycznie), że w sądzonych sprawach Egzekutor kierował się będzie dobrem całej camarillskiej społeczności, a nie własnym interesem, a także w razie potrzeby zainterweniuje po złożeniu mu doniesienia o łamaniu praw ("Ktokolwiek kto umieści swój cel nad celem Camarilli zostanie obalony, I ja proszę Camarillę o obalenie mnie, jeśli ja wysunę swój interes nad jej własny")

Dość ciekawym fragmentem jest również*Ja, (imię i nazwisko), Dziecko (Ojca), dziecko (PraOjca)*, przysięgam: Oznacza on recytację swojej linii krwi, począwszy od Ojca, aż do samego Kaina. Nie jest obowiązkowy, jednak bardzo mile widziany, gdyż świadczy o znajomości i zainteresowaniu własnym pochodzeniem. Jakby kainickie społeczeństwo nie poszło do przodu, to jednak osobnicy znający swych przodków nadal otrzymują tą niemal darmową odrobinkę statusu społecznego, a nie znający go, nawet, jeśli są Egzekutorami, bywają ignorowani (nawet przez innych Egzekutorów i Wewnętrzny Krąg), gdyż uważani są za zwykłych kundli nie wartych kainickiej krwi. Zdarza się nawet, ze przez ów nieznajomość wielu zdolnych członków Rodziny było mocno lekceważonych przy obsadzaniu ważnych pozycji gdyż inni szli bardziej za konwenansami niż logicznym myśleniem. W ten sposób wielu kainitów w ogóle traci szanse na jakikolwiek awans.

*Będę przyjmował wszystkich którzy przyznają się do wykroczeń i szukają naprawienia swych dróg, gdyż oni uznają siłę moją i Camarilli. Fragment ten bezsprzecznie odnosi się do zdrajców lub uciekinierów z Sabatu bądź innej organizacji. Zostają oni zawsze przyjęci do Camarilli, o ile wyrażą takie życzenie, jednak są dokładnie obserwowani. Jednostki takie są bardzo użyteczne dla sekty, gdyż z pierwszej ręki donoszą, jakie były plany i posunięcia ich niedawnych kompanów. Niejednokrotnie dzięki podobnym informacjom w porę można było przygotować kontratak bądź zniweczyć plany wroga. Nie ma jednak co liczyć na to, ze uciekinierzy mają czy będą mieli takie same prawa jak kainici już "urodzeni" w Camarilli. Są oni przydatni, mogą dobrze pracować i być oddanymi, ale ich krew jest już skażona i pozostaną tylko namiastką prawdziwego Camarillczyka.

"Przysięgam... na nie-zycie moje i nie-życia moich Dzieci..".
Wymieniony w tym wersie wyraz "Dzieci" odnosi się najprawdopodobniej też do Archontów, gdyż to oni są często uważani za "dzieci" Egzekutora. Zdarza się wprawdzie dość często, ze niektórzy Archonci faktycznie są Potomkami danego Egzekutora, są to jednak przypadki pojedyncze. Faktycznie Archonci są, co najwyżej powiązani Więzami Krwi z Egzekutorem, na tym jednak kończą się ich zależności. Jest to przeszkodą dla wykonania jednej z zasad: archont znajdujący Justicara na popełnianiu zdrady (raz się to zdarzyło) powinien uczestniczyć w wymierzaniu kary. Uczucia względem Justicara często są tak silne, ze sprytni archonci potrafią uniknąć tego procederu i udowodnić niewinność swego Pana lub, chociaż odsunąć egzekucję. Interesującą sprawą jest fakt, że cześć Egzekutorów zaprzysięga podobnym tekstem również swoich Archontów podczas mianowania ich na to stanowisko. Nie jest to regułą, ale nadal jest praktykowane, szczególnie, przez co bardziej prawych i wyrobionych politycznie kainitów.




Ventrue1





©RPG Chamber 2003